Strobel i Stankiewicz – duet na gitarę i emocje

Strobel i Stankiewicz – duet na gitarę i emocje Niebywałe Suwałki 6
Na zdj. Anna Stankiewicz podczas jednego z koncertów w Suwałkach.

Strobel_Stankiewicz_7Jest szansa, że wybitny polski gitarzysta – Janusz Strobel i współpracująca z nim wokalistka – Anna Stankiewicz wrócą do Suwałk. Przedsmak tego, co zaprezentują najprawdopodobniej już jesienią na scenie Suwalskiego Ośrodka Kultury, mogła poczuć publiczność z Sali Królewskiej przy ul. Chłodnej.

O wartościowych artystów występujących w kameralnej przestrzeni kamienicy w centrum miasta zabiega Alicja Roszkowska, prowadząca Fundację Art – S.O.S. Ideą towarzyszącą organizowanym przez nią koncertom jest możliwość zaprezentowania młodych artystów – uczniów Państwowej Szkoły Muzycznej w Suwałkach oraz znanych i cenionych wykonawców – muzyków, aktorów. Ta myśl zainspirowała również Annę Stankiewicz, która bez wahania zgodziła się wystąpić w Sali Królewskiej. Wokalistka jest absolwentką suwalskich szkół, więc nie bez znaczenia był tu wątek sentymentalny. – Całym sercem wspieram to miejsce – podkreśla Anna Stankiewicz.

Koncert w Sali Królewskiej z jej udziałem był okazją do wysłuchania wyjątkowego połączenia poezji z muzyką. W piątek – 26 kwietnia w saloniku zabrzmiała najpierw gitara solo. Po adeptach sztuki gitarowej na scenie pojawił się Janusz Strobel, który zagrał dwie części suity „Dusza ogrodu”. Instrumentalny początek koncertu stanowił zaproszenie do dalszej podróży melancholijnej. Podczas koncertu, opatrzonego tytułem „Trzeba marzyć”, Anna Stankiewicz i Janusz Strobel wykonali wspólnie piosenki skomponowane do tekstów Jonasza Kofty i Jana Wołka.

Świetne aranżacje muzyczne w połączeniu z ciepłym wokalem okazały się doskonałą interpretacją wierszy: „Trzeba marzyć”, „Ździebełko ciepełka”, „Czas nie przyszedł”, „Więc jak”, „Defekt”, „Tak młodo jak teraz” czy „To nie miało być o łzach”. W programie wieczoru znalazło się też miejsce na piosenkę ze spektaklu „Ławeczka” w reżyserii Zbigniewa Zapasiewicza.

Trzeba marzyć – Jonasz Kofta

Trzeba marzyć

Żeby coś się zdarzyło

Żeby mogło się zdarzyć

I zjawiła się miłość

Trzeba marzyć

 

Zamiast dmuchać na zimne

Na gorącym się sparzyć

Z deszczu pobiec pod rynnę

Trzeba marzyć

 

Gdy spadają jak liście 

Kartki dat z kalendarzy 

Kiedy szaro i mgliście 

Trzeba marzyć

 

W chłodnej, pustej godzinie 

Na swój los się odważyć 

Nim twe szczęście cię minie 

Trzeba marzyć

 

W rytmie wiecznej tęsknoty 

Wraca fala do plaży 

Ty pamiętaj wciąż o tym 

Trzeba marzyć

 

Żeby coś się zdarzyło 

Żeby mogło się zdarzyć 

I zjawiła się miłość 

Trzeba marzyć

Fot. Niebywałe Suwałki

Dodaj komentarz