Działająca w Suwałkach od 1982 roku Izba Wytrzeźwień zmieni swoją strukturę organizacyjną i formalną. Zamiast jednostki miejskiej powstanie ośrodek prowadzony przez organizację pożytku publicznego. Radni będą głosować nad odpowiednią uchwałą już w najbliższą środę, 29 lipca.
Izba Wytrzeźwień w obecnym kształcie zatrudnia 16 osób. Może zaś przyjąć osób 20. Funkcjonowanie tej jednostki pochłania coraz więcej środków z budżetu. Tylko w tym roku koszty jej funkcjonowania zostały oszacowane na 1,2 mln zł – tyle pieniędzy zostało zarezerwowanych w budżecie. Z roku na rok kwota ta wzrasta, liczba przyjmowanych osób również. W 2014 roku do Izby Wytrzeźwień trafiło 211 osób. W poprzednich latach ta liczba była podobna. Kwota wydatkowana na 1 osobę co roku jest coraz wyższa. W 2013 roku było to 435 zł, w 2014 roku – już 454 zł.
Zmiany organizacyjne mają wpłynąć na zmniejszenie kosztów utrzymania jednostki – nawet o 35 proc. To optymistyczne założenie wynika z ograniczenia wysokości wynagrodzeń osób tam zatrudnionych i brak wypłacania tzw. „trzynastek”. Gdy Izba Wytrzeźwień zostanie zlikwidowana, suwalski samorząd będzie przeznaczać na utrzymanie nowego Ośrodka Profilaktyki, Pomocy Osobom Nietrzeźwym i Bezdomnym 850 tys. zł rocznie. To plan na 2016 r.
Warunkiem koniecznym, który musi spełnić organizacja z „trzeciego sektora” jest przejęcie części pracowników Izby Wytrzeźwień. Do zadań ośrodka, który zacznie działać od 1 stycznia 2016 r., należeć będzie – poza podstawowymi funkcjami – również prowadzenie: działań edukacyjnych, telefonu zaufania, punktu konsultacyjnego, noclegowni dla mężczyzn i realizowanie programów terapeutycznych
Koszty likwidacji Izby Wytrzeźwień wyniosą 154 tys. zł, z czego 95 tys. zł Ratusz wyda już w tym roku.
Organizacje pozarządowe podobne ośrodki prowadzą m.in. w Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku, Koszalinie, Bydgoszczy.










