Wyższy wzrost przy niskiej inflacji

0
58
biznes_wykres_
Fot. www.freedigitalphotos.net
Fot. www.freedigitalphotos.net
Fot. www.freedigitalphotos.net

W pierwszych godzinach sesji poznaliśmy szereg lepszych od oczekiwań danych z Europy. Obok danych dla Francji, lekko na plus też zaskoczył odczyt PKB dla całej strefy euro (dodatkowo, nieznacznie w górę zrewidowano dane za III kw.). Odczyty te miały pozytywny wpływ na nastroje inwestorów, ale nie zainicjowały wyraźniejszych ruchów ani na zachodnich giełdach, ani w przypadku notowań euro do dolara.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Dość wyraźne zmiany zaszły natomiast w naszym regionie. Wstępne szacunki PKB za IV kw. dla Węgier, a w szczególności dla Czech zaskoczyły mocno na plus. Roczna dynamika czeskiego PKB znalazła się powyżej zera po raz pierwszy od dwóch lat, a węgierska gospodarka rosła w najszybszym tempie od połowy 2006. W reakcji na te odczyty, waluty CEE zanotowały dość wyraźne umocnienie. W trend publikowanych w piątek danych nie wpisała się natomiast styczniowa produkcja przemysłowa w USA. Nieoczekiwany spadek w ujęciu miesięcznym, pierwszy od sierpnia 2013, nie wywołał jednak – podobnie jak wstępne dane o PKB w strefie euro – istotnych zmian na rynku walutowym.

Inflacja w styczniu wyniosła 0,7% r/r, zgodnie z naszą prognozą, ale poniżej oczekiwań rynkowych. Z kolei wzrost PKB w IV kw. 2013 wyniósł 2,7% r/r i też był nieco poniżej prognoz. Z punktu widzenia oczekiwań odnośnie przyszłej polityki RPP dane są naszym zdaniem neutralne.

Andrzej Bratkowski z RPP powiedział w wywiadzie dla agencji Bloomberg, że w tym roku można oczekiwać przyspieszenia wzrostu gospodarczego do ok. 3% (z 1,6% w 2013 r.) przy braku presji inflacyjnej. W jego ocenie marcowa projekcja CPI nie wpłynie w istotny sposób na ogólny obraz sytuacji gospodarczej. W obecnych warunkach makroekonomicznych Rada nie musi się spieszyć z podwyżkami stóp procentowych.

Kurs EURUSD wzrósł chwilę po otwarciu sesji nieco powyżej 1,37 i w kolejnych godzinach wahał się nieco poniżej tego poziomu. Dane z Europy ani z USA nie były w stanie wywołać silniejszej reakcji kursu i na koniec tygodnia EURUSD wahał się blisko 1,368. Dziś rano kurs jest blisko 1,37 i spodziewamy się, że w obliczu braku publikacji istotnych danych oraz dnia wolnego w USA początek tygodnia przebiegać będzie w dość spokojnej atmosferze.

Kurs EURPLN poruszał się w piątek w trendzie spadkowym. Ruch na południe został zainicjowany po lepszych od prognoz danych o PKB z Czech i Węgier, które wzmocniły nadzieje, że odczyt dla Polski też pokaże wzrost wyższy od konsensusu. Lekkie rozczarowanie krajowym odczytem zatrzymało trend spadkowy, ale aprecjacja złotego szybko została wznowiona. W konsekwencji, EURPLN znalazł się na chwilę na ok. 4,145, a USDPLN spadł do 3,025. Dzisiaj rano EURPLN oscyluje nieco powyżej 4,14, wcześniej osiągnął najniższy poziom od połowy stycznia. Oczekujemy spokojnej sesji z kursem wahającym się w pobliżu 4,14.

Na krajowym rynku stopy procentowej zanotowano bardzo wyraźny wpływ danych publikowanych w kraju. Po publikacji PKB z Czech i Węgier, rynek miał nadzieję na silny odczyt z kraju, więc nawet niewielkie rozczarowanie polskimi danymi wystarczyło do tego, by umocnić krajowe obligacje i pchnąć IRS w dół. Kolejny impuls przyszedł ze strony danych o inflacji, która zgodnie z tym czego się spodziewaliśmy była niższe od oczekiwań. Ostatecznie, w piątek IRS i rentowności obligacji spadły o 5-7 pb na całej długości krzywych.

Wyraźniejszy ruch w dół odnotowano w końcu w przypadku dłuższych FRA, 6×9 i 9×12 spadły o odpowiednio 3 i 6 pb. Stawki WIBOR od 1 do 12 miesięcy nie uległy zmianie. Ministerstwo Finansów poinformowało, że uplasowało 20-letnie obligacje oparte na prawie niemieckim o wartości 300 mln € z rentownością ok. 3,27%. Jak powiedział wiceminister finansów, Wojciech Kowalczyk, dług kupili długoterminowi inwestorzy z Niemiec (firmy ubezpieczeniowe i fundusze emerytalne). Dodał, że uzyskane warunki finansowania były lepsze, niż możliwe do osiągnięcia przez emisję publiczną. Powtórzył, że resort nie będzie już w tym roku przeprowadzał emisji publicznych na rynku euro i dolara, będzie się koncentrował na docieraniu do nowych inwestorów.

W tym tygodniu poznamy szereg danych z kraju. Spodziewamy się relatywnie gołębich styczniowych publikacji, jedynie w przypadku zatrudnienia nasza prognoza przekracza konsensus. Odczyt produkcji przemysłowej może wzmocnić wymowę nieznacznie słabszych od oczekiwań danych o polskim PKB w IV kw. i być kolejnym impulsem do spadku IRS i rentowności obligacji. Oprócz danych z Polski, istotny wpływ na krajowy rynek mogą mieć dane z zagranicy, w szczególności te o wstępnych indeksach PMI dla przemysłu. Warto pamiętać, że to właśnie słaby odczyt dla chińskiego przemysłu był jednym z czynników, który wywołał gwałtowne pogorszenie nastroju na rynkach wschodzących i spowodował dynamiczne osłabienie złotego, wzrost rentowności obligacji i stawek IRS pod koniec stycznia.

Leave a Reply