Reklama
Ładowanie Wydarzenia

« Wszystkie Wydarzenia

  • To wydarzenie minęło.

#PomóżBiegiem: Pomagamy Natalii w walce z bulimią

23 czerwca - 28 czerwca

To nie fanaberia nastolatki, jak się powszechnie zwykło sądzić, ale choroba, która niszczy dziewczynę. Leczy się ją często latami i nie zawsze z sukcesem. Terapia w prywatnych gabinetach, bo praktycznie tylko na taką można liczyć, to ogromne koszty, których rodzina już nie jest w stanie dźwigać.

Bulimia nervosa czyli zaburzenie odżywiania – brzmi niewinnie, ale to podstępna i bardzo niebezpieczna choroba. Jej siostrą jest anoreksja. Bywa, że atakują na zmianę. Obie, to powolny proces mentalnego i fizycznego umierania. Bo wszystko dzieje się w głowie. Początek to zwykle niewinny brak poczucia własnej wartości.

Natalia urodziła się z porażeniem mózgowym. Od pierwszego dnia dziewczynka walczyła z ułomnościami, które przyniosła ze sobą na świat. Lata jej ciężkiej pracy i zaangażowania rodziców – konsultacje, rehabilitacje, terapie – przyniosły efekty. Nieśmiała ładniutka blondyneczka z zachwianą motoryką, jako nastolatka była już sprawną, dobrze ułożoną dziewczyną. W gimnazjum przynosiła świadectwa z czerwonym paskiem. Problem zaczął się, kiedy skończyła 16 lat, a mama musiała podjąć pracę. Na „księżniczkę spod klosza” spadły obowiązki. Natalia nie poradziła sobie z odpowiedzialnością za to, żeby rano wstać, zjeść śniadanie, pójść do szkoły. Pojawiały się problemy. Te, z którymi już oraz nowe, typowe dla nastolatek – jestem inna, brzydka, gruba, do niczego.

Lekkie początku, odchudzanie zastąpiła drakońska dieta ograniczona do owoców i produktów białkowych – jajka, jogurty, mleko. Pierwsza diagnoza – anoreksja nervosa (jadłowstręt psychiczny). Pusty żołądek „w głowie” jest wypakowany po brzegi. Wymiotowanie przynosi ulgę, pozbywa się kalorii i wyrzuca to, co złe. Jednak w jakimś momencie organizm nie wytrzymuje i domaga się jedzenia. Trzeba więc szybko napchać się. Łapczywie i bez ograniczeń, bo głód boli, zaburza myślenie. Dwadzieścia nugetsów, cztery jogurty, litr mleka popite napojem musującym. Mentalnie nadal nie przyjmuje się jedzenia, więc trzeba je szybko wyrzucić. W toalecie, jak się zdąży, w łóżku, na podłogę. Druga diagnoza: bulimia nervosa (żarłoczność psychiczna).

To zgubny nałóg, który bez reszty zawładnął życiem Natalii. Nie ma nauki, zainteresowań, psują się relacje z rówieśnikami i bliskimi. Pojawiły się problemy gastryczne i inne przykre dolegliwości. Również natury emocjonalnej. One niszczą dziewczynę mentalnie i fizycznie.

Rodzice szukają pomocy. Odwiedzają z Natalią kolejne gabinety psychiatrów, psychologów, terapeutów. Pobyty w szpitalu i farmakologia dają dziewczynie siłę i wytchnienie od choroby na kilka dni. Potem wszystko zaczyna się od nowa.

Natalia chce wrócić do normalnego życia. Ale do tego nie wystarczy zacząć normalnie jeść. Prawda jest inna. Jedynym ratunkiem jest terapia, terapia i jeszcze raz terapia. Długa i kosztowna.

Pomóżmy Natalii, bo każdy dzień z chorobą jest udręką dla niej i jej bliskich. Pomóżmy Natalii, która woła o pomoc.

Konto do zbiórki Fundacja “Promyk” ul. 1 Maja 17B/ 16, 16-400 Suwałki, woj. podlaskie, Polska BS Rutka Tartak nr 77936700070010001970870001 do dopiskiem NATALIA

Nie leczone zaburzenia odżywiania mogą doprowadzić do śmierci. Mają one najwyższy wskaźnik śmiertelności spośród wszystkich zaburzeń psychicznych, a w ciągu lat obserwuje się podwyższenie ryzyka zgonów wśród osób cierpiących z ich powodu.

Szacuje się, że 13% dziewcząt przed 20. rokiem życia doświadcza jednego z zaburzeń odżywiania.

Surowy wskaźnik umieralności dla zaburzeń odżywiania wynosi 23, co oznacza, że jest najwyższy wśród wszystkich zaburzeń psychicznych. Przyczyną zgonu może być samobójstwo, powikłania zdrowotne z powodu niedożywienia (80% kardiologiczne, hipoglikemia, niewydolność nerek) lub powikłania związane ze współistniejącymi chorobami somatycznymi.

Szczegóły

Start:
23 czerwca
Koniec:
28 czerwca

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: