Zimno na oddziale dziecięcym

2
49
Zimno na oddziale dziecięcym Niebywałe Suwałki

 

To nie pierwszy raz, gdy rodzice skarżą się na zbyt niską temperaturę na oddziale dziecięcym Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach. Jeden z czytelników „Niebywałych Suwałk” twierdzi, że kaloryfery są prawie zimne, a temperatura na salach wynosi zaledwie 18 st. Celsjusza.

Skarga dotyczy sytuacji sprzed kilku dni. Czytelnik sygnalizuje, że ze szpitala wrócił przeziębiony. Jego dziecko było na oddziale dziecięcym zaledwie kilka dni – w tym czasie suwalczanin zauważył, że chłód jest tam chyba normą. Nie mógł użyć farelki, bo usłyszał, że instalacja elektryczna nie jest w najlepszym stanie. 

Oddział dziecięcy nie był co prawda remontowany, ale termomodernizacji doczekał się przecież Szpital Wojewódzki. Skąd więc problem z ogrzewaniem i niską temperaturą? Według naszego czytelnika temperatura na salach nie przekraczała 18 st. Celsjusza, choć grzejniki były cały czas włączone. – Na tym oddziale leżą dzieci z zapaleniem płuc – zwraca uwagę czytelnik. 

Dyrektor Adam Szałanda sytuację widzi inaczej. Twierdzi, że pacjenci przywykli do tego, że kiedyś w szpitalu było ponad 25 st. Celsjusza – wtedy pacjenci otwierali okna. – Teraz temperatura na salach wynosi 22 st. – zaznacza. Szałanda dodaje, że kontrole Sanepidu nie wykazały uchybień w tym zakresie. 

Oddział dziecięcy w Suwałkach czeka na remont. Dyrektor placówki planuje pozyskać na ten cel środki z programu transgranicznego. Modernizacja miałaby rozpocząć się w przyszłym roku. 

2 KOMENTARZE

  1. Wnioski nasuwają się proste, niestety nie dodają pozytywów zarządzającym szpitalem. To prawda jeszcze dwa lata temu na oddziale dziecięcym bywało za gorąco, co także nie sprzyjało zdrowiu małych pacjentów. Wtedy też słyszało się od personelu że modernizacja już wkrótce nastąpi. Sprawy organizacyjne jak widać są nie najlepszą stroną "szpitala". Wskazówek jak dotrzeć na izbę przyjęć w dobie "remontów" też brak. Szczególnie trudno jest nocą szukając pomocy dla dziecka właśnie.Jedna strzałka tuż przed wejściem i żadnej informacji wskazujących drogę dookoła budynku, gdzie "tymczasowo" znajduje się izba przyjęć.

  2. „Jeśli moja teoria nie zgadza się z faktami, tym gorzej dla faktów” A. Szałanda (a ja myślałem, że Hegel) Widać, że jest gorzej nawet niż powtarza sobie zmarznięty personel pediatrii. Tam krąży plotka o remoncie latem tego roku. Tymczasem nie dość, że w przyszłym roku, to – na ile znam program transgraniczny – trzeba jeszcze wystartować w konkursie o te pieniądze. Pan dyrektor powinien co nieco wiedzieć o sytuacjach kryzysowych jako spec od ratownictwa. To JEST taka właśnie sytuacja.

Leave a Reply