Na początku tygodnia największe zmiany na globalnym rynku zaszły w przypadku cen akcji, surowców i obligacji, podczas gdy na rynku walutowym nie odnotowano zbyt dużych zmian. Mimo zaskakująco dobrych piątkowych danych z rynku pracy USA i lepszych od prognoz poniedziałkowych porannych danych z Niemiec indeksy giełdowe w Europie zanotowały spadki.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
Miało to korzystny wpływ na dług państw strefy euro, który zyskiwał całkiem wyraźnie mimo ostatnich spekulacji mówiących o tym, że sami członkowie Rady EBC widzą ryzyko rozczarowania inwestorów swoją najbliższą decyzją (rentowność niemieckiej 10-latki tymczasowo osiągnęła poziom 0,22%, kończąc sesję blisko 0,20%). Cena ropy Brent wzrosła wczoraj o ok. 3% do ok. 40$, najwyższego poziomu od połowy grudnia. Tymczasem wahania na rynku walutowym były w poniedziałek dość ograniczone.
Dane z Chin o eksporcie i imporcie mocno rozczarowały i negatywnie przełożyły się na nastroje inwestorów na azjatyckich giełdach. Eksport Chin spadł w lutym o 20,6% r/r (po spadku o prawie 7% r/r miesiąc wcześniej i oczekiwaniach rynkowych na poziomie -11,3% r/r). Import Chin również spadł (o 8% r/r), choć skala tego spadku okazała się mniejsza niż sądzono (oczekiwania rynkowe: -12% r/r). Słabe dane opublikowano również z Japonii – ostatecznie w IV kw. 2015 r. PKB spadł o 1,1% w ujęciu zanualizowanym kw/kw. W efekcie publikacji tych danych sesja giełdowa w Azji zakończyła się spadkiem większości indeksów. Pomimo słabych danych z Chin nastroje w Europie nie powinny ulec znaczącemu pogorszeniu ze względu na dobre dane z sektora przemysłowego Niemiec. W styczniu produkcja przemysłowa w tym kraju wzrosła o 3,3% m/m (mocniej niż oczekiwania rynkowe na poziomie 0,5% m/m).
Kurs EURUSD oscylował wczoraj od początku sesji w pobliżu 1,095, dynamika zmian była niewielka, notowania przebiegały wyraźnie poniżej maksimum oraz powyżej minimum z piątkowej sesji. Dziś poznamy ważne dane o PKB za IV kw. dla Niemiec i strefy euro. Odczyty te nie powinny się jednak istotnie różnić od wstępnych szacunków i nie spodziewamy się, aby miały duży wpływ na EURUSD. Dziś na otwarciu kurs oscyluje nieco powyżej 1,10. Sądzimy, że EURUSD pozostanie zapewne w dość szerokim pasmie 1,08-1,11 w oczekiwaniu na czwartkową decyzję EBC.
Kurs EURPLN wahał się wczoraj blisko 4,325, a kurs USDPLN oscylował w pobliżu 3,94-3,95. W przypadku innych walut CEE, forint dość wyraźnie stracił do euro – EURHUF odbił powyżej 310 z 308 – a rubel długo był stabilny do dolara blisko 72 (choć pod koniec sesji zyskał nieco wyraźniej dzięki całkiem wyraźnemu odbiciu ceny ropy Brent). Wczorajsza sesja była czwartą z rzędu kiedy EURPLN wahał się nieco powyżej lokalnego minimum z zeszłego tygodnia na prawie 4,31 i w naszej ocenie stan ten może się utrzymać też dziś i jutro w oczekiwaniu na czwartkową decyzję EBC. W ostatnich tygodniach krajowa waluta zyskiwała w nadziei na istotne poluzowanie polityki pieniężnej w strefie euro dlatego sama decyzja może wywołać realizację zysków jeśli nie będzie dużej niespodzianki na plus.
Na krajowym rynku stopy procentowej IRS oraz rentowności obniżyły się o 2-3 pb w ślad z umacniającymi się obligacjami z peryferii i rynków bazowych strefy euro. Mocniej zyskał długi koniec krzywych, co przyczyniło się do dalszego stopniowego wypłaszczania krzywych. Sądzimy, że zmiany na rynkach zagranicznych będą też dziś kluczowe dla polskiego długu i IRS. Wczorajsza sesja pokazała, że zeszłotygodniowe anonimowe doniesienia z EBC nie zdołały zupełnie schłodzić nadziei na dalsze poluzowanie polityki pieniężnej w strefie euro w tym tygodniu, więc nie spodziewamy się, aby rentowności i IRS zanotowały istotne odbicie w oczekiwaniu na czwartkową decyzję EBC.
Wczoraj po południu agencja Reuters podała, że biuro prasowe Ministerstwa Finansów poinformowało, że minister Szałamacha podpisał już wniosek o dymisję wiceministra Raczkowskiego. W zeszłym tygodniu Konrad Raczkowski powiedział, że w tym roku upadnie w Polsce kilka małych banków i sądzimy, że jego dymisja ma związek właśnie z tą wypowiedzią.




