Brak porozumienia w sprawie Grecji i Ukrainy

0
184
biznesmen_wykres_tablet
Fot. www.freedigitalphotos.net
Fot. www.freedigitalphotos.net
Fot. www.freedigitalphotos.net

Od początku środowej sesji na rynku panował lekki niepokój w związku z dalszym losem Grecji i strefy euro. Ostatnie sygnały ze strony przedstawicieli UE i nowego greckiego rządu raczej nie zapowiadały, aby obie strony łatwo osiągnęły porozumienie ws. warunków, na jakich Grecja miałaby otrzymać finansowe wsparcie.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Obawy, że wczorajsze rozmowy zakończą się fiaskiem ciążyły europejskim giełdom, walutom i obligacjom państw CEE od początku wczorajszej sesji. Obawy te okazały się słuszne, ponieważ rozmowy zostały zerwane bez jakiegokolwiek porozumienia. Nie udało się nawet uzgodnić treści końcowego komunikatu po spotkaniu.

Ministrowie finansów mają się ponownie spotkać w poniedziałek 16 lutego w nadziei na jakiegokolwiek zbliżenie stanowisk. Niepewność nt. dalszych losów Grecji pozostaje jednak wysoka, ponieważ jeżeli do końca lutego kraj nie zapewni sobie dalszego finansowania, grozi mu kryzys systemu bankowego i być może konieczność opuszczenia strefy euro.

W Mińsku przez całą noc trwały rozmowy nt. sytuacji na Ukrainie z udziałem prezydentów Rosji, Ukrainy, Niemiec i Francji. Ukraiński prezydent Poroszenko powiedział dziś rano wychodząc z sali obrad, że żądania Rosji są nie do zaakceptowania, co nie wróży dobrze wynikowi negocjacji.

Rozmowy prawdopodobnie będą jeszcze kontynuowane. Kurs EURUSD spadł wczoraj lekko w stosunku do poziomu z otwarcia. Skala i dynamika ruchu nie były jednak znaczne, a przez większą część dnia kurs wahał się w trendzie bocznym w oczekiwaniu na jakiekolwiek sygnały ze spotkania ws. Grecji.

Chociaż spotkanie eurogrupy nie przyniosło żadnych konkluzji, to rynek nie wydaje się być mocno rozczarowany takimi obrotem spraw – w nocy EURUSD zanotował nawet przejściowy wzrost do 1,135. Na otwarciu kurs jest nieco powyżej 1,13. Obok sprawy Grecji, pierwszy raz w tym tygodniu wpływ na notowania mogą mieć dane z USA czy strefy euro.

EURUSD porusza się już od kilku dni w trendzie bocznym i wydaje się jednak, że publikacje danych makro raczej nie wystarczą, by zainicjować kierunkowy ruch. Istotniejsze dla rynku będą dalsze losy Grecji oraz strefy euro.

Kursy EURPLN i USDPLN zanotowały odpowiednio trzecią i czwartą kolejną sesję wzrostów. Obawy inwestorów o dalszy rozwój sytuacji w strefie euro osłabiły złotego do 4,22 za euro i powyżej 3,73 za dolara. Pod presją były także forint (EURHUF wzrósł do 310 z prawie 308), rubel (USDRUB odbił powyżej 66,5 z 65,5) i rumuński lej (EURRON przebił chwilowo 4,45 wobec 4,43 na otwarciu). Brak porozumienia ws. Grecji nie wywarł w nocy negatywnej presji na waluty CEE – EURPLN jest dzisiaj na otwarciu blisko 4,20, a EURHUF w okolicy 309.

EURPLN powrócił do przedziału ok. 4,14-4,24,w którym poruszał się od sierpnia do połowy grudnia i czeka na impuls, który mógłby zainicjować silniejszy i trwalszy trend. Sprawa Grecji wciąż jest nierozwiązana, więc i na rynku EURPLN nie spodziewamy się, aby przynajmniej dziś zaszły jakieś istotne zmiany. Brak dużych ruchów może dziś także wynikać z oczekiwania na jutrzejsze dane z Polski, które z jednej strony pokażą dalszy spadek CPI (negatywne dla złotego), a z drugiej dynamikę PKB powyżej 3% w IV kw. z mocnym popytem krajowym (co powinno być korzystne dla krajowej waluty).

Na krajowym rynku stopy procentowej zanotowano kolejny dzień wzrostów IRS i rentowności obligacji. Tym razem ruch wyniósł 2-3 pb, ale tylko dzięki temu, że na koniec dnia odnotowano lekkie odreagowanie. Spośród stawek WIBOR od 1 do 12 miesięcy, zmieniła się tylko 9-miesięczna, która spadła o 1 pb.

Dziś w Polsce odbędzie się aukcja obligacji OK0717 i PS0420. Z jednej strony, ostatnie znaczne osłabienie polskiego długu czyni je dużo bardziej atrakcyjnymi w kontekście styczniowego znacznego poluzowania polityki pieniężnej przez EBC, dużych szans na obniżki stóp w Polsce i piątkowego podwyższenia perspektywy ratingu do pozytywnej. Z drugiej strony, obawy o Grecję nadal są dość poważne i ostatnie dni pokazały, że polski dług nie jest pożądanym aktywem w okresach podwyższonej awersji do ryzyka. Niemniej, uważamy, że wyniki aukcji raczej nie rozczarują.

Leave a Reply