„Drogówka” Smarzowskiego w cyklu „Przedpremierowo”

„Drogówka” Smarzowskiego w cyklu „Przedpremierowo” Niebywałe Suwałki 1

– Najważniejsza dla mnie jest opowieść o ludziach. O człowieku. O wartościach. Nie twierdzę, że będzie przyjemnie, ale za to z nadzieją. Przecież pojawia się nowe w policji, a uczciwe wypiera nieuczciwe – twierdzi Wojtek Smarzowski. Najnowszy film reżysera „Róży” i „Wesela” ocenia dziennikarz Artur Cichmiński.

„Drogówka” to historia siedmiu policjantów, których poza pracą łączy przyjaźń, imprezy, sportowe samochody i wspólne interesy. Ich mały, zamknięty świat z pozoru działa doskonale. Wszystko się zmienia, gdy w tajemniczych okolicznościach ginie jeden z nich. O morderstwo zostaje oskarżony sierżant Ryszard Król (Bartłomiej Topa). Próbując oczyścić się z zarzutów, odkrywa prawdę o przestępczych powiązaniach na najwyższych szczeblach władzy (opis dystrybutora filmu). Historia na ekranach kin pojawi się już 1 lutego (strona Cinema Lumiere), czego można spodziewać się po najnowszym filmie Smarzowskiego?

Pot, wóda i chamstwo – to częste określenia „Drogówki”, które można przeczytać w sieci. Czy w takim razie poza opowieścią rodem z półświatka film ma coś do zaoferowania? Można odpowiedzieć – to przecież Smarzowski, zawsze będzie jakaś wartość dodana. W tym przypadku Artur Cichmiński od razu zwraca uwagę na to, że „Drogówka” jest niesamowicie sprawnie zrealizowanym kinem gatunkowym. – To film pozbawiony złudzeń, zawierający pewien konflikt moralno-etyczny – tłumaczy Artur Cichmiński. Usytuowanie bohaterów „w świecie szarości i chłodu” wymusza na nich określoną jakość dialogów. – Czy wyobrażamy sobie kwiecisty język przy butelce wódki lub historię o policjantach i przestępcach opowiadaną przy butelce oranżady? – komentuje dziennikarz.

„Drogówka” z pewnością nie jest łagodnym kinem. Wojciech Smarzowski stara się być prawdziwy w tym, co robi, a żeby ten cel osiągnąć, zapewnia widzowi terapię szokową. W pełni wykorzystuje przy tym kapitał zdobyty w „Weselu”, dzięki czemu jego najnowszy film osiąga poziom podobny do zachodnich produkcji. – To kino na najwyższym poziomie realizacyjnym. Kino z „wyższej półki” w znaczeniu strony formalnej, którego mocną stroną są wiarygodność i realizm, a także autorskie ujęcie tematu – ocenia Cichmiński. Emocjonujący film, żywy, energiczny i o wymiarze obyczajowym na pewno zaintryguje wielbicieli gatunku, a może i nie tylko ich. Dziennikarz współpracujący z TVP 2 i Polskim Radiem PR 1 do listy atutów „Drogówki” dodaje z wielkim przekonaniem także aktorstwo, będące jego zdaniem ogromną siłą filmu. – Obsadę mogę porównać do koncertu, w którym nie ma ani jednej fałszywej nuty. Każdy wznosi się na wyżyny swoich umiejętności. W „Drogówce” nawet w epizodach grają topowe nazwiska – podkreśla Artur Cichmiński.

Alegoria siedmiu grzechów głównych ukryta w sztafażu gatunkowym to kolejny argument, by obejrzeć „Drogówkę”. Co prawda zdaniem Artura Cichmińskiego Smarzowski szczyt wyrafinowania osiągnął przy „Domu złym”, jednak i na ten film warto zwrócić uwagę. – Naprawdę jestem zafascynowany „Drogówką” i czarno-poetyckim sposobem przedstawienia świata. Tu doceniam też fantastyczne zdjęcia Piotra Sobocińskiego juniora – podsumowuje dziennikarz.

„Drogówka” jest jedną z najbardziej oczekiwanych premier tego roku. Kolejne filmy, na które warto wybrać się do kina, w kolejnym tekście z cyklu „Przedpremierowo.

Fot. Materiały promocyjne.

Artur Cichmiński, ur. 1972 w Suwałkach. Dziennikarz newsowy, felietonista, komentator wydarzeń branżowych. Przeprowadzał wywiady z kluczowymi postaciami rodzimej sceny oraz ekranu, w tym między innymi z: Robertem Więckiewiczem, Maciejem i Jerzym Stuhrem, Andrzejem Sewerynem, Marcinem Dorocińskim, Markiem Kondratem, Andrzejem Chyrą, Tomaszem Kotem czy Wojciechem Pszoniakiem, a także Agnieszką Grochowską, Sonią Bohosiewicz, Stanisławą Celińską, Magdaleną Cielecką, Joanną Kulig i wieloma innymi. Poza tym wywiadu udzielali mu tacy twórcy polskiego kina jak: Agnieszka Holland, Andrzej Wajda, Wojciech Marczewski, Juliusz Machulski, Janusz Majewski, a także Patryk Vega, Wojciech Smarzowski czy Janusz Morgenstern oraz wielu, wielu innych.

Oprócz poszukiwania i redagowania newsów dotyczących rodzimej branży filmowej, rozmów z jej przedstawicielami, zajmuje się również realizacją reportaży z planów filmowych, uroczystych premier oraz festiwali filmowych. Wśród ostatnio odwiedzonych planów była chociażby „1920. Bitwa warszawska” Jerzego Hoffmana, „Róża” oraz „7 dni” Wojciecha Smarzowskiego, „Lęk wysokości” Bartka Konopki czy „Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć” Patryka Vegi, a także „W ciemności” Agnieszki Holland.

Jako ekspert i komentator zapraszany jest do stacji telewizyjnych: Superstacja, Polsat, TVP Info, TVP Kultura. Krytyk w magazynie Qadrans Qltury. Również gość specjalny w studiach: radiowej Trójki, radiowej Czwórki czy radia Roxy Fm i Tok Fm. Oprócz portalu Stopklatka.pl publikował również w takich magazynach, jak Cinema, Machina, ale też Activist oraz Hiro. Obecnie, poza autorskimi publikacjami w Stopklatce.pl, Portalu Filmowym i Onecie, współprowadzi Magazyn Bardzo Filmowy w Programie I Polskiego Radia.

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz