Banki centralne nie powstrzymały awersji do ryzyka

0
188
biznes_wykres_
Fot. www.freedigitalphotos.net
Fot. www.freedigitalphotos.net
Fot. www.freedigitalphotos.net

Forint najsłabszy do euro od początku 2012, rubel w stosunku do dolara od kwietnia 2009, lira z nawiązką wytracająca zyski wywołane agresywnym podniesieniem stóp przez bank Turcji i wyraźna przecena na europejskich parkietach, to tylko niektóre z dynamicznych zmian, jakie zaszły wczoraj na rynku.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK

Jedynie początek środowej sesji dawał nadzieję, że poprawa nastrojów, czy choć stabilizacja z wtorku, może się utrzymać. Kolejne godziny stały pod znakiem wznowienia presji na waluty z państw rozwijających się, jak też na ryzykowne aktywa z rynków rozwiniętych. Bank centralny RPA podniósł główną stopę procentową z 5,0% do 5,5%, ale pozytywny wpływ tej decyzji na randa, podobnie jak tureckiego banku na lirę, był jedynie chwilowy.

Dynamiczny ruch miał też miejsce w przypadku EURUSD. Dolar zyskał na chwilę po tym jak członek EBC Christian Noyer powiedział, iż aprecjacja wspólnej waluty może zagrozić osiągnięciu przez bank celu inflacyjnego. Amerykański Fed nie sprawił niespodzianki, decydując się na ponowne ograniczenie skali skupu aktywów o 10 mld $ (do 65 mld $/mies.).

Treść komunikatu nie uległa dużym zmianom i nie znalazła się w nim żadna wzmianka nt. podwyższonej zmienności na rynkach wschodzących, która mogłaby wpłynąć stabilizująco na nastroje inwestorów. W efekcie, na giełdach w USA oraz dziś rano w Azji nadal dominowały spadki (pomogła w tym dodatkowo publikacja finalnego indeksu PMI dla chińskiego przemysłu, który okazał się jeszcze nieco słabszy od rozczarowującego wstępnego odczytu).

Kurs EURUSD spadł do 1,36 w reakcji na słowa członka EBC, ale na kilka godzin przed decyzją FOMC ruch na południe nie był kontynuowany. Na koniec dnia nastąpiła korekta do 1,365. Zgodna z oczekiwaniami decyzja o ograniczeniu QE3 oraz brak istotnych zmian w komunikacie nie wywołały wyraźnego ruchu EURUSD. Dziś rano EURUSD oscyluje w pobliżu 1,365. FOMC zwrócił uwagę na istotność perspektyw dla rynku pracy i inflacji – dziś największy wpływ na notowania może mieć tygodniowa liczba nowych bezrobotnych i wstępny PKB za IV kw. Ważne poziomy na najbliższe dni to 1,36 i 1,374.

Kursy EURPLN oraz USDPLN były wczoraj pod negatywnym wpływem ponownej fali deprecjacji walut państw rozwijających się. EURPLN znalazł się znowu blisko 4,23, a USDPLN osiągnął niemal 3,11. Skaladeprecjacji złotego była jednak mniejsza niż forinta czy rubla. EURHUF znalazł się blisko 310 (na początku sesji był w okolicy 302), do czego przyczyniła się m.in. wypowiedź prezesa węgierskiego banku centralnego, który nie wykluczył dalszych obniżek stóp mimo sytuacji na rynku walutowym. Z kolei USDRUB wzrósł z 34,44 do 35,27. W rezultacie, złoty był najmocniejszy do węgierskiej waluty od marca 2013, a do rosyjskiej od lipca 2008. Decyzja FOMC nie miała istotnego wpływu na notowania złotego i innych walut regionu, dziś rano EURPLN jest blisko 4,22. Po słabszym od prognoz odczycie PMI z Chin obawy o tempo wzrostu państw rozwijających się mogą wciąż utrzymywać się na rynku, co ogranicza potencjał do odreagowania na złotym. Kolejny opór po 4,22 to 4,25.

Członek zarządu NBP, Eugeniusz Gatnar, powiedział wczoraj pod koniec sesji, że silne fundamenty polskiej gospodarki nie uzasadniają deprecjacji złotego. Dodał, że bank nie widzi powodów niepokoju w związku z ostatnimi zawirowaniami na globalnym rynku, kurs złotego jest w jego ocenie dość stabilny. Zaznaczył jednocześnie, że w razie pojawienia się nadmiernej zmienności, NBP jest gotowy działać.

Również uważamy, że w kontekście znacznego osłabienia walut z innych rynków wschodzących (wielomiesięczne czy wręcz rekordowe maksima kursów), EURPLN zachowuje się całkiem dobrze. W naszej ocenie, jednym z czynników wspierających złotego (teraz i w kolejnych miesiącach) jest poprawiające się wyraźnie od kliku miesięcy saldo obrotów bieżących. Komentarz Gatnara nie miał wczoraj wyraźnego wpływu na walutę.

Na krajowym rynku stopy procentowej środowa sesja stała pod znakiem wyraźnych wahań. Wznowienie deprecjacji walut z rynków wschodzących miało znaczny negatywny wpływ na notowania polskich obligacji oraz pchnęło IRS mocno w górę. Stawka 10-letnia wzrosła o 5 pb, do 4,25%, istotny ruch odnotowano też na środku (+7 pb) oraz krótkim końcu (+6 pb, do 3,16%, a więc najwyższego poziomu od października 2013) krzywej IRS. Rentowności obligacji wzrosły w podobnej skali (poza środkiem krzywej, gdzie osłabienie było większe), tutaj dodatkową presję wywiera perspektywa poniedziałkowego przekazania przez OFE portfeli obligacyjnych do ZUS i zniknięcia tego największego krajowego gracza z polskiego rynku długu (mającego w posiadaniu nieco ponad 20% rynkowych, złotowych obligacji – nieznacznie więcej niż krajowe banki, wg danych Ministerstwa Finansów na koniec listopada). Stawki WIBOR od 1 do 12 miesięcy pozostały wczoraj stabilne.

Dzisiaj o 10:00 poznamy wstępne dane o polskim PKB za cały 2013 r. W naszej ocenie, wzrost PKB o 1,5% r/r będzie oznaczał, że w ostatnim kwartale gospodarka rozwijała się w tempie ok. 2,5% r/r (nieco obniżyliśmy ten szacunek po grudniowych, słabszych od prognoz odczytach produkcji jak też sprzedaży detalicznej). Ważne będzie nie tylko tempo, ale także struktura wzrostu gospodarczego. Liczymy na umiarkowane przyspieszenie wzrostu konsumpcji prywatnej i inwestycji w IV kwartale.

Leave a Reply