Krzysztof Cugowski bywał w Suwałkach z Budką Suflera, ale tego składu raczej w grodzie nad Czarną Hańczą melomani nie usłyszą. Zespół istnieje, a artysta występuje, ale drogi ich się rozeszły. Cieszy zatem fakt, że solowy projekt – Krzysztof Cugowski z Zespołem Mistrzów, zagościł w Suwalskim Ośrodku Kultury.

Artysta przedstawił muzyków towarzyszących mu na scenie:

 

 

Tym, którzy się interesują dobrą, polską muzyką, instrumentaliści: Jacek Królik, Tomasz Kałwak, Robert Kubiszyn i Cezary Konrad są doskonale znani. Bogate doświadczenia i wirtuozeria sprawiają, że określenie Zespół Mistrzów jest rzeczywiście jak najbardziej adekwatne.

Koncert zaczął się od wielkiego przeboju „Sen o dolinie”, czyli twórczej parafrazy „Ain’t no sunshine” – Billego Withersa z polskim tekstem Adama Sikorskiego. Ten dziennikarz był autorem słów do wielu starych przebojów Budki Suflera, zaś miłośnikom klimatów historyczno-militarystycznych znany jest jako twórca audycji TVP Lublin „Było… nie minęło”.

Krzysztof Cugowski ma na swoim koncie solowe płyty i jako kolejny utwór zabrzmiało właśnie „Zostać w Tobie” z drugiego solowego krążka – „Podwójna twarz” z 1983 roku, nagranego wspólnie z zespołem Cross.

Większość piosenek, które zabrzmiały w Suwałkach, było – jeśli chodzi o muzykę – autorstwa lub współautorstwa zmarłego w lutym ubiegłego roku Romualda Lipki. Wyjątkiem był przebój stworzony w całości przez Marka Kościkiewicza do filmu „Demony wojny według Goi” Władysława Pasikowskiego oraz rzecz jasna „Twoja łza”, nowy utwór wykonywany przez Krzysztofa Cugowskiego, w którego tekście stworzonym przez Andrzeja Sikorowskiego, znajdujemy nawiązanie do legendarnego „Cienia wielkiej góry”.

Dwukrotnie melomani mogli usłyszeć kompozycje instrumentalne, w których swoje wirtuozerskie popisy mógł zaprezentować Zespół Mistrzów.

Publiczność żywo reagowała na utwory: „Twoje radio”, „Cisza jak ta”, „Ratujmy, co się da”, „Pieśń niepokorna”, „Memu miastu na do widzenia” czy „Jest taki samotny dom”, w którym słuchacze wcielili się w rolę chórku. Był to zarazem ostatni akcent zasadniczej części koncertu, ale brawami uproszony bis dał możliwość raz jeszcze usłyszeć legendarny song – tym razem był nim „Cień wielkiej góry”. To tytułowy utwór z debiutanckiej płyty Budki Suflera z 1975 roku. Do wspólnej kompozycji Cugowskiego i Lipki słowa napisał wspomniany wyżej Sikorski, a inspiracją była tragedia, która wydarzyła się w sierpniu 1973 roku w indyjskiej części Himalajów. Zginęli tam pod lawiną Zbigniew Stepka – przyjaciel muzyków z Budki Suflera oraz Andrzej Grzązka.

Jeszcze pamiątkowe zdjęcie z publicznością, która licznie i wielopokoleniowo przybyła na koncert, i wspomnienie sprzed lat: Krzysztof Cugowski nadmienił, że występował w Suwałkach dwadzieścia jeden lat temu, zatem zażartował, że nie obiecuje powtórki tego czasowego przedziału. Fani też z pewnością mają nadzieje, że okazja, by wsłuchać się w te pełne emocji utwory, nadarzy się wcześniej. 

Tekst: Katarzyna i Wojciech Otłowscy

Foto w postaci slajdów: Wojciech Otłowski

 

 

 

Leave a Reply