Wolniej w muzeum. Sztuka nie znosi pośpiechu

Wolniej w muzeum. Sztuka nie znosi pośpiechu Niebywałe Suwałki 6

Wolna_Sztuka_6Wizyty w salach muzealnych to nie wyścig z czasem, „zaliczanie” wystaw i „podziwianie” obrazów kątem oka. W Dniu Wolnej Sztuki w prawie 30 placówkach w całym kraju trzeba było zwolnić, by porozmawiać o sztuce. W Muzeum Okręgowym w Suwałkach te zasady także obowiązywały.

Tłumy w muzeach, czasem nawet ścisk i brak wolnej przestrzeni, mnóstwo atrakcji i dodatkowych inicjatyw, gry, zabawy, harmider. Takie jest założenie Nocy Muzeów. Dzień Wolnej Sztuki to coś zupełnie przeciwnego. – To odpowiedź na Noc Muzeów – tłumaczy Eliza Ptaszyńska, kustosz Muzeum Okręgowego w Suwałkach, w którym po raz pierwszy miała miejsce lokalna odsłona tej ogólnopolskiej inicjatywy.

Tego dnia w dawnej sali balowej resursy można było obejrzeć obrazy różnych autorów, pochodzące z różnych okresów – począwszy od XIX wieku po lata 50. i 60. oraz końcówkę XX wieku, namalowane w różnych miejscach – w Monachium, Wilnie, Warszawie, Paryżu i Krakowie. Jednak w Dniu Wolnej Sztuki chodziło nie tylko o to, by skupić się na detalu, ale także o to, by rozmawiać o sztuce. W dodatku nie ze specjalistą w dziedzinie sztuki, nie z pracownikiem placówki muzealnej, ani z pasjonatem historii malarstwa. „Na straży” prezentowanych w Suwałkach obrazów stanęli w sobotę – 27 kwietnia wolontariusze Centrum Aktywności Społecznej „Pryzmat”. Młodzi ludzie podjęli się naprawdę trudnego zadania. Nawiązanie partnerskiego dialogu i konfrontacja odbioru dzieła z nieznanymi osobami były eksperymentem także i dla nich.

Barbara Truchan, która z gośćmi Muzeum Okręgowego rozmawiała na temat obrazu „Chora matka” Zdzisława Jasińskiego, zastanawiała się, czy pomysł Dnia Wolnej Sztuki jest na miarę XXI wieku. – Wymaga on większego skupienia i wysiłku, a o to trudno, gdy ma się na głowie milion spraw – uważa wolontariuszka. Sposobności do dyskusji nie unikał także Paweł Kosakowski, którego fascynuje psychologia – również psychologia sztuki. Tegoroczny maturzysta, były uczestnik warsztatów ekspresji manualnej, zapraszał zwiedzających do rozmowy o obrazie „Okna” Joanny Wierusz-Kowalskiej-Turowskiej – jak stwierdził – najbardziej interesującego spośród prezentowanych, bo wymagającego zbudowania własnej interpretacji.

W Dniu Wolnej Sztuki w Muzeum Okręgowym w Suwałkach można było obejrzeć również „Pejzaż zimowy” Stefana Filipkiewicza, „Rodzinę” Ludomira Slendzińskiego oraz „Chryzantemy” Czesława Wierusza-Kowalskiego.

Fot. Niebywałe Suwałki

Dodaj komentarz