Powstała kolejna książka o Obławie Augustowskiej

Na zdj. Tadeusz Radziwonowicz, dyrektor Archiwum Państwowego i współautor książki o Obławie Augustowskiej

Pamięć o Obławie Augustowskiej i jej ofiarach jest wciąż żywa. Historycy badają coraz to nowe materiały, pojawiające się na stronach rosyjskiego Ministerstwa Obrony. O książce „Obława augustowska 1945: okoliczności i ofiary w  dokumentach archiwalnych” mówili we wtorek, 5 grudnia w Archiwum Państwowym w Suwałkach jej autorzy – Tadeusz Radziwonowicz i Barbara Bojaryn-Kazberuk.

Jak podczas spotkania autorskiego podkreślił Tadeusz Radziwonowicz – pamięć o Obławie Augustowskiej należy cały czas podtrzymywać, choć wiele zostało już w tym temacie osiągnięte, nadal dużo jest do zrobienia. Treść książki to wynik wieloletnich badań Radziwonowicza połączonych z ustaleniami Bojaryn-Kazberuk. Obojgu temat Obławy Augustowskiej jest bliski. – Spędziłem dzieciństwo i młodość w gminie Sztabin. Często spotykałem rodziny ofiar, z niektórymi uczyłem się. Nie wiedziałem wtedy, że to bliscy ofiar. W tamtym czasie wspominano o tym zdarzeniu, jednak bardzo ostrożnie – podkreślił Tadeusz Radziwonowicz, dyrektor Archiwum Państwowego. Z kolei Barbara Bojaryn-Kazberuk zaznaczyła, że bada Obławę Augustowską, ponieważ to temat dla niej bardzo ważny.

Podczas spotkania w Archiwum Państwowym w Suwałkach autorzy przypomnieli główne fakty związane z Obławą Augustowską, dodając przy tym, że powody przeprowadzenia operacji wojskowej – największej zbrodni na narodzie polskim po zakończeniu II wojny światowej wciąż nie są znane – badacze, mówiąc o przyczynach, cały czas zaznaczają, że to ich analizy i domysły. Nie jest też dokładnie znana liczba ofiar – mówi się o kilkuset lub kilku tysiącach zabitych. Według dokumentów, w lipcu 1945 roku zostało zatrzymanych około 7,5 tys. osób. Dlaczego sowieci przeszacowali liczebność polskiego podziemia zbrojnego? Dlaczego w operacji wzięło udział ponad 50 tys. żołnierzy Armii Czerwonej? Dlaczego doszło do Obławy Augustowskiej, mimo że Rosjanie już wcześniej od swojego wywiadu otrzymali informację o 800 żołnierzach Armii Krajowej działających na tym terenie? Pytań wciąż jest wiele, w świetle ostatnich informacji pozyskanych z rosyjskich archiwów udało się jednak ustalić najbardziej prawdopodobną lokalizację dołów śmierci – niedaleko granicy z Białorusią.

O książkę, która ukazała się dzięki wsparciu finansowemu Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych, a także Dyrektora Instytutu Pamięci Narodowej Oddziału w Białymstoku, należy pytać w Archiwum Państwowym w Suwałkach – www.suwalki.ap.gov.pl

„Obława Augustowska” – książka Teresy Kaczorowskiej wzbudza wiele emocji

Spotkanie poświęcone innej książce dotykającej tematu Obławy Augustowskiej odbędzie się 8 grudnia w Muzeum Okręgowym w Suwałkach:

Spotkanie autorskie poświęcone książce „Dziewczyny Obławy Augustowskiej” w Suwałkach

Dodaj komentarz