Punkt, który mało cieszy

02.04.2016, Suwalki, Stadion Miejski, mecz I ligi pilkarskiej Wigry Suwalki - MKS Kluczbork 2:2. © 2016 Wojciech OTLOWSKI

Po serii dziewięciu porażek na swoim obiekcie „biało-niebiescy” wreszcie zapunktowali. Jednakże remisu 2:2 z MKS Kluczbork raczej nikt w Suwałkach nie przyjmie z pełną satysfakcją.

Autor: Wojciech Otłowski

Z drugiej strony obiektywnie suwalczanie muszą przyznać, iż Wigry miały w tym meczu mnóstwo szczęścia. Wystarczy powiedzieć, iż już na początku spotkania MKS Kluczbork nie wykorzystał (i to „na raty”!) rzutu karnego. Do tego „zaliczył” dwie poprzeczki. Inna sprawa, że „biało-niebiescy” dwa razy obejmowali prowadzenie, no i przecież od 50. minuty musieli grać w dziesiątkę (czerwoną kartkę zobaczył Maciej Wichtowski). Oba zagrożone spadkiem zespoły nie mogły być zatem zadowolone z sobotniego wyniku. Aczkolwiek goście uzyskali pewną przewagę – korzystny bilans z Wigrami (jesienią w Kluczborku było 1:1); co może mieć niebagatelne znaczenie, w przypadku, gdyby zespoły skończyły sezon z identycznym dorobkiem punktowym.

Jak wiadomo, Wigry po raz pierwszy prowadził trener Dominik Nowak. I w sumie mało zabrakło mu do sukcesu. Taka to jest piłka, że z jednej strony Wigry miały kupę szczęścia, a z drugiej – jakże blisko były wygranej. „Gdybanie” nie przystoi właściwie ocenianiu sportowych zmagań, ale… Gdyby Zapolnik celniej przymierzył w 63. minucie, a Jarzębowski pewniej zachował przy drugiej bramce dla gości… wtedy można by było pisać o „efekcie nowej miotły”. A tak suwalskich kibiców czekają bardzo nerwowe tygodnie. Przed Wigrami kolejne spotkania z zespołami zagrożonymi spadkiem, czyli Chojniczanką oraz Pogonią Siedlce. Mecz z tą ostatnią odbędzie się na Zarzeczu w sobotę, 16 kwietnia o godzinie 18:30.

Wigry Suwałki – MKS Kluczbork 2:2 (1:1)

Bramki: Kamil Adamek (21’, 56’) oraz Michał Szewczyk (31’) i Bartosz Brodziński (83’)

Fot. Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj