Rocznicę powstania Kinochłonu świętowano z rozmachem. Było filmowo, z niespodziankami, a na finał – muzycznie – i to nie lada brzmienia zawładnęły salą kina Iskra w poniedziałkowy wieczór, 8 października. Na scenie pojawił się liczny, zgrany i gorąco przyjęty podmiot wykonawczy – Pablopavo i Ludziki.

Jak wspomniał lider, w Augustowie jeszcze zespół nie miał okazji wystąpić, zatem był to koncert oczekiwany, o czym świadczyła i frekwencja. Żywe reakcje i interakcje, w jaki słuchacze wchodzili z niebanalnie prowadzącym konferansjerkę Pablopavo są świadectwem popularności i klasy zespołu. Choć jak nadmieniał lider, w swym repertuarze nie mają hitów, to publiczność proponowała swoje ulubione utwory i gorąco oklaskiwała rozpoznawane po paru taktach piosenki.

Jako pierwszy zabrzmiał bardzo lubiany przez fanów „Ostatni dzień sierpnia”. Nostalgiczny tekst, niebanalne obrazowanie i wpadająca w trans muzyka – taki dobry, mocny wstęp okazał się preludium do świetnego koncertu.

Fani usłyszeli utwory z różnych krążków – zabrzmiały kawałki z „Ladinoli” (oprócz wspomnianego wyżej – „Blask”, „Zima”, „Toledo”, „Jak człowiek ze snu”), z pierwszego albumu studyjnego „Telehon” (to na bis: „Do stu”), z płyty „Polor” muzycy zaprezentowali „Koty”, „Mikołaja” oraz „Dancingową piosenkę miłosną”.

Augustowski koncert odbywał się tuż przed premierą kolejnej wspólnej płyty wykonawców (Pablopavo nagrywa też w innych muzycznych konfiguracjach). Publiczność miała zatem okazję usłyszeć kilka utworów z albumu „Marginal”, który 12 października będzie miał swoją premierę. Muzycy zaprezentowali „Karwoskiego”, „Agatę” oraz oba utwory, do których teksty nie wyszły spod ręki Pablopavo, ale jak powiedział lider – autorzy z pewnością chętnie by taką współpracę z zespołem podjęli. A są to niebagatelni twórcy – poeci nagrodzeni Noblem: Wisława Szymborska („W przytułku”) oraz Czesław Miłosz („Piosenka”).

Pablopavo przepraszał za konferansjerkę, która może nie do końca miała – w jego opinii – pasować do muzyki zespołu. Ale nie da się ukryć, że była idealnym dopełnieniem – lekka, dowcipna, pokazująca, że muzyczni goście święta DKF-u Kinochłon to osoby niezmanierowane, mimo pozycji na rynku i w branży. Ze sceny popłynęły też słowa wyrażające szacunek dla twórców augustowskiego DKF-u, ludzi, którzy chcą czegoś więcej, oferują w swym środowisku propozycję innego spędzenia czasu niż typowe sposoby wybierane przez ogół. To zasługuje na uznanie i docenienie.

Zatem tonacja serio i buffo, PabloPavo i Ludziki. Koncert, która zapada w pamięć i budzi apetyt na więcej – może będzie okazja posłuchać ich w Suwałkach? Tu także jeszcze nie byli…

Foto: Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

 

 

Dodaj komentarz