„Wschód – Zachód”. Fotografie Andrzeja Strumiłły z daleka

Dwie fotografie z Mongolii – A. Strumiłło.

Od kilku dni w Centrum Sztuki Współczesnej w Suwałkach można oglądać ponad 50 czarno-białych fotografii, które patron suwalskiej galerii wykonał podczas swoich licznych podróży na Wschód i na Zachód – do Mongolii, Nepalu, Nowego Jorku i Niemiec. 

Fotografie tworzące ekspozycję to zaledwie wyjątek z całego zbioru artysty. Wystarczy wspomnieć, że tylko w Nowym Jorku Andrzej Strumiłło wykonał około 11 tys. zdjęć. Świat konsumpcji – Stany Zjedmoczone natchnęły artystę do eksperymentów – nie tylko fotograficznych, ale i społecznych. W wywiadach na temat podróży i pobytu w USA wspomina o jednym z nich. – Raz zadałem sobie absurdalny trud – zrobiłem wycieczkę po sklepach i policzyłem wszystkie oferowane modele szczoteczek do zębów. W ciągu jednego dnia doszedłem do 120 i przestałm liczyć. Czy to nie szaleństwo? A jednak Nowy Jork mnie fascynował, poznałem tam ciekawych ludzi, zrobiłem 11 tysięcy zdjęć – tak w jednej z rozmów Strumiłło wspominał swój pobyt w „mieście dobrobytu”. To właśnie tam artysta skupił się na szczegółach rzeczywistości, fragmentach przestrzeni, sztuce ulicy i „sztucznych kobietach”. Hiperrealistyczne manekiny z wystaw sklepowych można zobaczyć również w Suwałkach.

Andrzej Strumiłło miał spory problem, by wyjechać z Polski. O paszport starał się prawie 2 lata. O wyjeździe do Nowego Jorku rozmawiał nawet z Mieczysławem Rakowskim. Gdy już opuścił kraj, napisał artykuły o kulturze polskiej w stanie wojennym i „Generale – zbrodniarzu”. Otrzymał propozycję współpracy przy tworzeniu cyklicznych audycji w „Głosie Ameryki”. Będąc w tym samym czasie pracownikiem ONZ, propozycję odrzucił. Jak wspomina – po „przywołaniu do porządku” przez zwierzchników.

Strumiłło odbył wiele podróży do krajów azjatyckich. Nepal odwiedził kilka lat po otwarciu granic. Indie pamięta z czasów rządów Indiry Gandhi. – Po 1956 roku podjąłem współpracę z Polską Izbą Handlową, dla której projektowałem pawilony wystawiennicze. Dzięki temu w tamtych trudnych latach mogłem podróżować. Muszę się przyznać do zachłanności. Żaden upał, żadne zmęczenie, ból kręgosłupa, przepuklina, leje po bombach, nawet obecność min nie były w stanie powstrzymać mnie w wędrówce. Nepal, Indie, Japonia, Tajlandia, wojenny Wietnam, Mongolia, Chiny, Syria, Turcja, Syberia i Kaukaz. Przemierzałem te kraje wielokrotnie. Rysowałem, fotografowałem, pisałem – wspomina Andrzej Strumiłło.

Ekspozycję w CSW (ul. Kościuszki 45) tworzą fotografie z Mongolii – 1967, Nepalu – 1980, Nowego Jorku z lat 1982-84 oraz Niemiec. Wystawę można oglądać od wtorku do niedzieli w godz.  9.00 – 17.00.

Więcej informacji o podróżach artysty:

National Geographic – wywiad

Inny punkt widzenia – TVN 24

Dodaj komentarz