Rynki czekają na Janet Yellen

euro_dolary
Fot. Petr Kratochvil.

Rynki czekają na Janet Yellen. Inflacja CPI niższa ze względu na taniejące paliwa. Złoty stabilny, EURUSD blisko 1,15, dolar traci ze względu na informacje o synu Donalda Trumpa. Globalne obligacje tracą. Dzisiaj dane o produkcji przemysłowej w strefie euro, inflacja bazowa w Polsce i wieczorne wystąpienie J. Yellen przed Kongresem.

Źródło: Departament Analiz Ekonomicznych Banku Zachodniego WBK

Wyczekiwanie na kolejne sygnały z banków centralnych sprawiło, że wczorajsza sesja na rynku akcji, jak i obligacji była spokojna. Szef oddziału Fed w San Francisco, John Williams, powiedział we wtorek, że oczekuje w tym roku jeszcze jednej podwyżki stóp procentowych w USA oraz rozpoczęcia redukcji sumy bilansowej przez Fed w najbliższych miesiącach. Jego zdaniem ostatnie spowolnienie inflacji w Stanach jest przejściowe, a w 2018 r. CPI powinna zbliżyć się do celu na poziomie 2%. W jego opinii podwyżka stóp procentowych oraz ograniczanie sumy bilansowej to komplementarne formy zacieśniania polityki pieniężnej. Członek Rady EBC, Benoit Coeure, powiedział z kolei, że celem banku centralnego nie jest osłabienie euro.

Inflacja CPI wyniosła w czerwcu 1,5% r/r, zgodnie ze wstępnym odczytem. Szczegółowe dane pokazały, że za obniżką wskaźnika CPI w porównaniu do maja (1,9% r/r) stały tylko i wyłącznie zmiany cen w kategorii transport (paliwa potaniały o 4,1% m/m plus mieliśmy do czynienia z wysoką bazą czerwca 2016 r.), podczas gdy zmiany w pozostałych kategoriach były minimalne. Ceny żywności wzrosły o 0,1% m/m, czyli niżej od naszych oczekiwań. Niemniej, spodziewamy się, że w kolejnych miesiącach ceny żywności będą rosły. Według naszych szacunków, inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności energii wyniosła w czerwcu 0,8% r/r, czyli tyle samo co przed miesiącem. Spodziewamy się stabilizacja inflacji w okolicy 1,5% r/r w kolejnych miesiącach, przy czym ryzyko jest asymetryczne w górę w związku z możliwym wprowadzeniem opłaty drogowej. Dane inflacyjne przemawiają za utrzymaniem polityki pieniężnej bez zmian.

Kurs EURUSD zniwelował wczoraj poniedziałkowy spadek i w trakcie dnia znalazł się tymczasowo powyżej 1,141. Jak do tej pory zakres wahań w tym tygodniu jest niewielki, co dobrze oddaje potrzebę rynku do stabilizacji po ostatnich silnych ruchach wywołanych komentarzami bankierów centralnych. Dziś wieczorem opublikowana zostanie Beżowa Księga Fed, a Janet Yellen będzie przemawiać przed Kongresem. Wydźwięk obu wydarzeń może mieć w krótkim terminie wpływ na kurs EURUSD. Dzisiaj EURUSD wzrósł do 1,147. Dolar słabnie między innymi ze względu na informacje, że syn Donalda Trumpa kontaktował się z Rosjanami w celu uzyskania danych kompromitujących Hillary Clinton.

Kurs EURPLN od początku tygodnia lekko rośnie i zbliża się do 4,25. Wczorajsze dane o inflacji miały ograniczony wpływ na notowania złotego, jednak po południu zaczął on się osłabiać wobec euro. Globalny nastrój będzie naszym zdaniem decydujący dla notowań krajowej waluty do końca tygodnia. Wzrost kursu EURCHF do 1,1, najwyższego poziomu od ponad roku przyczynił się do spadku CHFPLN w pobliże majowych minimów na poziomie 3,84. Tymczasem, wahania EURPLN w dalszym ciągu pozostają ograniczone i rynek czeka na impuls, który mógłby zainicjować trwalszy kierunkowy ruch.

Dzisiaj kurs EURPLN jest nieznaczne powyżej 4,23, a USDPLN poniżej 3,70.

Opublikowany wczoraj protokół z czerwcowego posiedzenia czeskiego banku centralnego (CNB) umocnił oczekiwania rynku na podwyżkę stóp procentowych już w tym roku. W I kw. tego roku czeska gospodarka wzrosła o 3% wobec prognozowanych przez bank centralny 2,5%. Dzisiejsze dane o inflacji pokażą, czy presja inflacyjna w Czechach jest silna i wynika z krajowych czynników. Rynek oczekuje lekkiego spowolnienia CPI w czerwcu do 2,3% r/r z 2,4% w maju.

Obecnie ścieżka inflacji znajduje się wciąż poniżej prognoz banku centralnego, a negatywna niespodzianka może ewentualnie opóźnić zacieśnienie polityki pieniężnej. EURCZK wczoraj rano wzrósł do 26,2, jednak pod koniec dnia korona zaczęła się umacniać i kurs zbliżył się do 26,1.

Członek RPP Eugeniusz Gatnar powiedział dzisiaj w rozmowie dla PAP, że ujemne realne stopy procentowe mogą stanowić zagrożenie dla stabilności systemu finansowego i mogą one uzasadniać podwyżkę stóp już pod koniec 2017 r. Gatnar wskazał także przekroczenie celu jako przyczynę dla podwyżki stóp procentowych oraz zasugerował, że nie wpłynęłoby to na dynamikę inwestycji. Już podczas ostatniego posiedzenia RPP Gatnar pokazał, że jest zaniepokojony ujemnymi realnymi stopami procentowymi, ale dopiero jego dzisiejszą wypowiedź można odczytać jako mocno jastrzębią. Słowa członka RPP stoją też mocno w opozycji do wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego, który chciałby utrzymać stopy bez zmian do końca 2018 r. Widać, że w RPP buduje się jastrzębi obóz, który będzie wywierał presję na rozpoczęcie dyskusji o podwyżkach stóp. Jak na razie, do tego obozu zaliczamy Łukasza Hardta, Kamila Zubelewicza i Eugeniusza Gatnara.

Spodziewamy się, że RPP podniesie stopy procentowe w IV kw. 2018 r.

Po poniedziałkowym umocnieniu rynki długu oddały wczoraj część zysków. Rentowność 10-letniego Bunda wzrosła do 0,55%, a Treasuries utrzymuje się blisko 2,375%, a spread między nimi oscyluje wciąż blisko 180 pb. Polska krzywa obligacyjna umocniła się na środku, a krótki i długi koniec pozostały bez zmian. Stawki IRS nieznacznie wzrosły, zwłaszcza na długim końcu. Zakładamy, że w tym tygodniu polska krzywa pozostanie pod wpływem czynników globalnych i powinna podążać za Bundem.

Dodaj komentarz