Tabor Domu Tańca zawędrował na Suwalszczyznę

Tabor Domu Tańca zawędrował na Suwalszczyznę Niebywałe Suwałki 1

Około dwustu osób różnych zawodów, w różnym wieku, z różnych miast, a nawet różnych krajów przybyło do Becejł, by uczyć się oberka, śpiewu białego, wyplatania krajek i gry na cymbałach. Polską muzyczną tradycję in crudo przybliżać im będzie już po raz 12. Stowarzyszenie Dom Tańca.

– Tradycja Domów Tańca narodziła się na Węgrzech – tak Katarzyna Brzozowska, koordynatorka letnich warsztatów zaczyna opowieść o idei poszukiwania „prawdziwego” folkloru. Wyprawa do jego źródeł nie ma jednak nic wspólnego z charakterem dożynek i muzyki biesiadnej. Podczas Taboru Domu Tańca chodzi o czerpanie rozrywki z muzyki lokalnej, poznawanie muzykantów, dla których wciąż liczy się dusza w instrumencie. Stąd pomysł, by przedstawicieli młodszego pokolenia zaznajomić z dawnymi tańcami i pieśniami. Tygodniowy Tabor w Becejłach to także okazja, by wziąć udział w żywiołowej zabawie tanecznej. W czwartek – 9 sierpnia o godz. 20.30 na terenie szkoły w Becejłach (tam „zatrzymał się” Tabor) odbędzie się „podłoga otwarta” dla każdego, kto chciałby zagrać do tańca. O tej samej porze w piątek i sobotę zaplanowano potańcówkę.

Tabory Domu Tańca mają w naszym kraju historię znacznie krótszą niż na Węgrzech, mimo że sięga ona kilkunastu lat wstecz. Początki inicjatywy nie wskazywały na to, że w 12. edycji wydarzenia weźmie udział 200 osób. Jak wspomina Katarzyna Brzozowska, pierwszy Tabor liczył około 30 uczestników. Szybko okazało się też, że wyobrażenie o muzyce tradycyjnej mija się z rzeczywistością. – Na wsi gra się w innej estetyce – dodaje koordynatorka warsztatów.

Aby zgłębić tajniki rękodzieła i muzyki, do udziału w Taborach Domu Tańca zapraszani są lokalni artyści i osoby podążające ścieżką tradycji. W tym roku Anastazja Sidor uczy wyplatania krajek, tańców lokalnych i pieśni Suwalszczyzny uczą m.in. Józef Murawski i Anna Andruszkiewicz, za śpiewne zajęcia odpowiedzialni są Agata Harz i Adam Strug.

Tabor, który już drugi raz zatrzymał się w Becejłach, pełni nie tylko rolę edukacyjną, ale też rekreacyjną. Udział w warsztatach dla całych rodzin – bo dzieci biorą udział w Małym Taborze – to znakomity sposób na wypoczynek. Z tej możliwości połączenia wakacji i warsztatów skorzystali ludzie z całej Polski, od Szczecina, po Wrocław i Kraków. Na Suwalszczyznę przybyła też grupa z Białorusi, a także Franzczi, Estończycy i Litwini.

Kto nie wierzy, że harmonia trzyrzędowa, baraban, pieśni jednogłosowe, gra na cymbałach, tańce lokalne zapamiętane oraz zrekonstruowane na podstawie badań etnochoreograficznych czy opowieści zespołu staroobrzędowców „Riabina” mogą fascynować, powinien wybrać się na chwilę do Becejł lub zapoznać się z barwną historią poprzednich Taborów z udziałem chociażby takich muzykantów jak Franciszek Racis i Mirosław Pachutko.

W tym roku podczas Taboru do tańca zagrają: kapela „Pogranicze”, Kapela Niwińskich, Kapela z Milanówka, kapela „W składzie”, „Czarne Motyle”, kapela „LUKS”, Adam Strug, Janusz Prusinowski Trio. Oprócz wrażeń muzycznych na Taborowiczów i gości czeka także wystawa Piotra Baczewskiego „Muzykanci z Miasta”. Zdjęcia do „Muzykantów” powstały w latach 2011-2012 na terenie Mazowsza.

O wystawie: To barwna opowieść o ludziach, którzy od kilkunastu lat przemierzają mazowieckie pola i bezdroża w poszukiwaniu ostatnich wiejskich muzykantów, tancerzy i śpiewaków. Odkrywają dla siebie i otaczającego ich na co dzień świata muzykę tradycyjną. Są ostatnią nadzieją dla niedocenianej przez lata muzyki, która po kilku dziesięcioleciach powolnej agonii zaczyna przeżywać swój renesans. Zaklęta w ich głowach, nogach i palcach muzyka znów rozbrzmiewa i pulsuje. Znowu żyje.

O autorze: Piotr Baczewski (rocznik 1983) – fotograf samouk, uzależniony od tańców wirowych. Od 4 lat nieprzerwanie fotografuje ostatnich wiejskich muzykantów. Jego pierwsza wystawa „Upojeni muzyką” pokazywana była m.in. w Warszawie, Toruniu, Krakowie i Kazimierzu Dolnym. Jego zdjęcia można było zobaczyć w „Gazecie Wyborczej” i „Przekroju”.

Więcej informacji w naszym kalendarzu – http://www.niebywalesuwalki.pl/wydarzenie/12-tabor-domu-tanca/

Fot. Niebywałe Suwałki

3 KOMENTARZE

    • Było zostać na suwalszczyźnie, widzisz, tu tylko pieluchy, smog z kominów, i w wieku 30 lat …the end. Smutne.

      • Dla niektórych możliwości to i w Londynie by nie było, co tam jakaś Suwalszczyzna. Jak to niektórzy mawiają – prowincję ma się w głowie.

Dodaj komentarz