Suwałki 2020 – czy wykorzystamy potencjał?

0
120
Suwałki 2020 – czy wykorzystamy potencjał? Niebywałe Suwałki 5

Innowacje i cyfryzacja to filary strategii na lata 2014-2020. Wirtualny biznes, na który będzie można pozyskać najwięcej środków, może być tylko jednym z kierunków rozwoju Suwałk. Jeśli nie zlikwidujemy izolacji komunikacyjnej, rozwój miasta stanie pod znakiem zapytania.

Na lata 2014–2020, czyli w nowej perspektywie finansowej UE, Polska miałaby otrzymać około 80 mld euro. Rozwój będzie jednak zależeć od stopnia realizacji strategii opierającej się na trzech priorytetach – inteligentnym wzroście – oznaczającym rozwój gospodarki opartej na wiedzy i innowacjach; trwałym wzroście – czyli wspieraniu gospodarki efektywniej korzystającej z zasobów i konkurencyjnej – oraz wzroście sprzyjającym włączeniu społecznemu, oznaczającym wspieranie gospodarki charakteryzującej się wysokim poziomem zatrudnienia i zapewniającej spójność gospodarczą, społeczną i terytorialną. Jakie mamy szanse na pozyskanie tych środków? Na to pytanie próbowali w poniedziałek – 4 czerwca odpowiedzieć uczestnicy debaty gospodarczej „Suwałki 2020”, która odbyła się w auli PWSZ w Suwałkach.

Z pomysłem zorganizowania spotkania wystąpiła poseł Bożena Kamińska. Do udziału w dyskusji parlamentarzystka zaprosiła m.in. wiceministra gospodarki Dariusza Bogdana, prezydenta Suwałk Czesława Renkiewicza, Marcina Nawrockiego z Departamentu Polityki Regionalnej w Urzędzie Marszałkowskim, a także Wojciecha Winogrodzkiego, prezesa Rady Północno-Wschodniego Klastra Edukacji.

Jak podkreśliła Bożena Kamińska w wystąpieniu inaugurującym debatę – nowa perspektywa finansowa wymusza zmiany w strategiach, ponieważ od 2006 r., gdy były tworzone, sporo się zmieniło. Posłanka przypomniała o konieczności zdefiniowania kierunków „smart specialization”, których idea opiera się na pomyśle i innowacyjności. – Wykorzystanie naszego potencjału to szansa na zmniejszenie dystansu do Białegostoku – dodała.

Wiceminister Dariusz Bogdan uważa, że takim kierunkiem rozwoju na pewno nie może być w naszym przypadku turystyka, która nie zapewni Suwałkom przewagi konkurencyjnej. Przedstawiciel resortu gospodarki zasugerował w swoim wystąpieniu, by samorząd zastanowił się nad powołaniem think tanków, które mogłyby sprawnie przeanalizować plany na najbliższe lata.

Dariusz Bogdan wspomniał także o przeszkodach w tworzeniu w Suwałkach miejsca dla innowacyjnego biznesu. Firma IBM, z której przedstawicielami wiceminister ostatnio rozmawiał, szukała miejsca do inwestycji. Jak twierdzi Bogdan – pod uwagę brana była także Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna. Po weryfikacji lokalnego rynku okazało się, że zapewnienie odpowiednich kadr, w tym przypadku 700-800 informatyków, jest niemożliwe. Na otarcie łez wiceminister zaproponował przeprowadzenie w naszym regionie przy współudziale PARP-u pilotażowego programu związanego z lekcjami przedsiębiorczości w szkołach.

Do tematu innowacyjności i wirtualnego biznesu, którego siedzibą miałby być Park Naukowo-Technologiczny Polska-Wschód z dużą dozą krytycyzmu podszedł prezydent Suwałk, Czesław Renkiewicz. Włodarz miasta podkreślił, że rozwój zależy od sprawności samorządu, ale również od czynników zewnętrznych, które – jak na razie – spychają nasze miasto na boczny tor.

Nowa perspektywa finansowa to miliardy dla Polski, ale i problem dla samorządów, które znajdują się w kiepskiej sytuacji finansowej. – Reguła finansowa według wersji forsowanej przez Ministerstwo Finansów zamknie drogę zadłużonym samorządom – ocenia prezydent. Wskaźnik zadłużenia Suwałk wynosi 43 proc. Do bariery 6o proc. jeszcze trochę brakuje. Nie znaczy to, że miasto nie będzie miało problemów z sięganiem po środki. – Mamy 15-16 mln zł rocznie z tzw. nadwyżek operacyjnych. Czy to wystarczy, by realizować kolejne zadania? Nowe projekty są wspierane coraz niższymi dotacjami – przypomniał prezydent.

Problem leży nie tylko w finansach. Suwałki według nowej strategii Ministerstwa Rozwoju Regionalnego będą jednym z miast subregionalnych. Rozwijać się będziemy na innych zasadach niż metropolie. Naszym kierunkiem „smart specialization” absolutnie nie może być więc turystyka, bo ona nie zapewni funkcjonowania firmom tu operującym. Zdaniem Czesława Renkiewicza rozwój w tym sektorze może być elementem uzupełniającym.

Upatrywanie szansy Suwałk w kontaktach handlowych ze Wschodem to jedno z rozwiązań. Jest i druga strona medalu – izolacja komunikacyjna w stosunku do polskich miast staje się coraz większym problemem. Z ostatnich informacji przekazanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad wynika, że obwodnica miasta ma szansę na realizację w 2015 roku. O ile znajdą się środki, a to już nie jest takie pewne.

Oby nie powtórzyła się sytuacja z korytarzem kolejowym Rail Baltica. Projekt połączenia kolejowego na trasie Suwałki – granica państwa znajduje się na liście rezerwowej. Teoretycznie – ze sporą szansą na realizację. Prezydent Renkiewicz jest jednak daleki od optymizmu. Niedawno spółka PKP Energetyka złożyła do ratusza wniosek o budowę stacji paliwowej w centrum miasta – na terenach, które miały być uwolnione od kolei i przeznaczone na budownictwo mieszkaniowe. Co więc będzie z pomysłem przeniesienia dworca PKP na peryferia miasta, co dalej z budową Rail Baltiki?

Temat lotniska lokalnego również nie wytrzymał próby czasu. Suwalski ratusz złożył wniosek o dofinansowanie jego budowy do programu transgranicznego Polska – Białoruś – Ukraina. Okazało się jednak, że dokumentacja nie spełnia aktualnych wymagań. – Nasz raport został przygotowany zgodnie ze starymi zasadami, a teraz potrzebne są dokumenty takie jak dla lotniska międzynarodowego. Koszty ich przygotowania są olbrzymie – tłumaczy Czesław Renkiewicz. Prezydent sądzi, że tylko zdecydowane działania na najwyższym szczeblu i skuteczny lobbing parlamentarzystów z regionu może coś zmienić.

Wirtualny biznes może być dla Suwałk tylko alternatywą. Wirtualnego dobrobytu raczej nikt z nas nie chciałby zaznać.

Fot. Niebywałe Suwałki – na zdj. Bożena Kamińska, Czesław Renkiewicz, Dariusz Bogdan

Leave a Reply