Macron wygrywa kolejne wybory

Fot. Joe deSousa, all-free-download.com

Mieszane nastroje na rynkach. Kolejne rozczarowujące dane z USA. Złoty skorygował duże osłabienie z czwartku, EURUSD znów przy 1,12. Krajowe obligacje i stawki IRS spokojnie w górę. Dziś dane o płacach i zatrudnieniu w Polsce.

Źródło: Departament Analiz Ekonomicznych Banku Zachodniego WBK

Wydawało się, że piątek na rynkach powinien stać pod znakiem dalszego rozchodzenia się wysłanego przez Fed impulsu do wzrostu rentowności na świecie. FOMC postanowił kontynuować zacieśnienie monetarne pomimo serii słabszych danych z gospodarki USA i ograniczonych w ostatnich miesiącach nadziei na zrealizowanie gospodarczych obietnic wyborczych Donalda Trumpa. Giełda amerykańska rzeczywiście była pod negatywnym wpływem tego czynnika, ale za to w Europie pojawiły się wzrosty indeksów. W drugiej połowie dnia pojawiły się kolejne rozczarowujące dane z USA z rynku nieruchomości oraz nieoczekiwany spadek optymizmu amerykańskich konsumentów do najniższego poziomu od listopada ub.r. W rezultacie rentowności obligacji na rynkach bazowych zamiast odbijać cofnęły się poniżej poziomów otwarcia.

Partia LREM prezydenta Francji Emmanuela Macrona wraz z koalicyjną partią MoDem zdecydowanie zwyciężyły w niedzielę w II turze wyborów parlamentarnych we Francji, zdobywając 355-360 miejsc w 577-osobowym Zgromadzeniu Narodowym, co daje im bezwzględną większość. Brak kohabitacji we Francji oznacza spadek ryzyka politycznego w tym kraju.

EURUSD zaczął wczorajszy dzień od korygowania spadku, którego doznał po FOMC. Z pomocą słabych danych z USA o pozwoleniach na budowę domów (-4,9% m/m gdy rynek liczył na choć częściowe odbicie ich spadku miesiąc wcześniej o 2,5% m/m), nowych budowach (-5,5% m/m, konsensus +4,1%) oraz o nastrojach konsumentów (spadek z 97,1 pkt do 94,5 wobec oczekiwań na brak zmiany) kurs znów dotarł w pobliże 1,12, czyli tam gdzie był jeszcze w środę rano, zanim przyszło rozczarowanie amerykańską inflacją i sprzedażą detaliczną.

Naszym zdaniem rozdźwięk między zamiarem dalszego zacieśniania polityki przez Fed a słabością danych z USA powoduje, że w tym tygodniu EURUSD będzie szczególnie wyczulony na wypowiedzi członków Rezerwy Federalnej, a tych będzie dużo.

Obniżona w czwartek płynność przyczyniła się do podejścia EURPLN do 4,24, ale w piątek złoty od razu zabrał się do odrabiania strat. Również i w przypadku tej pary kolejne słabe dane z USA otworzyły pole do większego ruchu i EURPLN zamykał dzień w okolicach 4,21. W przypadku USDPLN piątkowy spadek wyniósł blisko 4 grosze względem poziomu z czwartkowego wieczoru (do 3,76 z 3,80). Jednakże problemy z ponownym wejściem w pasmo wahań, w którym ten kurs przebywał od 20 maja do decyzji FOMC (3,70-3,75), pokazały, że na razie inwestorzy nie są skłonni zupełnie odwrócić ruchu jaki dokonał się na podstawie jastrzębiej retoryki Janet Yellen.

Czeska korona zdołała wczoraj odwrócić w całości efekt czwartkowej wyprzedaży walut CEE. Źle radził sobie za to forint, którego korekta utknęła już przy 307,4 wobec euro. Niewiele odrobił też rubel, bo ropa pozostawała pod presją spadkową a rosyjski bank centralny obniżył stopy o 25 pb (w tym główną z 9,25% do 9%) oraz zaznaczył, że widzi miejsce na dalsze obniżki w II poł. roku. Szefowa banku oświadczyła też, że od teraz większa uwaga będzie przypisywana 12-miesięcznej średniej inflacji a nie bieżącym odczytom (która wynosi 5,6% wobec celu 4%, podczas gdy ostatni pojedynczy odczyt CPI to 4,1%), ale nie pomogło to rublowi.

Krajowe stawki IRS próbowały ustanowić najwyższe poziomy ubiegłego tygodnia, ale ruch wzrostowy został zatrzymany i odwrócony gdy tylko rozpoczął się handel w Europie. W skali dnia stawki 2- i 10-letnie wzrosły o tylko 1 pb a 5- letnie o 2 pb.

10-letnie obligacje osłabiły się od środowego do piątkowego zamknięcia o tylko 3 pb. Jednocześnie dochodowości Bundów powróciły w górę do poziomów z pierwszych dni czerwca. W rezultacie spread rentowności polskich papierów do niemieckich osiągnął najniższy poziom od września ub.r. W piątek dokonało się też zdecydowane, warte 17 pb umocnienie obligacji greckich pod wpływem doniesień o porozumieniu w sprawie wypłaty środków pomocowych.

Minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki powiedział, że w 2017 r. budżet uzyska 20 mld zł z uszczelnienia podatków. Naszym zdaniem właśnie o tyle wzrosnąć mogą dochody budżetowe z tytułu VAT w skali r/r, ale trudno przypisywać cały ten wzrost poprawie efektywności ściągalności podatków.

Spodziewamy się dobrych danych z rynku pracy: mocnego przyśpieszenia wzrostu płac (>5% r/r, częściowo ze względu na efekt niskiej bazy) i wzrost zatrudnienia. Jednakże, majowe dane o bezrobociu rozczarowały, co generuje ryzyko słabszego odczytu danych o zatrudnieniu.

Dodaj komentarz