Fed nie stracił apetytu na podwyżki stóp

euro_banknoty_
Fot. Petr Kratochvil.

Stopy Fed w górę, kolejna podwyżka możliwa w tym roku. Przejściowa negatywna reakcja giełd na FOMC. Złoty wyraźnie słabszy do głównych walut, EURUSD niżej. Krajowe obligacje i stawki IRS stopniowo oddają zyski po słabszych danych w USA ze środy. Dziś ważne dane ze strefy euro i USA.

Źródło: Departament Analiz Ekonomicznych Banku Zachodniego WBK

Środowa sesja miała przebiegać w spokojnej atmosferze przed wieczorną decyzją ws. stóp procentowych Fed. Dane z USA o wyraźnie niższych od oczekiwań majowych inflacji i sprzedaży detalicznej wywołały jednak gwałtowne osłabienie dolara i duży ruch w dół rentowności obligacji na świecie. Decyzja Fed o podniesieniu stóp i wskazanie na potrzebę kolejnej podwyżki w tym roku, połączona z jastrzębią retoryką Janet Yellen podczas konferencji prasowej umocniły dolara i wywołały przejściowe osłabienie giełd. Dobrze zniósł je za to amerykański rynek długu.

Wczorajsza decyzja Banku Anglii pomogła funtowi odrobić część ostatnich strat dzięki informacji o trzech głosach (na dziewięć) za zaostrzeniem polityki monetarnej. Podobnie jak w przypadku Fed, decyzję poprzedziły bardzo słabe dane (o dynamice płac).

Środowe dane z USA o kolejnym, trzecim z rzędu szybszym od oczekiwań spadku inflacji CPI (od lutego cofnęła się już z 2,7% r/r do 1,9%) oraz o spadku sprzedaży detalicznej w maju o 0,3% m/m (rynek spodziewał się 0%) wywołały wyprzedaż dolara i gwałtowny spadek dochodowości na rynkach bazowych. Fed nie przejął się jednak nimi ani też całą resztą ostatnich słabszych odczytów z gospodarki amerykańskiej – podniósł w środę stopy procentowe i podtrzymał pogląd, że powinny wzrosnąć one jeszcze raz przed końcem roku. Do tego pojawił się plan ograniczania sumy bilansowej banku a Janet Yellen zasygnalizowała, że zacznie być realizowany już wkrótce. Podczas konferencji prasowej pojawił się jastrzębi akcent w postaci podkreślania przez szefową Fed przejściowego charakteru osłabienia inflacji.

Kurs EURUSD zanotował w środę gwałtowny wzrost do 1,13 z 1,12 w reakcji na gołębi zestaw danych z USA. Kurs nie zdołał jednak na dłużej utrzymać się blisko tegorocznego maksimum, bowiem wydźwięk wieczornej konferencji prasowej szefowej Fed był bardziej jastrzębi niż oczekiwał rynek. W efekcie EURUSD jeszcze w środę zniwelował popołudniowy wzrost a dzisiaj na otwarciu waha się już blisko 1,1150. Kurs walutowy przedłużył swój spadek w czwartek pomimo słabszych danych o produkcji w USA i porozumieniu dającemu Grecji kolejną transzę unijnej pomocy. Sądzimy, że w krótkiej perspektywie euro może pozostać słabsze w wyniku oczekiwanych kolejnych podwyżek stóp w USA i wciąż raczej gołębiej retoryki EBC. W dalszej części roku oczekujemy jednak utrzymania wzrostowego trendu EURUSD. Dziś finalne dane o inflacji w strefie euro a w USA informacje z rynku nieruchomości i nastroje konsumentów, które powinny raczej sprzyjać spadkowi EURUSD.

Kurs EURPLN wahał się w środę wokół 4,195, ale zakres zmian był wyraźnie większy niż dzień wcześniej (kurs tymczasowo był powyżej 4,20). Z kolei USDPLN zanotował gwałtowny spadek do 3,715, co było wynikiem silnej aprecjacji euro do dolara zanim ogłoszona została decyzja FOMC. Korona i forint były w środę stabilne do euro, a rubel do dolara. Zgodnie z tym czego się spodziewaliśmy, wynik posiedzenia FOMC miał negatywny wpływ na waluty CEE, w tym na złotego, przy czym fala wyprzedaży przyszła wczoraj wraz z początkiem sesji amerykańskiej.

Zapowiedź kolejnych podwyżek stóp Fed pchnęła EURPLN powyżej 4,22, chwilowo nawet do 4,24, a kurs USDPLN dotarł wczoraj wieczorem do 3,80, choć teraz znajduje się o ok. grosz niżej. Skala reakcji krajowej waluty była wzmocniona przez ograniczoną płynność w trakcie wczorajszej sesji. Wyprzedaż korony czeskiej zatrzymała się poniżej 26,3 do euro, natomiast EURHUF przesunął się z okolic 306 w środę rano w pobliże 308.

Negatywne nastawienie do walut naszego regionu połączone z komunikacją Banku Anglii wspierającą funta sprawiło, że GBPPLN dotarł w okolice 4,84.

Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności spadły w środę o 1-5 pb w reakcji na gołębie dane z USA. W rezultacie, rentowność 10-latki zbliżyła się do 3,10%, a odpowiedni IRS był blisko 2,60%. W trakcie konferencji prasowej FOMC rozpoczął się ruch w drugą stronę, ale tak spokojny, że stawki IRS dopiero dziś rano powróciły do poziomów ze środowego poranka. Rentowność amerykańskiej 10-latki wciąż pozostaje poniżej poziomu sprzed publikacji słabych danych w USA w środę co pokazuje, że tak jak zakładaliśmy działania Fed odbiły się przede wszystkim na dolarze.

Podaż pieniądza M3 wzrosła w maju o 6,2% r/r, mniej niż spodziewał się rynek (6,5% r/r), ale powyżej naszych prognoz (5,7% r/r). Maj przyniósł dość istotne przetasowanie w strukturze M3. Dane oczyszczone z efektów kursowych pokazują spadek depozytów gospodarstw domowych o 0,4% m/m (najmocniejszy od maja 2013 r.) przy jednoczesnym wzroście depozytów firm o 3,3% m/m (pierwszy wzrost w tym roku). Netto dało to wzrost depozytów ogółem o 0,7% m/m, najmocniej w tym roku. Jednocześnie zanotowano spadek wartości pieniądza gotówkowego w obiegu o 0,8% m/m. Może to wskazywać na to, że w maju nastąpił wzrost aktywności konsumentów.

Wiceminister finansów Piotr Nowak zapowiedział niską, „wakacyjną” podaż obligacji w lipcu i sierpniu ze względu na dobrą sytuację płynnościową i dużą wpłatę zysku NBP.

Dodaj komentarz