Internetowe zakłady bukmacherskie cieszą się ogromnym zainteresowaniem w naszym kraju. Jak jednak wygląda sprawa z punktami stacjonarnymi bukmacherów?

Artykuł partnera.

Naziemne zakłady bukmacherskie dostępne są już od 1922 roku, kiedy to John Moores otworzył w Liverpoolu w Wielkiej Brytanii pierwszy punkt przyjmowania zakładów. Od tego czasu branża uległa nie tylko gwałtownemu rozwojowi, lecz także i istotnym zmianom. Obecnie większym powodzeniem cieszą się zakłady obstawiane drogą internetową. Pytaniem jest jednak to, czy zakłady stacjonarne wciąż są popularne?

Początek salonów w Polsce

Choć w Polsce proste zakłady bukmacherskie oferowane były przez państwowy Totalizator Sportowy już od lat 50. XX wieku, to jednak na profesjonalne prywatne firmy bukmacherskie czekać musieliśmy do początku lat 90. To właśnie w 1992 roku na rynku otwarty zostaje pierwszy bukmacher w Polsce, którym jest firma Totolotek S.A. Od razu uruchamia on sieć punktów naziemnych, z których wiele wciąż funkcjonuje zarówno w większych jak i mniejszych miastach. Dla wielu Polaków była to zupełna nowość, gdyż dzięki takim salonom stacjonarnym zyskali oni dostęp do zakładów z całego świata. W ciągu kilku kolejnych lat na rynku pojawia się firma Profesjonał (obecnie Fortuna), STS czy Milenium. Każdy z tych bukmacherów swą przygodę z zakładami rozpoczyna właśnie od salonów naziemnych. Do dziś stanowią one mniejszą lub większą część ich udziału rynkowego. W połowie 2020 roku w Polsce oficjalnie działa 15 legalnych bukmacherów, z których wielu posiada punkty naziemne. Są to firmy: E-toto, Fortuna, Milenium, Traf, STS, Totolotek, LV Bet, forBET, Totalbet oraz SuperBet. Istnieją jednak też bukmacherzy, którzy nie oferują możliwości wnoszenia zakładów w sposób stacjonarny. Tutaj znajduje się pełna lista legalnych bukmacherów, a więc zarówno tych posiadających punkty naziemne jak i tych, którzy takich punktów nie posiadają.

Zmiany rynkowe

Choć wielu bukmacherów na polskim rynku wciąż korzysta z punktów stacjonarnych, to jednak od lat notuje się spadek ilości takich salonów. Ma to przede wszystkim związek z popularnością oferty internetowej. Każdy klient bukmachera może obstawiać kupony online, bez konieczności wychodzenia z domu. Można tego dokonać nawet za pośrednictwem telefonu czy tabletu. Ponadto legalni bukmacherzy kuszą swych internetowych klientów atrakcyjnymi promocjami, bonusami czy nagrodami wynikającymi z przynależności do klubów lojalnościowych.

W 2018 roku łączne obroty wszystkich bukmacherów w Polsce przekroczyły 5 mld złotych, z czego lwią część tej kwoty stanowiły właśnie zakłady zawierane za pośrednictwem stron internetowych. Nie oznacza to jednak, że tradycyjna sfera stacjonarna jest na wymarciu. Choć niektórzy bukmacherzy całkowicie bądź częściowo rezygnują z prowadzenia salonów, to jednak najwięksi wciąż utrzymują całkiem pokaźną liczbę, dbając o klientów, którzy cenią sobie klasykę.

Wspomniany wcześniej bukmacher STS, który jest największą firmą bukmacherską w Polsce, posiada ponad 430 punktów stacjonarnych w całym kraju. Z kolei będąca obecnie na drugim miejscu Fortuna, pod tym względem znacząco dystansuje lidera, gdyż ma ponad 600 salonów w Polsce. Bardzo interesującą strategią wykazuje się forBET. Bukmacher ten oprócz tworzenia zwykłych punktów naziemnych, nawiązuje współpracę ze sklepami, centrami handlowymi czy stacjami benzynowymi, w których to umieszcza specjalne terminale z panelami dotykowymi.

Czym się różnią zakłady naziemne od tych online?

Zakłady stacjonarne poza formą ich zawierania, pod wieloma względami niczym nie różnią się od oferty online. Oczywiście wiążą się z nimi pewne ograniczenia: czas otwarcia lokali czy konieczność wyjścia z domu. Jednak zainteresowane nimi osoby mogą liczyć na kilka niewątpliwych zalet. Przede wszystkim kupony obstawiane są anonimowo (oczywiście zakładów nie mogą wnosić osoby niepełnoletnie, gdyż pracownik takiego punktu ma obowiązek sprawdzić dokument tożsamości gracza, jeśli istnieje choćby cień podejrzenia że może być on osobą niepełnoletnią), a większość wygranych może zostać wypłacona od razu w salonie. Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że zarówno naziemne jak i internetowe zakłady mogą uzależniać.

Jakie są udziały branży naziemnej?

Według nieoficjalnych danych około 80% zakładów bukmacherskich w Polsce zawieranych jest drogą internetową. Potwierdził to w jednym z wywiadów prezes STS. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko dwóch największych bukmacherów w Polsce, to kontrolują oni 4/5 rynku, a w ich ofercie znajduje się ponad 1000 salonów naziemnych. Ponieważ salony takie wciąż przynoszą całkiem spore dochody, dlatego możemy przypuszczać, że jeszcze przez najbliższych kilka lat sfera naziemnych zakładów bukmacherskich będzie znajdować się w całkiem dobrej kondycji.

Na koniec przypominamy: obstawianie u bukmacherów posiadających zezwolenie Ministra Finansów jest zgodne z prawem. Za grę u pozostałych grożą konsekwencje prawne.

Dodaj komentarz