Michael Haneke czterdzieści cztery lata temu wyreżyserował pierwszy film telewizyjny, jego debiut kinowy – „Siódmy kontynent”, przypada na rok 1989, ma zatem spory bagaż doświadczeń, a na swoim koncie filmy niepokojące, poruszające, wytrącające widza ze spokojnej egzystencji.

Jego obrazy unaoczniają kondycję współczesnej rodziny, społeczeństwa; nie brak w nich takich wątków jak samobójstwo, zdrada, seksualne perwersje, cierpienie i okrucieństwo. Krytycy polecają najnowszy film jako swoisty przegląd ulubionych wątków reżysera, znane z wcześniejszych obrazów w „Happy endzie” pojawiają się jako autocytaty, by posłużyć do gorzkiej diagnozy dotyczącej upadku zasad, wartości. Widzowie pamiętający wcześniejsze dokonania reżysera mogliby spodziewać się podobnych – drastycznych – scen i w nowym filmie, jednak twórca oszczędza nam takich wrażeń (przynajmniej na wizji), choć z kolei szafuje obserwacjami nie mniej oddziałującymi na oglądających.

„Happy end” to w pewnym sensie bardzo rodzinny film, gdyż sportretowana została bogata familia Laurentów. Ale rodziną są tylko z nazwy – brakuje między nimi więzi, nie ma żadnych uczuć. Nie zostało nic oprócz fasady, prób zachowania pozorów, strachu – czy obaw – przed przyznaniem się do prawdy, choćby przed samym sobą.

Laurentowie to rodzina wybitnie patchworkowa, ale i w takich sytuacjach ludzie potrafią być bliscy, serdeczni. Jednak nie w tym przypadku – każda z postaci skrywa mroczne tajemnice, a nieporadne próby znalezienia nici porozumienia zdają się być skazane na nieuniknioną porażkę. Skażeni są wszyscy – starsi, średni pokolenie, młodsi.

Mroczny film jest całkowitym przeciwieństwem sensów zapowiedzianych przez jego tytuł. A choć krytycy określają „Happy end” jako swego rodzaju komedię, to wnioski z niej wynikające nie napawają optymizmem. Warty uwagi film dla widzów ceniących kino skłaniające do refleksji.

„Happy end” będzie można obejrzeć we wtorek, 8 maja, o godzinie 18.45 w Cinema Lumiere, w ramach cyklu „Kino konesera”.

W naszym konkursie 2 osoby mogą wygrać pojedyncze bilety na pokaz filmu „Happy end” w Cinema Lumiere w Suwałkach. Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy odpowiedzieć na pytanie: Jeden ze swych filmów reżyser Michael Haneke nakręcił niejako dwukrotnie – jaki tytuł nosi ten obraz? Odpowiedzi prosimy przesyłać do nas na adres: redakcja@niebywalesuwalki.pl do dnia 6 maja maja 2018 roku do godz. 20.00. Zwycięzców wylosujemy. Bilety wygrały: Iwona Okrągła i Edyta Krzyżanowska.

Pokaz filmu „Happy End” w cyklu Kino konesera w Cinema Lumiere w Suwałkach

Dodaj komentarz