Nowelizacja prawa hazardowego spowodowała zwiększenie udziału legalnych bukmacherów na polskim rynku bukmacherskim

Przez ostatnie lata udział w polskim rynku bukmacherów nieposiadających polskiej licencji sięgał aż 90%. Nowelizacja prawa hazardowego przeprowadzona w 2016 roku spowodowała jednak zmianę tych proporcji i obecnie legalni bukmacherzy zwiększają swój udział w rynku.

W trakcie przygotowywania w 2016 roku nowego prawa dotyczącego hazardu w Polsce, można było słyszeć głosy o możliwości wzorowania się na tzw. „modelu duńskim”, a więc bardzo liberalnym podejściu do tej kwestii. Ostatecznie jednak tak się nie stało (być może to były tylko plotki i nawet nie brano takiego rozwiązania pod uwagę), ale mimo wszystko wprowadzone rozwiązania prawne wprowadziły duże zmiany na polskim rynku zakładów bukmacherskich. Chcielibyśmy przypomnieć krótko jak sytuacja wyglądała kiedyś, a co przyniosły ostatnie zmiany w prawie.

 

Nieskuteczne prawo

Po wybuchu słynnej „afery hazardowej” w 2009 r. przeprowadzono zmianę prawa hazardowego, które zaczęło obowiązywać od 2010 r. i nakładało na bukmacherów liczne obowiązki, w tym oczywiście konieczność posiadania odpowiedniego zezwolenia i płacenia w Polsce wymaganych podatków. Podczas gdy bukmacherzy działający w Polsce w sposób legalny musieli się do tego prawa stosować, to zagraniczne firmy działające wyłącznie za pośrednictwem Internetu nie przestrzegały przepisów polskiego prawa i robiły to bez żadnych konsekwencji, ponieważ polskie prawo po prostu ich nie dosięgało (siedziby tych firm znajdują się poza Polską).

Choć przez wiele poprzednich lat funkcjonował obowiązek otrzymania polskiej licencji na zakłady bukmacherskie i płacenia tu podatków, to w rzeczywistości ok. 90% polskiego rynku zajęte było przez bukmacherów, którzy polskiej licencji nie posiadali. Były to zagraniczne firmy, które miały świadomość, że polskie prawo jest wobec nich nieegzekwowalne. Tymczasem rodzimi bukmacherzy z siedzibami w Polsce musieli się stosować do rygorystycznych przepisów i płacić wysokie podatki w wysokości 12% od obrotu, co obniżało konkurencyjność tych firm wobec zagranicznych bukmacherów, którzy bardzo często posiadali siedziby w krajach o bardzo niskich stawkach podatkowych.

W sytuacji, gdy kolejne polskie firmy bukmacherskie miały coraz większe problemy z powodu nieuczciwej konkurencji, duża część graczy przerzuciła się na usługi nielegalnych bukmacherów z zagranicy, przede wszystkim ze względu na korzystniejsze warunki finansowe. W rezultacie, w 2015 r. polski rynek zakładów składał się w zaledwie ok. 10% z legalnych podmiotów z wymaganą licencją, które płaciły tu podatki i aż w 90% z zagranicznych firm bez polskiej licencji. Pomimo, że za korzystanie z usług takich bukmacherów groziły kary również dla graczy, to dominacja tych firm była przytłaczająca.

Ze szkodą dla sportu

Współpraca pomiędzy firmami bukmacherskimi a drużynami i organizatorami rozgrywek sportowych jest czymś naturalnym i przynoszącym wyraźne korzyści obu stronom. Sponsor może bowiem pokazać się kibicom, którzy są potencjalnie zainteresowani jego usługami, a kluby otrzymują pieniądze pomagające im sprawniej funkcjonować. Tymczasem w efekcie prawa obowiązującego od 2010 r. nakłady bukmacherów na sponsorowanie polskiego sportu zmalały bardzo znacząco, co odbiło się niekorzystnie na poziomie sportowym polskich klubów.

Nowa rzeczywistość od kwietnia/lipca 2017 r.

Spadająca konkurencyjność polskich legalnych bukmacherów, a w konsekwencji malejące wpływy do budżetu państwa i brak możliwości egzekwowania obowiązujących przepisów od bukmacherów zagranicznych – sytuacja wyglądała w ten sposób aż do końcówki 2016 r., kiedy postanowiono zmienić funkcjonujące przez 7 lat prawo. Tworząc nowe przepisy, uwzględniono bolączki, które dotknęły branżę bukmacherską na skutek nowelizacji z 2009 r. Zdecydowano się na poważne kroki mające na celu zwiększenie kontroli państwa nad rynkiem bukmacherskim i wprowadzenie mechanizmów umożliwiających skuteczne egzekwowanie obowiązującego w Polsce prawa. Nowe prawo zaczęło obowiązywać 1 kwietnia 2017 r., ale niektóre jego zapisy dopiero 1 lipca tego samego roku.

W celu osiągnięcia założonych celów i poradzenia sobie z obecnością na rynku nielegalnych firm, które oferują swoje usługi graczom, mimo że nie posiadają wymaganego pozwolenia i nie płacą podatków w Polsce, wprowadzono możliwość blokowania stron internetowych nielicencjonowanych bukmacherów. Otóż firmy, które zostaną uznane przez Ministerstwo Finansów za działające w sposób sprzeczny z polskim prawem, są wpisywane na specjalną listę (uszczegóławiając, to adresy stron internetowych tych firm wpisywane są do tego rejestru).

Następnym krokiem jest obowiązek zablokowania wszystkich adresów znajdujących się w rejestrze, spoczywający na dostawcach Internetu, na co wyznaczono czas 48 godzin od chwili pojawienia się adresu w rejestrze. W rezultacie usługi nielegalnych bukmacherów przestały być dostępne przez Internet (na terytorium Polski). Wprowadzenie tego mechanizmu oraz wielu innych rozwiązać sprawiło, że w ciągu roku polscy legalni bukmacherzy odzyskali ogromną część polskiego rynku zakładów. Oczywiście zagraniczne firmy również mogą wystąpić do Ministerstwa Finansów o przyznanie im niezbędnej licencji, jednak jak dotąd żaden zagraniczny bukmacher jeszcze takiej licencji nie otrzymał, choć być może wkrótce sytuacja ta ulegnie zmianie.

Oprócz wspomnianego mechanizmu blokowania witryn internetowych nielegalnych bukmacherów, nowelizacja ustawy hazardowej wprowadziła jeszcze kilka mniej i bardziej istotnych zmian. Najważniejsze jest jednak to, że obowiązuje obecnie prawo w dużej mierze spełnia swoje zadanie i rzeczywiście zwiększa kontrolę państwa nad branżą bukmacherską. Nowe prawo zwiększa także bezpieczeństwo gracza, ponieważ legalni bukmacherzy muszą informować gracza o możliwości uzależnienia od hazardu, a także mają obowiązek szczegółowej weryfikacji wieku gracza (zakłady dostępne są tylko dla osób pełnoletnich).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj