„Motyl” w kamieniu: Andrzej Wajda oglądał rzeźby

Na zdj. od lewej: Czesław Renkiewicz, Krystyna Zachwatowicz, Andrzej Wajda i Andrzej Strumiłło.

Plener „Teatr”, poświęcony osobie i twórczości Andrzeja Wajdy, zakończył się w ubiegłym roku. Został zorganizowany z myślą o 90. urodzinach reżysera, przypadających w 2016 r. W piątek, 17 czerwca reżyser w towarzystwie żony i kuratora wydarzenia – Andrzeja Strumiłły, a także mieszkańców i władz Suwałk obejrzał efekty pracy rzeźbiarzy z Polski, Ukrainy, Litwy i Białorusi.

Rzeźby znajdują się w pobliżu stadionu miejskiego przy ul. Zarzecze. W trakcie piątkowego spotkania byli obecni ich twórcy – Vasili Slapak, Katsiaryna Zlotsina, Uladimir Pantalejew i Algis Kasparavicius. To jednak nie wszyscy rzeźbiarze, którzy podjęli trud „przekucia” dzieł Wajdy w kamień. Przed wejściem na stadion znajdują się jeszcze prace Jarosława Pereszki, Rafała Strumiłły, Igara Zasimovicha, Uladimira Pipina oraz Oleha Kapustyaka.

Andrzej Strumiłło, z którego inicjatywy odbyła się już III edycja pleneru, podkreślił, że twórcom i jemu – jako kuratorowi – zależało na dotarciu do osobowości i charakteru reżysera. Andrzej Wajda z podziwem przyznał, że do podjęcia wyzwania, jakim była zamiana ulotnego filmu w kamień, mógł rzeźbiarzy zachęcić tylko jego dawny kolega ze szkolnej ławki. – Film to życie motyla – porównał Wajda, dodając, że film tak jak motyl żyje tylko przez chwilę, radując pięknem i barwami, a dokonuje żywota przekłuty szpilką w muzeum – Filmotece Narodowej.

W trakcie dwudniowej wizyty Andrzeja Wajdy w Suwałkach została odsłonięta tablica nadająca dotychczas Dużej Sali w SOK imię reżysera, laureata Oscara za całokształt twórczości: WAJDA PRZYPOMINA: CZY REŻYSER Z DALEKA ZROZUMIE PROSTEGO CZŁOWIEKA? Z okazji 90. urodzin Andrzej Wajda został też uhonorowany specjalną „Włócznią Jaćwingów”.

Fot. Niebywałe Suwałki

Dodaj komentarz