Refleksja, dialog, dyskusja… „Muzeum w drodze” w ramach 8. Suwalskich Teatr-Akcji

Teatrakcje0066Nie będę palił muzeów. Zakładam własne! Nazywa się: Muzeum w drodze! Janusz Byszewski – autor pomysłu w jednym z budynków polsko-litewskiego przejścia granicznego w Budzisku zaadaptował wolną przestrzeń na swój projekt. Tylko na chwilę – w ostatni dzień Teatr-Akcji.

Chwila i ruch są w tym projekcie sednem. Jest chwila na przeczytanie instrukcji, chwila na zastanowienie. Dalej istnieje już ruch, działanie – w dodatku ze strony odbiorców, co w typowym muzeum jest raczej rzadkością. Projekt unplugged – jak mówi o nim Janusz Byszewski – polega na budowaniu autentyczności porozumienia między kreatorem i odbiorcą. „Muzeum w drodze daje ci strukturę, możesz sam ją wypełnić” – to hasło z przewodnika po wystawie.

Muzeum Byszewskiego nie przypomina znanych, oswojonych przestrzeni, nie obowiązują w nim kanony zachowań. Sytuacje-obiekty-stoliki (w Budzisku w trochę okrojonej wersji) to stanowiska, przy których przybysz realizuje instrukcje – na swój sposób. A te są rozmaite. Kreacja w muzeum nomadycznym odbywa się na różnych poziomach. W ponumerowanych sytuacjach chodzi o wymianę słów (bez werbalnego użycia słów), o malowanie autoportretu kolorystycznego, odkrywanie tajemnic lub ich przechowywanie, tworzenie porządków w sztuce, projektowanie idealnego muzeum, zostawianie śladów „Tu i teraz”, czy tworzenie mapy miejsc domu, w którym można marzyć, tworzyć, czuć się bezpiecznie albo niepewnie.

Muzeum w drodze wykorzystuje współczesne strategie kultury: wymiany i recyklingu idei, efemeryczności działań, współtworzenia i współobecności, spotkania, niedokończonego tekstu, antropologicznej i animacyjnej postawy w działaniach twórczych. Z racji braku przywiązania do miejsca, mogło zaistnieć i w jednym z najdalszych krańców Polski. Przewodnikiem po „Muzeum w drodze” był jego dyrektor – Janusz Byszewski oraz asystenci.

Antropolożka kultury, dr Zofia Dworakowska o „Muzeum w drodze” napisała, że jest ono „z założenia projektem krytycznym i politycznym. Towarzyszacy mu komentarz autorski przybrał przecież formę manifestu, który oprócz tez programowych zawiera negatywne odniesienia do porządku instytucjonalnego kultury współczesnej. Zarówno postulaty zawarte w tym manifeście, jak i jego poetyka, świadczą o kontrkulturowych inspiracjach autora, do których zresztą sam przyznaje się co najmniej dwa razy. Wywodząca się z tamtego okresu narracja systemowa nie znajduje jednak odzwierciedlenia w równie stanowczym i jednoznacznym przekazie samych działań Janusza Byszewskiego. Tutaj krytyka realizuje się w ruchu – tym, w którym znajduje się samo Muzeum, oraz tym, który odbywa się w jego ramach”.

Tego samego dnia (4 sierpnia) w Budzisku odbyła się prezentacja tygodniowych warsztatów twórczych pod nazwą „Na granicy”. Akcja teatralna wykorzystywała metodę budowania „teatru ze społecznością”.

Fot. Niebywałe Suwałki

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz