24 XI 2019 , Suwałki - SOK - Sala im. Andrzeja Wajdy - spektakl w cyklu Teatr Polska "Jeremi się ogarnia. LOL" © 2019 Wojciech Otłowski © 2019 Wojciech Otlowski

Niedzielny wieczór to doskonała pora, by pielęgnować wirtualne znajomości, sprawdzić się w walce z przeciwnikami w grach albo spróbować wyjść poza schemat życia w sieci. Warto skorzystać z takiej propozycji, bo otwiera ona przed nami nieograniczone możliwości. Przekonać się o tym mogli ci, którzy wybrali teatralną propozycję Suwalskiego Ośrodka Kultury. W ramach Teatru Polska widzowie mogli obejrzeć spektakl „Jeremi się ogarnia. LOL”. Aktorzy Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie oraz Studium Teatralnego proponują młodym widzom opowieść o ich rówieśniku.

Można go określić rozmaicie – uczeń szóstej klasy, jedynak, ale najistotniejsze jest to, że to typowy przedstawiciel epoki stechnicyzowanej, zinformatyzowanej, przedstawiciel pokolenia, które w coraz większym stopniu przenosi swoje życie w wirtualny wymiar. Ważne są chwile udokumentowane na zdjęciach udostępnionych w sieci, a emocje wyrażane są emotikonami. Z jednej strony ma się wrażenie mnogości kontaktów oraz możliwości. Ale oparte na takich podstawach bazują na żartach, spędzaniu czasu na rozrywkach, eksplorowaniu jasnej strony egzystencji. Zatraca się umiejętność bycia tu i teraz, otwarcia na drugiego człowieka, dostrzeżenia jego potrzeb i wsparcia w trudnej sytuacji. Na szczęście – nie bezpowrotnie.

Dydaktyczny przekaz przedstawienia jest czytelny, zwroty akcji prowadzą nastoletniego bohatera do przewartościowań. Zastanawia się nad słowami rodziców, opuszcza sferę komfortu – czyli wirtualny świat, w którym największym dramatem wydaje się być prank z udziałem własnej osoby. Pobudką do tej przemiany jest dramat, który dotyczy jego przyjaciela. Poważna choroba to nie temat na internetowe pogaduszki, zatem trzeba wrócić do realnego świata i w nim odnaleźć wrażliwość, empatię, adekwatne i wspierające reakcje.

Spektakl wyreżyserował Tomasz Valldal-Czarnecki. Jest to inna inscenizacja niż poznańska, w reżyserii Doroty Abbe: nieco inne rozłożenie akcentów, ciekawa zmiana wynikająca z doboru aktorów (w rolę Dżordża, przyjaciela tytułowego bohatera, wciela się aktorka), położenie nacisku na klarowność przekazu, wrażenie pędu i ulotności wszystkiego uzyskane z patentu jazdy na hulajnogach – w przypadku młodych bohaterów lub wykorzystując mobilne biurowe fotele – tak przemierzają scenę rodzice Jeremiego – to interesujące rozwiązania. Scenografia buduje wrażenie początkowej izolacji bohaterów, światło podkreśla przebieg akcji, ważne momenty.

Gros widzów stanowili młodzi odbiorcy – dla nich przekaz przedstawienia jest z pewnością niezwykle cenny. Dobrze, że towarzyszyli im rodzice, którzy także mogli wynieść cenną lekcję. Dostrzeżenie zagrożenia uzależnienia do „bycia w sieci” to jedna kwestia, ale utyskiwanie i powoływanie na to, że „niegdyś było lepiej” to nie jest wyjście. Oderwanie się od laptopów to zadanie dla całej rodziny.

Aktorzy nawiązali świetny kontakt z publicznością, która żywo reagowała na przebieg wydarzeń, dawała się niejako wciągnąć we współtworzenie spektaklu. Prezentowane przedstawienie można było obejrzeć bezpłatnie, dzięki wsparciu ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To cenna inicjatywa umożliwiająca obcowanie ze sztuką, która niesie wartości artystyczne, ale też ważny, aktualny przekaz.

Fot. Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

Dodaj komentarz