Koniec tygodnia w dobrych nastrojach, ale waluty CEE nadal pod presją. Rośnie napięcie w niemieckim rządzie. Euro utrzymuje zyski do dolara. Polskie obligacje zyskują dzięki umocnieniu za granicą. Dziś PMI i wstępna inflacja w Polsce.
Informacja o tym, że na unijnym szczycie doszło do porozumienia w kwestii imigrantów, które przynajmniej na jakiś czas może ustabilizować europejską scenę polityczną, była pierwszym dobrym sygnałem od dawna ze sceny politycznej. Solidne wzrosty na europejskich giełdach i umocnienie euro na początku piątkowej sesji nie dziwiły. Waluty CEE
pozostały jednak w tyle za ogólną poprawą nastroju na świecie, więc forint oraz złoty jeszcze straciły. Spadek awersji do ryzyka nie przeszkodził obligacjom z rynków bazowych i peryferii strefy euro, które w większości zyskiwały. Podczas weekendu pojawiły się natomiast informacje o wzroście napięcia w rządzie Niemiec: koalicyjna partia CSU jest niezadowolona z porozumienia w sprawie polityki migracyjnej, a Horst Seehofer, lider tego ugrupowania, zrezygnował z funkcji ministra spraw wewnętrznych. Wydarzenia te mogą mieć negatywny wpływ na euro.
NBP opublikował zrewidowane kwartalne dane o bilansie płatniczym Polski. W porównaniu do poprzednich danych, w IV kw. 2017 r. saldo obrotów bieżących pogorszyło się o ok. 600 mln € pod wpływem korekty salda dochodów pierwotnych, a w I kw. 2018 r. saldo obrotów bieżących poprawiło się o ok. 260 mln €, głównie dzięki korekcie w górę eksportu i salda dochodów pierwotnych. Rok 2017 zamknął się nadwyżką salda obrotów bieżących 0,2% PKB, a I kw. 2018 zanotowano deficyt 0,2% PKB.
Zadłużenie zagraniczne brutto Polski obniżyło się w I kw. br. do 66,8% PKB i było najniższe od 2011 r. W skali roku zadłużenie zagraniczne brutto do PKB spadło o 7,8 punktu procentowego i było to pochodną szybkiego wzrostu PKB (6,3% r/r w ujęciu nominalnym) i niskiego deficytu obrotów bieżących. Największy wkład w ten spadek zadłużenia miała redukcja długu rządowego (-3,3 pp), chociaż zadłużenie pozostałych segmentów, w tym NBP, sektora bankowego oraz w ramach grup kapitałowych też obniżyło się w ujęciu do PKB.
Dalszy spadek zadłużenia zagranicznego może być silnym argumentem do poprawy ratingu kredytowego Polski (obecnie S&P: BBB+, Fitch: A-, Moody’s: A2). Pozycja inwestycyjna netto też uległa poprawie, do -59,2% PKB z -64,0% PKB w I kw. 2017 r. EURUSD wahał się wokół 1,164 po porannym wzroście z 1,156 wywołanym informacjami ze szczytu UE. Dane z USA nie miały już dużego wpływu na notowania. Dzisiaj poznamy czerwcowy indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu, który może w krótkim terminie wpłynąć na EURUSD. Informacje z Niemiec mogą mieć dzisiaj ujemny wpływ na euro.
EURPLN rósł trzecią sesję z rzędu mimo odbicia na giełdach i osłabienia dolara. Złoty osłabił się do ponad 4,37 za euro i był to nowy najsłabszy poziom krajowej waluty w tym roku. Kurs USDPLN odbił do 3,76 na koniec dnia po porannym spadku do prawie 3,73. Dzisiaj EURPLN jest już blisko 4,39 ze względu na informacje z Niemiec. W przypadku innych walut regionu, korona i forint dalej traciły do euro, szczególnie słabo radziła sobie węgierska waluta i w efekcie EURHUF ustanowił nowy najwyższy poziom w historii na ok. 330.
EURCZK pozostał poniżej czwartkowego szczytu, dane o słabszym od wstępnego odczyty czeskim PKB nie miały znacznego wpływu na koronę. Rubel pozostał stabilny do dolara przy wciąż drożejącej ropie. Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności spadły o prawie 3 pb na długim końcu, mniej na środku krzywej, a IRS wzrosły o 1-2 pb. W piątek polski dług radził sobie podobnie jak obligacje z rynków bazowych, ale zyskał mniej niż dług państw z peryferii strefy euro.
Z danych Ministerstwa Finansów na temat posiadaczy obligacji wynika, że na koniec maja inwestorzy zagraniczni posiadali polskie rynkowe złotowe obligacje o nominalnej wartości 196,7 mld zł, tj. prawie 1 mld zł mniej niż na koniec kwietnia. Po dwóch miesiącach spadków zaangażowania nominalna wartość posiadanych obligacji była najmniejsza od lutego 2017. W maju najaktywniejsze na rynku były zagraniczne banki (wzrost zaangażowania o 1,4 mld zł do 6,9 mld zł) i fundusze inwestycyjne (spadek o 1 mld zł do 38 mld zł). Pod kątem geograficznym, najwięcej kupiły jednostki z państw UE poza strefą euro (1,5 mld zł), najwięcej sprzedających pochodziło z Ameryki Północnej (900 mln zł). Spośród krajowych inwestorów najbardziej aktywne były banki, które kupiły dług za ponad 7,4 mld zł i ich stan posiadania wzrósł do rekordowych 257,8 mld zł. Polskie banki mają 40,6% udziału w rynkowym, złotowym zadłużeniu kraju, a inwestorzy zagraniczni 30,9%.
Dzisiaj o 9:00 poznamy czerwcowy indeks PMI dla polskiego przemysłu. Nastroje w biznesie delikatnie spadły w czerwcu wg GUS, przy dość wyraźnym dalszym spadku indeksów PMI dla przemysłu Niemiec i strefy euro. Uważamy, że polski PMI też mógł spaść w czerwcu, do 52,9 pkt. Z kolei o 10:00 GUS opublikuje wstępny odczyt inflacji w czerwcu. Spodziewamy się przebicia 2,0%, głównie ze względu na wzrost cen paliw.
Porozumienie ws. migracji osiągnięte na szczycie UE miało rozładować wewnętrzne napięcia w Unii, jednak spowodowało wzrost ryzyka rozpadu niemieckiej koalicji rządowej. Za granicą zobaczymy ważne dane o PMI w strefie euro (wstępne odczyty sugerowały ich dalszy spadek) oraz zatrudnienie poza rolnictwem w USA, które będzie istotne w kontekście
polityki Fed.




