Od dziecka pełna temperamentu, ruchliwa i uparta. Rodzice nigdy nie mieli z nią lekko, ale zawsze wiedzieli, że ich córka wyróżnia się wśród innych dzieci. Jak coś chciała, tak robiła – na przekór wszystkim przeciwnościom losu. Dzisiaj ma już prawie 36 lat, jest spełnioną mamą dziesięcioletniej Agaty, fizjoterapeutką, masażystką oraz trenerem personalnym. Często spotykam ją na siłowni, gdzie widzę, jak wyciska siódme poty podczas treningów. Realizuje się w pracy i w domu, realizuje też swoją wielką pasję – kulturystykę. Miesiąc temu zdobyła złoty medal na Mistrzostwach Polski Juniorów i Weteranów w Kulturystyce i Fitness oraz Srebro w Pucharze Polski, podczas którego rywalizowała z najsilniejszymi rywalkami z kraju i Europy. W ten weekend podejmie się największego dotychczas wyzwania w swoim życiu – będzie reprezentowała Polskę na Mistrzostwach Świata.

Autor: Zuzanna Andruczyk

Marta Górzyńska to drobna kobietka, którą charakteryzuje ogromna samodyscyplina i chęć stawiania sobie poprzeczki coraz wyżej. Potrafi pogodzić pracę i macierzyństwo ze swoją pełną wyrzeczeń pasją, która nadaje sens każdemu jej dniu.

Marta od zawsze miała do czynienia ze sportem. Zaczęło się od pląsania w zespole tanecznym dla dzieci „Roztańczone Nutki” oraz tańca towarzyskiego, który towarzyszył jej przez ponad osiem lat. Tam nauczyła się samodyscypliny oraz pokory. Ciężka praca, którą wykonywała na zajęciach pozwoliła jej odnieść sukces nie tylko w Polsce, ale również i na parkiecie międzynarodowym. Nie potrafiła żyć bez swej pasji, ponieważ to właśnie ona wnosiła radość do jej życia.

marta_gorzynska_0008Zawsze ciągnęło ją na siłownię. Już w wieku dwunastu lat dla zabawy ćwiczyła z bratem, by potem poprosić Mikołaja na Gwiazdkę o pierwsze hantle. Dostała swój wymarzony prezent, który ma w domu do dzisiaj – dwukilogramowe, piankowe hantelki są dla niej miłym wspomnieniem początków wieloletniej pasji, w której rozwija się po dziś dzień. Jako nastolatka wstydziła się chodzić na siłownię, ponieważ dziewczyny nie były tam mile widziane. Barykadowała się w swoim pokoju, włączała muzykę i wykonywała aerobik przed lustrem.

– Nie chciałam, żeby ktoś mnie nakrył, przecież to byłby obciach! – śmieje się. Na początku XXI wieku dbanie o sylwetkę, a tym bardziej kulturystyka nie były „w modzie”, szczególnie wśród kobiet. Marta sama musiała zagłębiać się w tajniki tego sportu, często zdając się wyłącznie na swoją intuicję. Miała do tego talent.

W szkole średniej w końcu zdecydowała się trenować na siłowni. Przełamała swój strach, pozbyła się wstydu i przestała przejmować się opinią innych. Treningi tak weszły jej w krew, że zdecydowała się rozpocząć studia fizjoterapeutyczne na Olsztyńskiej Szkole Wyższej im. J. Rusieckiego w Olsztynie. Ruch fizyczny, który jest wpisany w istnienie tych studiów, stał się nieodłącznym elementem jej życia, a co za tym idzie – dnia codziennego. Marta czerpała niewyobrażalną radość ze swej pasji, a główną jej motywacją było to, co… widziała w lustrze.

Przerwa w treningach przyszła wraz z ciążą, gdy Marta skończyła 26 lat. Urodziła wtedy córkę – Agatę i w pełni poświęciła się macierzyństwu. Gdy dziewczynka skończyła 6 lat, Marta postanowiła wyprowadzić się od swojego ówczesnego partnera i zacząć żyć na nowo. Musiała sama utrzymać siebie i dziecko. Cały czas brakowało jej jednak w życiu kulturystyki. Pracowała na trzech etatach – w restauracji, w centrum rehabilitacji, a nawet w pralni.

Gdy córka podrosła, Marta Górzyńska wznowiła treningi, poświęcając się im w stu procentach. Kosztowało ją to sporo wyrzeczeń, takich jak: restrykcyjna dieta czy mało czasu dla siebie, ale jasno postawiony przed sobą cel w pełni motywował ją do tego, by dalej ciężko pracować i rozwijać się w swej pasji.

marta_gorzynska_0009We współpracy z trenerem z Olsztyna, Pawłem Smolikiem, zaczęli osiągać pierwsze poważniejsze sukcesy. W 2014 roku Marta została Mistrzynią Polski i Europy w kulturystyce kobiet Federacji WFF-WBBF. Wtedy nadal pracowała na trzech etatach. Zdobyła również srebro na Mistrzostwach Polski w kategorii Kulturystyka Pary Federacji NAC 2014r oraz złoto na ME Bodybuilding Woman WFF-WBBF.

W roku 2015 postanowiła poświęcić się pełnej regeneracji, swojej pracy i oczywiście – córce Agacie. Skończyła kurs trenera personalnego, który pozwolił jej rozwijać sportową pasję podczas treningów z innymi. Marta chciała również realizować się w pracy jako fizjoterapeutka. Szkoliła się, nabywała wiedzę oraz szlifowała niezbędne w tej dziedzinie umiejętności.

W styczniu 2016 roku podjęła decyzję o powrocie do startów w kulturystyce. Nieśmiało zwróciła się do trenera Norberta Jana Tymczaka z Poznania, który zgodził się rozpocząć z nią współpracę. Marta skupiła cały swój wysiłek na udziale w Mistrzostwach Polski Juniorów i Weteranów w Kulturystyce i Fitness w Warszawie. Opłaciło się, zdobyła wymarzone złoto, a już 12 listopada będzie walczyć o jak najwyższy wynik na Mistrzostwach Świata w Białymstoku.

Marta Górzyńska – jak sama przyznaje – jest niesamowicie zdeterminowana, potrafi walczyć o swoje marzenia. W przyszłości chciałaby otworzyć własną siłownię – tylko dla kobiet, ponieważ sama wie, jak ciężko jest przełamać kobiece bariery podczas treningów w jednym budynku z mężczyznami. – Czuję się spełniona i szczęśliwa, a przecież o to w życiu chodzi – podsumowuje.

Fot. archiwum prywatne

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz