Edyta Geppert, estrada i mąż (foto)

1
2087
Edyta_Geppert

Edyta Geppert, artystka od trzydziestu lat związana z estradą, wystąpiła w sobotę, 26 września w Suwalskim Ośrodku Kultury. Program koncertu mógł nieco zaskoczyć publiczność przyzwyczajoną do refleksyjnych kompozycji. Tym razem królowały piosenki kabaretowe z dawnych lat, przerywane anegdotami prezentowanymi przez Piotra Loretza, męża artystki.

Autor: Iwona Danilewicz

Edyta Geppert nie omija Suwałk. Piosenki przez nią wykonywane wciąż ściągają publiczność na jej koncerty – tak dzieje się nie tylko w naszym mieście. Wystarczy prześledzić kalendarz koncertowy na oficjalnej stronie artystki z wydarzeniami na najbliższe miesiące. W 2015 roku artystka dała już ponad 40 koncertów, a w planach są kolejne. Nic więc dziwnego, że i tym razem sala Suwalskiego Ośrodka Kultury była pełna.

Koncert rozpoczęło wykonanie „Rimbaud Aniele Stróżu mój”. Emocji było tego wieczoru wiele. Repertuar Edyty Geppert, ten najbardziej znany, to jednak piosenki liryczne i tajemnicze, nie kabaretowe, nawet z najzabawniejszym i inteligentnym tekstem. Dzięki tym piosenkom koncert był bardzo zróżnicowany, zbudowany na zasadzie kontrastu nastrojów. Geppert sięgnęła po twórczość Mariana Hemara, czyli humorystyczne opowieści o relacjach damsko-męskich. W kilku momentach z anegdotą lub zabawnym komentarzem na scenie pojawiał się Piotr Loretz, przywołujący żarty i powiedzenia m.in. Andrzeja Poniedzielskiego. Loretz jest autorem scenariusza i reżyserem recitali swojej żony, choć jak podkreśla – Edyta śpiewa, co chce.

Ze sceny, podczas trwającego 1,5 godz. koncertu, wybrzmiały m.in.: „Chwalcie potęgę pieniądza”, czy „Gdzie ja byłam, gdzie” i „To się nie sprzeda Pani Geppert” ze słowami Jacka Cygana i muzyką Włodzimierza Korcza oraz „Za inna” z muzyką Seweryna Krajewskiego. W czasie koncertu Edyta Geppert wykonała również kilka piosenek, które przyniosły jej popularność i które od razu pokochali słuchacze: „Zamiast”, „Pocieszanka”, „Czy pamiętasz jak to było”, czy „Och, życie kocham cię nad życie”.

Artystka, mimo że – jak twierdzi, nie dba o głos, jest w bardzo dobrej formie. To rewelacyjna interpretatorka, potrafiąca wywołać u publiczności całą gamę odczuć. Swoich słuchaczy – z różnych pokoleń, bo po jej piosenki sięga także młodzież – wciąż zachwyca. Słuchając evergreenów, zastanawiałam się, co by się stało, gdyby do repertuaru wpuściła nieco „świeżości”.

Suwalski koncert Edyty Geppert zakończyły owacje na stojąco. Po koncercie można było kupić płytę artystki i zdobyć autograf Edyty Geppert.

Fot. Niebywałe Suwałki oraz Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

1 KOMENTARZ

Leave a Reply