Podobno każdy chciałby mieszkać w pałacu, ale jak taki pałac zmieścić w bloku? Niektórzy nie tracą czasu na główkowanie i wybierają eko-rozwiązania i prosty design rodem ze Skandynawii.

W salonie Chata 1 w Suwałkach, ul. Szpitalna 1 A znajdziemy nie tylko wszystkie elementy wnętrzarskiej układanki, ale też galerię pomysłów – to specjalnie wydzielone stanowisko do przeglądania najlepszych zdjęć i grafik wnętrz w określonym stylu i kolorystyce (dodatkowa galeria pomysłów dostępna jest na stronie www.chata1.pl). Warto jednak pamiętać o tym, że Chata 1 oferuje nie tylko gotowe inspiracje, ale przede wszystkim – możliwość wykonania wizualizacji wykorzystania określonych elementów – np. armatury, podłóg, płytek oraz doradztwo stylistyczne i cenowe.

W ofercie firmy Chata 1 – Żukowski, Puchalski, Żynda Sp. J. znajdują się: płytki ceramiczne, farby, panele podłogowe, drzwi, listwy, deska podłogowa, kominki, tynki dekoracyjne, kleje, zaprawy, chemia budowlana, docieplenia, wełna mineralna, styropian, bejce i impregnaty do drewna, lustra i oświetlenie, wanny, baterie, armatura, kabiny prysznicowe, panele prysznicowe, hydromasaże, ceramika sanitarna, meble łazienkowe, narzędzia, oraz wiele innych towarów. Firma posiada prawie 8 tysięcy m kw. powierzchni handlowej i magazynowej, importuje produkty niemal z całego świata, m.in. udostępniając klientom płytki ceramiczne z 50 fabryk.

Poniżej prezentujemy drugą część cyklu o wnętrzach skrojonych na miarę.

Sprawdź, o czym pisaliśmy poprzednio.

Wnętrze „skrojone” na miarę, cz. 1 (dużo wizualizacji)

Zrób sobie pałac

Styl pałacowy jest dziś wyrazem arystokratycznej wolności od drobnomieszczańskiego gustu. Możecie sobie myśleć co chcecie, ale pałace są po prostu klimatyczne i komfortowe. I mają ogród. Już od dawna w pałacach nie ma komarów, szczurów, pcheł i pluskiew. Nowoczesne pałace są zaawansowanymi technicznie i artystycznie działami sztuki. Komu się nie podoba, nie musi mieszkać w pałacu. A jeżeli są drogie to po prostu są, i już, bo to jest infrastruktura zarządzania państwem, kościołem, latyfundium, powiatem, gminą, sołectwem, gospodarstwem, piekarnią, masarnią, przedsiębiorstwem, przychodnią itd. To niesprawiedliwe porównywać cenowo pałace do domów ludowych. W domach się tylko mieszka, a w pałacach się urzęduje i załatwia ważne sprawy polityczno-kulturalne. Spotykają się tam elity na wieczory sobotnie. Ustalana jest obsada na kluczowe stanowiska. Ustalane są decyzje strategiczne dotyczące wyboru firm obsługujących zamówienia publiczne. Pospolite domy są po pierwsze mniej trwałe, po drugie za małe do organizacji elitarnych bali i bankietów. Pradawne chaty chłopskie nie zachowały się do dziś, ponieważ były ekologiczne i po latach rozłożyły się na kompost. Poza tym paliły się w każdym powstaniu niepodległościowym i w każdym najeździe mongolskim. Pałace pozostały i do dziś możemy je podziwiać. Możemy je przerabiać na rezydencje, urzędy, biura i hotele. To nasze dziedzictwo. Nasza kultura. Gdyby panowie feudalni nie stawiali pałaców i zamków, dzisiaj nie byłoby prawie żadnych fajnych zabytków. Pańszczyźniani chłopi byli wściekli za podatki, ale kultura to również koszty i inwestycje. Pałace mają swój historyczny udział w wielu historycznych wydarzeniach. Gdyby królowie Francji nie wydawali jednej dziesiątej francuskiego budżetu na utrzymanie Wersalu, być może wystarczyłoby na chleb dla paryskiej biedoty i nie byłoby rewolucji francuskiej. Ludwik XIV – to był inwestor!

Styl pałacowy jest u nas wciąż popularny. W regionie jesteśmy pod względem architektonicznym bardzo powiązani z Cesarstwem Rosyjskim. Tam styl pałacowy był, jest i długo jeszcze będzie w najlepszym guście. Każdy chce manifestować swój udział w grupie trzymającej władzę. Jak się aspiruje do bycia oligarchą, królem mięsa, królem cementu, to wypadałoby mieszkać w pałacu. Uwielbiamy więc zaokrąglone meble w barokowym stylu osiemnastowiecznych królów Francji Ludwików XV i XVI. Nie są to oryginały, ale wierne kopie. Mogą być to również meble w stylu klasycystycznym, równe i ciężkie. Stosujemy baldachimy, ciężkie zasłony, arrasy, dywany, mozaiki parkietowe, sztukaterię, kasetony, rzeźby i obrazy, rozety, tapety, parkiety, złoto, srebro, bogactwa i kosztowności. Czy kobieta nie wydaje się bardziej pociągająca, gdy ma coś z temperamentu, władczości i kapryśności carycy lub królowej? Gdy jest jak Kleopatra, Katarzyna Wielka, Maria Teresa z Habsburgów, Teodora? Ona chce nowego pałacu i nowych podarków! W ostateczności remontu łazienki. Spróbuj się jej sprzeciwić! Z pewnością usłyszysz: „Już mnie nie kochasz?”, „Rzucę cię, zdrajco, krokodylom na pożarcie!”. Z pałacem w tle lub nową łazienką jest jej po prostu do twarzy.

God Save the Queen

Styl wiktoriański – angielski kojarzy się większości osób z tradycjami konserwatywnej brytyjskiej rodziny królewskiej. We wnętrzach dominują solidne meble i okładziny wykonane z drewna wysokiej jakości. Meble są ciężkie, a ich zdobienia przybierają gotyckie formy. Duże stoły, wygodne kanapy to kwintesencja tego stylu. Zastosowanie go we wnętrzach daje wrażenie ponadczasowej elegancji, solidności… i zamożności.

Gliniana podłoga i słomiany wieniec

Styl ekologiczny w swoim założeniu odrzuca produkty stanowiące zagrożenie dla środowiska naturalnego, nawet gdy tylko sam proces produkcji i utylizacji jest dla natury uciążliwy. W tym wypadku preferowane jest rękodzieło. Oznacza to, że – wbrew pozorom – styl ekologiczny nie jest ekonomiczny. Styl ekologiczny skupia się na ideologii ekologii, a nie samych produktach i wzornictwie. We wnętrzach ekologicznych znajdziemy słomę, glinę, kamień, metal, drewno i tkaniny naturalne. Nie znajdziemy w nich natomiast plastików, płyty wiórowej i sklejki, czyli materiałów w naszym regionie najtańszych. Najczęściej spotykanymi u nas przykładami stylu ekologicznego są… domki na drzewach dla dzieci, budowane z desek i palet. Oprócz tego kryteria stylu ekologicznego spełniają wszystkie kryte gontem lub strzechą domy z bala i ze słomy. Ale tylko takie, które można łatwo rozebrać i zutylizować, czyli te, które zły wilk może zdmuchnąć, żeby pożreć trzy małe świnki. Te kryte eternitem? Broń, Boże!

Podmuch z Północy

Styl skandynawski wykreowali projektanci z Danii i Finlandii już w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Ich idee do perfekcji i jeszcze niższej ceny doprowadzili Szwedzi. Spójrzmy na stołek ze znanego szwedzkiego sklepu. Cztery płyty ze sklejki, cztery kołki i cztery wkręty. Cena 29,99 zł. To taniej niż w Chinach. I jest ergonomiczny. I można kupić do niego cały komplet mebli zrobionych tylko z płyt, kołków i wkrętów. Czy to nie jest wspaniałe? Szwedzi potrafią zrobić meble nawet z kartonu. Są ekologiczne i dopasowane do ciała i trudne do kradzieży. Poza tym potencjalny złodziej z nowych krajów unijnych nie weźmie mebli z czterech kawałków sklejki. Skandynawowie nie zamykają drzwi od domów, bo tam za kradzież dawniej obcinano ręce. Można więc jak w bajce o Złotowłosej i trzech misiach zjeść kaszę i zasnąć w cudzym łóżku, szczególnie na dalekiej Północy. Tej skandynawskiej tradycji nie uznają jednak skandynawskie niedźwiedzie i lepiej nie spać za blisko ich domów – nawet we własnym kamperze. Właściwie to dom dostaje się od państwa, więc jest to dom społeczny. Wszyscy Skandynawowie są jedną wielką rodziną i każdy jest potomkiem Wikinga. Widzimy więc, że styl skandynawski to styl dla oszczędnych obywateli społeczności zagrożonej wielkim mrozem i wielkim niedźwiedziem. To styl antydepresyjny. Nie czujesz winy, że wydałeś dużo pieniędzy. Nie masz depresji, że zabraknie na waciki, spa, stylistkę rzęs i paznokcie. Ale tak naprawdę nie o to chodzi. Depresja pojawia się, gdy jest ciemno. Szwedzi nadużywają alkoholu zwłaszcza wtedy, gdy brakuje im światła. Światło wzmaga endogeniczną produkcje endorfin i witaminy D. Styl skandynawski jest więc widny i jasny. Domki są małe, bo ogrzewanie kosztuje. Ale mają duże okna. I bez firanek – nawet w sypialni. Sąsiad musi wiedzieć o tobie wszystko. Jeżeli wybudujesz za duży dom, to sąsiad skontroluje cię, czy na pewno płacisz wszystkie podatki, a potem nie odezwie się do ciebie tak długo, aż go nie zmniejszysz. Więc wszyscy mają identyczny domek z dwuspadowym dachem i jeżdżą takim samym volvo. Jeżeli chcesz pomalować elewację, to sąsiad musi zgodzić się na kolor. Takie jest prawo. Ale stylowe skandynawskie wnętrza to nie tylko sklejka, płyta wiórowa i zorza polarna za oknem bez firanki. Skandynawowie tworzyli dzieła nowatorskie, które do dziś nie straciły nic ze swej atrakcyjności. Inspirowali się tradycyjnym rzemiosłem. Forma przedmiotu wynikała z funkcji, ale dozwolone były eksperymenty z materiałem. Jeżeli bierzemy droższe i burżujskie skandynawskie meble, to są one z reguły wykonane z bielonej sosny. Albo z drogiego drewna i perfekcyjnych, ale minimalistycznych detali i okuć. Modne są bielone deski na podłodze i bielone boazerie. Najpopularniejsze są płótna bawełniane i lniane, z których szyje się poszewki, serwety, narzuty. Kiedy się zniszczą, robi się z nich gałgankowe dywaniki. W ramach tej jasnej kolorystyki można na mniejszych powierzchniach pobawić się mocniejszymi kolorami.

1 KOMENTARZ

  1. Bardzo fajne inspiracje. Szkoda, że nie ma czegoś bardziej lokalnego ale jednocześnie nowoczesnego. Kończę właśnie budowę domu z bala (sosna mazurska). Ma być jak najbardziej eko ale i nowocześnie. Dom budujemy z dużym nastawieniem właśnie na ekologię. Jest z materiałów przyjaznych środowisku i sam materiał miał być też jak najbardziej lokalny. Trafiliśmy na ekipę z Natur Eko Dom, która robi niesamowite rzeczy w pełnej zgodzie z naturą. No tylko wnętrz już nie robią 🙂 Na pewno na podłodze będą deski i pewnie bielone, więc chyba klimat bliżej skandynawskiemu nam się szykuje. Tylko czy bal do tego pasuje?

Dodaj komentarz