Miłosz. Tkanka łączna

Fot. Michał Moniuszko, Pogranicze.
Fot. Michał Moniuszko, Pogranicze.
Fot. Michał Moniuszko, Pogranicze.

W tym roku mija dekada od śmierci polskiego noblisty – Czesława Miłosza. „Pamiętanie Miłosza” w Międzynarodowym Centrum Dialogu w Krasnogrudzie, będzie okazją do spotkań na gruncie literatury, filozofii i religii. Ireneusz Kania, jeden z zaproszonych gości, opowie o związkach Miłosza z buddyzmem, fascynacjach Wschodem.

Spotkanie w dziesiątą rocznicę śmierci poety – 14 sierpnia przyjmie w tym roku formę sympozjonu zatytułowanego „Miłosz. Tkanka łączna”. Znaczący jest sam tytuł spotkania (jak tytuł najnowszej książki Krzysztofa Czyżewskiego), będącego częścią Opowieści o współistnieniu – tematycznego programu letniego „Pogranicza’ – Medea-Pont. W przeddzień debaty – 13 sierpnia o godz. 20.00 w Białej Synagodze w Sejnach zostanie zaprezentowane kolejny raz misterium „Trzy kobiety. Metamorfozy mitu Medei u Owidiusza i Picassa”. Opowieść polifoniczna z udziałem sztuki, poezji, muzyki, zapachów i smaków przez cały czas ewoluuje. Stanowi integralną część wystawy grafik Wiesława Szumińskiego, opartych na ilustracjach Pabla Picassa.

Centralnym punktem „Pamiętania Miłosza” będzie kolejna próba podjęcia dialogu z Innością. Wielość perspektyw posłuży budowie pełniejszego obrazu idei „tkanki łącznej”. Czytanie Miłosza przebiegać będzie z wykorzystaniem kilku publikacji. Jedną z nich są Litewskie konteksty Czesława Miłosza. – Viktorija Daujotytė i Mindaugas Kvietkauskas przybliżą nam litewskie spojrzenie na twórczość Czesława Miłosza oraz sposób, w jaki Litwini czytają jego poezję – zaznacza Krzysztof Czyżewski.

Omówiona zostanie także pozycja Czesław Miłosz. Wilno/Vilnius, a także Miłosz. Tkanka łączna. Ta publikacja to zapis fascynującego spotkania z Czesławem Miłoszem, spotkania, które na zawsze przemieniło nie tylko samego autora, ale i przeobraziło istniejący wokół niego świat w „tkankę łączną”. Tom zawiera eseje, fragmenty korespondencji, rozmowy i wiersz, które zostały wybrane przez autora i przez niego ułożone. Wcześniej ukazywały się w rozmaitych zbiorach i czasopismach, były także tłumaczone na inne języki. W zbiorze znalazły się też niepublikowane dotąd zdjęcia – portrety noblisty (opis wydawcy).

– Widziana przez okular mikroskopu przypomina mapę prowincji o gęstej fakturze granic, rzek i dróg połączonych w sieć ogniskami splotu osobnych linii. Textus connectivus, tkanka łączna. Najbardziej zróżnicowana ze wszystkich tkanek. Wytwarza substancję międzykomórkową, budującą złącza, życiodajną. Pojedyncze włókna, luźno ułożone, osobne jak kreski Giacomettiego, nakładają się na grunt spoiwa, przez histologów nazywany istotą podstawową. To w niej zanurzone są komórki i włókna. Jest bezpostaciowa, wspólna dla wszystkich, wyłaniająca się u samego początku z mezenchymy, czyli tkanki łącznej zarodkowej, w której nie ma jeszcze włókien. Widziana przez teleskop nakierowany na Ziemię albo w Niebo tkanka łączna przypomina konstelację, społeczeństwo, wspólnotę. Widzimy same ogniwa, gwiazdy, kontynenty, państwa, ludzi. Nie widzimy istoty podstawowej – pisze o swojej pracy Krzysztof Czyżewski.

„Czytanie Miłosza”. Spotkanie z udziałem autorów i wydawców książek o Czesławie Miłoszu 14 sierpnia o godz. 18.30.

Haiku, buddyzm, szeroko pojęty Wschód i ich koncepcje stworzone przez Czesława Miłosza przybliży tego samego dnia o godz. 12.00 Ireneusz Kania. Esej na ten temat Kania opublikował w „Dekadzie Literackiej” w 2011 roku. Pyta w nim m.in. o to, czego Miłosz szukał w buddyzmie?

Oto pierwsza odpowiedź, jaka mi się nasuwa: zapewne alternatyw, przynajmniej intelektualnych, dla niektórych propozycji katechizmowych w kwestii zła, duszy nieśmiertelnej, zbawienia osoby i odkupienia świata – propozycji nie całkiem go zadowalających. Już choćby tylko ta konstatacja może być podstawą do przeświadczenia, że buddyzm był dla Czesława Miłosza czymś ważnym – z czterech co najmniej powodów. Pierwszy: rozpoznanie zła = bólu istnienia nie jako przygodności bytu, lecz jako jego rdzenia, esencji. (Tak jak to ujął Zdziechowski: „[…] zło nie jest […] czymś drobnym i przypadkowym, nikłym cieniem jakimś na ogromie dzieła Bożego uwydatniającym jego piękno, ale jest, raczej stało się, naturą rzeczy” (5)). Drugi: dążenie do – jak trafnie stwierdził ks. Józef Sadzik we wstępie do Ziemi Ulro – „nakreślenia obiektywnej sytuacji ontologicznej (6) (człowieka i w ogóle bytu; po buddyjsku jathābhūtadassanam „widzenie rzeczywistości taką, jaką ona jest”). U Miłosza artykułuje się ono jako dążenie do ,,poezji obiektywnej”, przełamującej solipsyzm, plagę poezji nowoczesnej. Trzeci, związany ściśle z drugim: namysł nad problemem „ja” – z jednej strony jako podmiotu lirycznego, z drugiej jako kategorii epistemologicznej (ja poznające), ale i ontologicznej. Czwarty: współczucie. Wszystkie te cztery problemy stoją w samym centrum buddyzmu, i to od samego początku. Do tych wielkich grup zagadnień dochodzą oczywiście inne: soteriologia, ontologia w ujęciu nowoczesnej fizyki oraz buddyjskim, „uważność”, „swedenborgianizm” Miłosza itd. Z braku miejsca muszę je tutaj pominąć. Zamierzam natomiast skomentować wspomniane cztery wątki „buddyjskie”, przewijające się w myśli i twórczości Poety, rzucając również na nie światło źródłowych tekstów buddyjskich, w większości z Kanonu Palijskiego (7). Oznacza to co prawda pewne przesunięcie perspektywy (jako że kontakt Miłosza z buddyzmem ograniczał się do współczesnych nurtów mahajany i do opracowań najnowszych), pozwoli jednak niektóre aspekty Miłoszowego rozumienia i odczuwania tej religii wyostrzyć (fragment).

Cafe Europa, czyli debata „Miłosz – tkanka łączna”, z udziałem Doroty Sieroń-Galusek, Barbary Toruńczyk, Andrzeja Franaszka, Piotra Kłoczowskiego, Anatola Roitmana odbędzie się o godz.  20.00. Podczas wieczoru poezji i muzyki wystąpi Kameralna Orkiestra Klezmerska Teatru Sejneńskiego z programem Ejbike Mame, pieśniami jidisz.

Będą też elementy filmowe. 14 sierpnia o godz. 10.00 Bożena Szroeder i Daria Kopiec zapraszają na pokaz „Gucia Zaczarowanego Miłosza i innych misteriów dzieciństwa”. Fragmenty filmu „Gucio Zaczarowany” i „Filmowa Kolekcja Bajek. Opowieści Krasnogrudzkie” w programie. O godz. 11.00 „Poezja w obrazach”, czyli premierowy pokaz filmów animowanych do poezji Czesława Miłosza z udziałem autorów: Darii Kopiec, Pauliny Majdy, Zbigniewa Czapli, Stanisława Furmana, Jakuba Wrońskiego.

Msza św. w intencji Czesława Miłosza, w języku polskim i litewskim w kościele w Żegarach o godz. 17.00.

Dzień później, 15 sierpnia w Sejneńskiej Spółdzielni Jazzowej o godz. 20.00 „Argonauci Muzyki Miejsca” – koncert Wacława Zimpla z Orkiestrą Spółdzielni Jazzowej.

Andrzej Franaszek o emigracji Czesława Miłosza. Fragment „Wiecznego światła zatrzymanego czasu”:

(…) Ameryka zachwyca przyrodą – w lasach Pensylwanii, nad brzegami Potomaku odżywają gimnazjalne fascynacje. Poza tym dla przybysza ten kraj jest szokiem. Z warszawskiego piekła autor „Głosów biednych ludzi” zostaje przeniesiony do dostatniego i spokojnego świata, który trwa, jakby nic się nie wydarzyło. Nie potrafi się z tym pogodzić – Stany jawią mu się jako świat materialny, niemal pozbawiony duchowości, dla artysty – miejsce wygnania.

A jednocześnie nie ma złudzeń co do rzeczywistości polskiej, zwłaszcza po spędzonych w kraju wakacjach 1949 roku, gdy spotkana znajoma wyjaśnia: „A my tu niewolnicy jesteśmy”. Jest więc rozdarty, czuje obrzydzenie do kapitalistycznych Stanów i strach przed komunistyczną Polską. Rozpatrując tę sytuację na wyższym filozoficznym poziomie: nie akceptuje ani trwania materialnego bytu, ani historycznego ruchu, niszczącego każdą formę. Odnawia kontakt z mieszkającym w Paryżu Krońskim, apologetą Zmiany i Ruchu (a może tylko konformistą, przygotowującym się do powrotu do komunistycznej Polski?), wdając się z nim w zaciekłe dyskusje: „W Ameryce sprzeciw odrzucał mnie w stronę ruchu, tu, w rozmowach z nim, na stronę bytu, i próbowałem postawić diagnozę. Kto powierzy się tylko ruchowi, zniszczy siebie. Kto zlekceważy ruch, zniszczy siebie też, tylko inaczej. Takie jest, mówiłem sobie, samo sedno mego przeznaczenia, przez całe życie – nie móc zadowolić się ani jednym, ani drugim i chwilami tylko chwytać jedność tych przeciwieństw”.

Wydarzenie zostanie zrealizowane dzięki wsparciu Fundacji Im. Róży Luksemburg Przedstawicielstwo w Polsce.

2 KOMENTARZE

Dodaj komentarz