Noc Bibliotek co roku przyciąga wieczorową porą bardzo liczne grono młodszych i starszych suwalczan. Bogaty program tegorocznej edycji gwarantował wiele wrażeń, ciekawe doświadczenia, moc atrakcji zachęcających do częstego, systematycznego odwiedzania placówki.

Motywem przewodnim sobotniego spotkania były groszki – znalazły się one i na strojach pań gospodyń, i na przepysznych tortach. Smakowitych propozycji nie brakowało – i tych dla ciała, i dla ducha. Najmłodsi bawili się na podwórku, był uwielbiany teatrzyk kamishibai, ale też filmowe seanse jak sprzed lat. A zanim można było obejrzeć bajki na slajdach, trzeba było wykupić bilet wykonując rozmaite pomysłowe zadania zaproponowane przez sympatyczne panie konduktorki (bo to wszak swego rodzaju podróż – w czasie), w które wcieliły się bibliotekarki z oddziału dla dzieci. Zwieńczeniem wieczoru było wspólne oglądania wciągającej opowieści „Księżniczka i smok”.

Oprócz groszków, motywem przewodnim były pory roku – bo niezależnie od aury za oknem, biblioteka zaprasza w swoje gościnne wnętrza. Symbolem czterech pór roku były pięknie ozdobione drzwi, które odnaleźć można w różnych miejscach placówki. Stworzyła je suwalska artystka, Anna Cichosz.

Starszym odbiorcom zaproponowano wystawy – hołdem dla wybitnego artysty-plastyka jest ekspozycja „Wiesław Osewski ku pamięci”, a dawne Suwałki na fotografiach przybliżyły zdjęcia prezentowane na wystawie „Mój wiersz – czego już nie ma, a pamiętam” autorstwa Tadeusza Koltera. Nietuzinkowe fotografie zobaczyć można było także podczas spotkania z Piotrem Malczewskich, podróżnikiem, który od lat dzieli się ciekawymi relacjami ze swoich podróży na wschód. Ostatnim punktem tegorocznej Nocy Bibliotek był koncert zespołu SUSZ – „Ja tu stoję za drzwiami… – za klonowymi”. Gorąco przyjęty, dostarczył mnóstwa wrażeń i potwierdził, że sympatia fanów SUSZU opiera się na bardzo silnych podstawach. Muzycy zaprezentowali swoje autorskie wersji utworów do wierszy Bolesława Leśmiana.

Noc Bibliotek była okazją do rozliczenia się dłużników – z tej sposobności skorzystały osoby, które niejednokrotnie dość długo przetrzymały wypożyczone pozycje. W wakacje biblioteka zmienia godziny działania, zatem jeśli trafimy tam już po jej zamknięciu, by uniknąć upomnienia możemy wrzucić książki do książkomatu, a już kolejnego dnia zostaną one usunięte z naszej karty.

Foto: Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

Dodaj komentarz