Choć w kalendarzu zima, chłodno, sporo jeszcze śniegu, to dziś (28 grudnia), w pracowni Smykałka suwalskiej Biblioteki Publicznej, zapachniało latem, zrobiło się ciepło dzięki opowieści, której akcja rozgrywa się w czasie dojrzewania jagód. Wszystko to za sprawą teatrzyku kamishibai oraz historii – pełnej ciepła i dobrych, pozytywnych uczuć – „O tym, jak babcia Hańcia zbierała jagody i co z tego wynikło”.

Piękną, magiczną opowieść, z wartościowym przesłaniem i lokalnymi nawiązaniami przedstawiła osoba szczególna – autorka ilustracji, współautorka tekstu – Karina Sosnowska. Wraz z Katarzyną Lewoń stworzyły współczesną legendę wyjaśniającą pochodzenie nazwy rzeki przepływającej przez nasze miasto, rozpoczynającej swój bieg w Polsce, a kończącej na Białorusi, gdzie uchodzi do Niemna.

Główne rolę w tej historii odgrywają babcia Hańcia i bardzo samotny smok… Starsza pani jest wspaniałą i cenioną cukierniczką, a jej specjalnością są jagodzianki. Nic zatem dziwnego, że wciąż zbiera jagody, gdy jest na nie sezon. Podczas jednej z takich wypraw do lasu bohaterowie spotykają się. Nie zdradzimy, co wydarzyło się dalej – z pewnością najmłodsi będą mieli okazję zetknąć się z tą opowieścią, gdyż teatrzyk kamishibai to bardzo wdzięczny patent na zaintrygowanie najmłodszych i w taki sposób przekazywane historie są często atrakcją imprez dla dzieci.

Wersja autorek spodobała się małym słuchaczom, ale prowadząca spotkanie Karina Sosnowska miała niecodzienną propozycję – wymyślenie i przedstawienie na dużej karcie alternatywnego zakończenia opowieści. Najmłodsi z zapałem przystąpili do pracy. Na zakończenie można zatem było pokazać efekty twórczego wysiłku i przedstawić nową, nieco odmienioną historię. Autorka zachęcała do tworzenia podobnych opowieści – to wdzięczne i niebanalne zadanie (skrzyneczkę można wypożyczyć w oddziale biblioteki). Sama zaś zdradziła, że powstałe dwa lata temu przygody babci i smoka to niejedyny tego typu projekt, trwają prace nad kolejnymi, w tym nad również mającą lokalne korzenie opowieścią o Marii Konopnickiej i krasnoludkach.

 

Dodaj komentarz