RPP nie musi myśleć o obniżkach

0
93
wykresgielda
Ilustr. www.freedigitalphotos.net
Ilustr. www.freedigitalphotos.net
Ilustr. www.freedigitalphotos.net

W ostatnim dniu minionego tygodnia nastroje na rynkach finansowych pozostawały bardzo stabilne pod nieobecność amerykańskich inwestorów, którzy obchodzili Dzień Niepodległości. Poranny odczyt danych z Niemiec (zamówienia w przemyśle spadły mocniej niż oczekiwano) był jednym z czynników, który przyczynił się do kontynuacji spadku eurodolara.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Dziś rano pojawiły się kolejne słabe dane z Niemiec – produkcja przemysłowa w maju spadła o 1,8% m/m, mocniej niż oczekiwano. Członek RPP Adam Glapiński powiedział w wywiadzie dla Bloomberga, że „nie będzie żadnej obniżki (stóp) we wrześniu” oraz że „zdecydowanie” nie spodziewa się obniżek do końca tego roku. Jego zdaniem RPP na początku przyszłego roku może dokonać przeglądu sytuacji w polityce pieniężnej i „jeśli nie będzie drastycznego spowolnienia gospodarczego, stopy powinny pozostać bez zmian w 2015 r.” Z kolei prezes NBP Marek Belka w wywiadzie z Gazetą Prawną stwierdził, że RPP nie musi gorączkowo myśleć o obniżkach stóp, ponieważ widzi powody, dla których inflacja ma się zacząć podwyższać. Na pytanie o to, kiedy mogłaby nastąpić obniżka Belka odpowiedział „Przy znaczącym osłabieniu aktywności w gospodarce. Albo przy wyraźnej perspektywie, że to osłabienie nastąpi. Ewentualnie gdyby nastąpiła gwałtowna aprecjacja złotego, np. w wyniku działań innych banków centralnych.” Wypowiedzi te wyraźnie chłodzą rynkowe oczekiwania obniżek stóp.

Kurs EURUSD nieznacznie się obniżał w czasie piątkowej sesji i była to czwarta kolejna sesja spadkowa. Presję na wspólną walutę wywierała retoryka EBC i znacznie lepsze od oczekiwań miesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy. W rezultacie, na koniec tygodnia EURUSD był blisko 1,358. Początek tygodnia również stoi pod znakiem umacniającego się dolara, rano poznaliśmy bowiem wyraźnie słabsze od prognoz dane o niemieckiej majowej produkcji przemysłowej. W zeszłym tygodniu kurs nie zdołał przebić się przez 150-dniową średnią kroczącą (poniżej której znalazł się w połowie maja) co może sugerować, że kolejne tygodnie mogą być trudne dla euro.

W piątek złoty pozostał jedną z bardziej stabilnych walut. Wspierany gołębią retoryką EBC kurs EURPLN stabilizował się w okolicach 4,14. Sytuacja na wykresie EURPLN nie uległa większym zmianom. Wciąż widzimy przestrzeń do umocnienia krajowej waluty w kierunku 4,13 (ubiegłotygodniowe minimum). Przełamanie tego poziomu otworzyłoby możliwość spadku kursu w kierunku 4,09. Dziś nie ma istotnych publikacji krajowych danych, nastroje inwestorów pozostaną więc pod wpływem globalnych wydarzeń.

Krajowy rynek stopy procentowej kontynuował umocnienie, wspierany łagodną retoryką EBC. O ile stawki WIBOR pozostały stabilne, to FRA kontynuowały spadki. Pomimo chłodzenia przez RPP oczekiwań na obniżki stóp procentowych, inwestorzy wciąż oczekiwali łagodzenia polityki monetarnej w perspektywie najbliższych 3 miesięcy (FRA3x6 blisko 2,40%). Może się to zmienić po ostatnich wypowiedziach Belki i Glapińskiego. Stawki IRS spadły nieco mocniej niż rentowności obligacji (w tym 10-letni IRS powrócił do poziomów sprzed tygodnia, tj. 3,36%, a rentowność 10-letniej obligacji na chwilę spadła poniżej 3,40% ).

Pozytywne nastroje po EBC powinny być kontynuowane również i na otwarciu tygodnia. Z drugiej strony, wypowiedzi przedstawicieli banku centralnego, mocno studzące oczekiwania obniżek stóp, mogą być impulsem do korekty na krajowym rynku długu.

W tym tygodniu kalendarz publikacji i wydarzeń w kraju i za granicą jest wyjątkowo ubogi. Dzisiaj NBP opublikuje Raport o inflacji, z którego dowiemy się nieco więcej o projekcji inflacji i PKB. Główne wyniki, przedstawione w komunikacie RPP, wskazują na scenariusz niższej inflacji i nieco niższego wzrostu PKB niż w projekcji marcowej. Według NBP inflacja może przejściowo obniżyć się poniżej zera, jednak w kolejnych kwartałach powinna stopniowo rosnąć w kierunku celu inflacyjnego. Warto podkreślić, że po zapoznaniu się z takimi prognozami, zakładającymi raczej stabilizację wzrostu w kolejnych latach niż jego wyraźne przyspieszenie oraz dość powolne tempo odbicia inflacji z poziomu poniżej zera w najbliższych miesiącach, RPP wciąż uważa, że szansa na obniżki stóp jest bardzo mała. Potwierdza to naszą opinię, że aby doszło do złagodzenia polityki pieniężnej, kolejne dane napływające z gospodarki musiałyby wskazywać na wyraźne pogorszenie scenariusza makroekonomicznego. Natomiast za granicą inwestorzy mogą skupić uwagę na protokole z posiedzenia Fed i wystąpieniach przedstawicieli FOMC w kontekście oczekiwań dot. możliwego terminu rozpoczęcia zacieśniania polityki pieniężnej w USA. W Europie kluczowe mogą być dane o produkcji przemysłowej (w związku ze słabnącymi indeksami koniunktury) i dane inflacyjne.

Dodaj komentarz