Wydatki rządowe wsparły PKB w IV kwartale

biznes_meeting
Fot. www.freedigitalphotos.net

Lekkie schłodzenie optymizmu po danych z Europy. Wzrost PKB przyspieszył w IV kw. do 2,7% r/r. Złoty zyskuje do euro po danych z kraju, EURUSD w dół po słowach szefowej Fed. Polskie IRS i rentowności lekko w dół. Dzisiaj ważne dane z USA.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Po poniedziałkowym wyraźnym wzroście optymizmu, we wtorek nastąpiło lekkie schłodzenie nastrojów. Indeksy giełdowe lekko spadały, a obligacje z peryferii strefy euro zyskiwały, do czego w pewnym stopniu przyczynić się mogły gorsze od oczekiwań wstępne dane o PKB w Niemczech i strefie euro w IV kw. ub. r.

Szefowa Fed Janet Yellen powiedziała wczoraj, że Fed może podnieść stopy procentowe na którymś z najbliższych posiedzeń. Jej zdaniem z normalizacją polityki pieniężnej nie trzeba zbyt mocno zwlekać, a odkładanie podwyżek stóp mogłoby skutkować koniecznością ich szybszego podnoszenia później, co byłoby niekorzystne dla gospodarki. Chociaż podkreśliła niepewność odnośnie skutków polityki nowego prezydenta USA, to rynek jej wczorajsze wystąpienie odebrał jednoznacznie jako jastrzębie, co zaowocowało mocnym wzrostem obligacji amerykańskich i niemieckich po południu.

W Polsce wzrost PKB w IV kw. 2016 wyniósł 2,7% r/r i był powyżej naszej prognozy i konsensusu rynkowego (w obu przypadkach 2,5%). Warto zwrócić uwagę, że wbrew pozorom lepszy od oczekiwań PKB w IV kw. 2016 wcale nie oznacza poprawy perspektyw wzrostu gospodarczego na 2017 r.

Głównym źródłem pozytywnej niespodzianki było przesunięcie w czasie wydatków rządowych, które wg naszych szacunków podbiło dynamikę PKB w IV kw. o ok. 0,7 pkt. proc. To oznacza, że bez tego jednorazowego zabiegu tempo wzrostu gospodarczego w końcówce roku byłoby zbliżone do 2% r/r.

Skoro jednak wydatki przesunięto, to oczywiście nie pojawią się już one w tym roku, co – przy pozostałych warunkach niezmienionych – sugeruje osłabienie dynamiki spożycia zbiorowego, prawdopodobnie w I oraz w IV kw. 2017. Podtrzymujemy prognozę wzrostu PKB w 2017 r. na poziomie 2,8%.

Podaż pieniądza M3 wzrosła w styczniu o 8,5% r/r, znacznie poniżej naszej prognozy (9,5%) oraz konsensusu rynkowego (9,2%). Za spowolnienie wzrostu podaży pieniądza odpowiadały: niższe tempo wzrostu gotówki (12,7% r/r wobec 16,5% r/r w grudniu) oraz depozytów gospodarstw domowych (8,0% r/r wobec 9,1% r/r w grudniu).

Kurs EURUSD oscylował wczoraj przez większą część dnia w pobliżu 1,062. Dane z Europy nie wywołały żadnej trwałej reakcji rynku i dopiero popołudniowe wystąpienie szefowej Fed dało impuls do umocnienia dolara. W efekcie, na koniec sesji kurs był blisko 1,057 (dzisiaj rano jest niewiele wyżej).

Wczorajsza sesja była już czwartą z rzędu kiedy euro traciło do dolara. Ostatni raz dłuższa seria miała miejsce w listopadzie, kiedy amerykańska waluta umacniała się w reakcji na wynik wyborów prezydenckich w USA. Dzisiaj po południu poznamy ważne dane z USA, wieczorem wypowiadać będą się kolejni członkowie FOMC, co może wyznaczyć kierunek kursu na najbliższe dni.

Kurs EURPLN spadł po publikacji krajowych danych o PKB do ok. 4,295 z 4,315, ale na koniec sesji powrócił do poziomu z otwarcia. USDPLN obniżył się przejściowo do 4,04 z 4,065, ale dzień zakończył blisko 4,07 w wyniku spadku EURUSD. Forint zyskał do euro mimo słabszych od prognoz danych o węgierskim PKB. Wzrost cen ropy korzystnie wpływał na rubla w relacji do dolara. Bardzo krótkotrwała i niewielka reakcja krajowej waluty na wstępne dane o PKB potwierdzają naszą hipotezę, że w najbliższym czasie może być trudno wznowić ruch spadkowy EURPLN.

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności obligacji oraz IRS spadły o 1-3 pb w ślad za umacniającymi się peryferiami strefy euro i pomimo osłabienia na rynkach bazowych (10-letni Bund stracił wczoraj ok. 4 pb). Skala umocnienia na krajowym rynku byłaby jeszcze większa, gdyby nie popołudniowe wystąpienie szefowej Fed. Przed jutrzejszą aukcją obligacji spodziewamy się stabilizacji na rynku i dopiero wyniki przetargu mogą być silniejszym impulsem dla rentowności.

Ministerstwo Finansów poinformowało, że na jutrzejszej aukcji zaoferuje OK0419/PS0422/WZ1122/WZ0126/DS0727/WS0447 za 4-7 mld zł. Pojawienie się w ofercie obligacji 30-letniej jest odpowiedzią Ministerstwa Finansów na zainteresowanie takim papierem zgłoszonego przez inwestorów, w tym z sektora ubezpieczeniowego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ