Szykujcie się na Wertep – to najlepszy program od początku istnienia festiwalu

0
136

korowod_tanca_03Organizatorzy Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego WERTEP przyzwyczaili nas już, że na wyjątkowe spotkanie z Melpomeną w woj. podlaskim należy zarezerwować ostatni weekend lipca i pierwszy sierpnia. Nie inaczej będzie i teraz. W tym roku szykujcie się na wyjątkowe doznania związane z poznaniem najciekawszych występów grup teatralnych zza wschodniej granicy: Rosji, Ukrainy i Białorusi, ale także poznanie, czym tak naprawdę może być sztuka cyrkowa na najwyższym światowym poziomie.

Szósta edycja MFT WERTEP odbędzie się w dniach 25-27 lipca oraz 31 lipca i 1-3 sierpnia w siedmiu miejscowościach położonych w obrębie lub pobliżu Puszczy Białowieskiej (25.07 – Narewka, 26.07 – Michałowo, 27.07 – Czeremcha, 31.07 – Policzna, 1.08 – Orla, 2.08 – Białowieża, 3.08 – Hajnówka).

Festiwal inny od wszystkich

Festiwal konsekwentnie od lat propaguje współczesny teatr w miejscowościach, gdzie dostęp do propozycji kulturalnych na wysokim poziomie jest znacznie utrudniony (najbliższy teatr znajduję się w odległym o ok. 70 km Białymstoku), eksploruje nowe zjawiska światowej twórczości.

To efekt zapału, poświęcenia, ale przede wszystkim pasji dwójki teatralnych animatorów, którzy przed laty postanowili osiąść w malutkiej wsi puszczańskiej – Policzna, Dariusza Skibińskiego i Agaty Rychcik-Skibińskiej. Dariusz, wcześniej przez lata związany z kultowym już teatrem Cinema, w Policznej stworzył Teatr A3 (białostoczanie dwa z ich przedstawień mogli obejrzeć w czasie ubiegłorocznego Wschodu Kultury). A wspólnie z żoną – Agatą (aktorką, impresario teatralnym, producentką, prezesem stowarzyszenia realizującego festiwal) postanowili stworzyć międzynarodowy festiwal teatralny na najwyższym poziomie.

– Jestem bardzo zadowolona z tego, co w ciągu tych ostatnich lat już nam się udało. Na początku trzeba było widownię przyzwyczaić, żeby w ogóle chodziła na przedstawienia. I tu pełen sukces. Teraz nasi widzowie oczekują coraz to nowych doznań, wrażeń. My, jako organizatorzy, bardzo wierzymy w tę publiczność. To ludzie otwarci, ciekawi, więc ten program musi sprostać ich oczekiwaniom, pokazywać nowości, które się obecnie dzieją w teatrach – przekonuje Agata Rychcik-Skibińska.

Oznacza to też, że nie może zabraknąć i przedstawień dla dzieci, bo od nich zaczyna się edukacja. Najmłodsi widzowie z pierwszej edycji to często już ciekawi świata nastolatkowie. Teraz ich młodsze rodzeństwo trzeba zachwycić i zaczarować. – Ludzie mają oczywiście spędzać miło czas, ale i znaleźć coś, co w nich zostanie – podkreśla Agata Rychcik-Skibińska.

Doceniają to widzowie, zarówno miejscowi, jak i przyjezdni – doceniło też w tym roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przyznając festiwalowi (rzadkość wśród podlaskich instytucji kultury) dotację na kolejne trzy lata, co pozwoli na przygotowanie jeszcze lepszych edycji festiwali w przyszłości.

Cyrk i Wschód

Tegoroczny festiwal to ukłon w stronę teatru ze Wschodu (Rosja, Ukraina, Białoruś) i sztuki cyrkowej na najwyższym światowym poziomie. – Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się zaprosić do nas w tym roku francuską kompanię Galapiat Cirque. To grupa artystów cyrkowych pracujących razem od sześciu lat. Francja jest potęgą teatrów plenerowo-cyrkowych, nazywanych „modern circus arts”. I to zupełnie nie takich w rozumieniu choćby znanego w Polsce „Cyrku Zalewski” – wyjaśnia Agata Rychcik-Skibińska.

Do Polski Galapiat Cirque przyjadą ze spektaklem „Maraton”. Gra w nim urodzony w Polsce artysta Sebastian Wojdan (jako 3-letnie dziecko wyemigrował za granicę z rodzicami). „Maraton” to właściwie spektakl o nim samym – jest owocem poszukiwań idei cyrkowych żonglera, majsterkowicza muzyki, zakochanego w cyrku dziecka polskich imigrantów. – Ten spektakl to pytanie o moje miejsce na ziemi – wyjaśnia sam Sebastian Wojdan. – Wymaga się od nas zaangażowania, reagowania na postęp życiowy, aby ulepszać świat. Ale co się stanie z naszymi prawdziwymi wartościami ludzkimi? Gdzie jest nasze miejsce? Po jakiej stronie staniemy? Moja walka to pozostać wolnym człowiekiem, mieć prawo wyboru i udowadniać, że jest to możliwe dla każdego z nas – dodaje.

Sebastian pokazuje, że wszystko jest możliwe, jeśli się tylko chce. Tam są wykorzystane wszystkie techniki trampolina, skakanie na linie i obowiązkowy punkt wszystkich trup francuskich – kapela na żywo. Drugi spektakl Galapit Cirque nosi tytuł „Bois”, czyli las. Tytuł koresponduje z lokalizacją Wertepu. Jak nas oczaruje artysta? Jakie akrobacje można zrobić z i na kawałku pieńka? – już dzisiaj zastanawiają się organizatorzy festiwalu.

Na Wertepie zaplanowano także premierę najnowszej produkcji Circo Pitanga. Wertepowa publiczność pamięta ich z ubiegłorocznego, brawurowego przestawienia „Summer Dreams”. Im na Wertepietak się spodobało, że nie tylko, że wrócili tu ponownie, ale jeszcze ich najnowsze przedstawienie wyreżyserował Dariusz Skibiński.

Tak naprawdę jednak każdy dzień to osobne emocje i wrażenia wynikające z obcowania ze sztuką. – Wertep stwarza mieszkańcom zupełnie nową perspektywę rozumienia współczesnej kultury i aktywnego w niej uczestnictwa. Łącząc tradycje z nowoczesnością oraz ukazując teatr w szerokim kontekście współczesnych polskich i międzynarodowych dokonań, propagując nowoczesne projekty teatralne i nowatorskie interpretacje klasyki, festiwal, oddziałuje kulturotwórczo na szerokie i zróżnicowane wiekowo i społecznie grono odbiorców – mówi Dariusz Skibiński. – Zależy nam, by festiwal z roku na rok się rozrastał, docierał do coraz większej grupy widzów, aż do wypracowania sytuacji, kiedy to ambicją lokalnych samorządów stanie się goszczenie u siebie artystów. Sukcesywnie osiągamy to zamierzenie – nowe miejscowości zgłaszają akces przystąpienia do współpracy i goszczenia u siebie Wertepu. Oznacza to, że Wertep ma dobrą opinię, że jest społecznie i kulturalnie potrzebny, i w perspektywie lat obejmie zasięgiem coraz większą grupę odbiorczą – zaznacza pomysłodawca.

Wschód to dopiero początek

Dzięki przyznaniu przez MKiDN dotacji na kolejne trzy edycje festiwalu już teraz wiadomo, co będzie przyświecać kolejnym edycjom. – W każdej z trzech edycji Wertepu chcemy zainteresować publiczność twórczością z europejskiego wschodu (2014 r.), północy (2015 r.) i południa (2016 r.). To terytorialne ukierunkowanie programu zaowocowało roboczym podtytułem Festiwalu Wertep „Wertepowe strony świata” – podkreślają organizatorzy. – Jednocześnie każda edycja to także spotkania ze współczesną teatralną sztuką polską. Nowym i stałym elementem programu będzie coroczna prezentacja dwóch młodych grup teatralnych z Polski. Tym samym rozpoczyna proces „PROMOCJI POLSKICH GRUP”, w celu prezentacji i promocji młodych polskich zespołów z nurtu amatorskiego lub off.

Nowym elementem będzie także konferencja przedstawicieli polskich i zagranicznych festiwali teatralnych. Główne założenie tego działania to dialog na temat bieżącej sytuacji festiwali i teatrów, ale przede wszystkim zawiązanie sieci współpracujących i wzajemnie merytorycznie wspierających się festiwali. – Widzimy potrzebę wzajemnego informowania się o nowych wydarzeniach artystycznych i próby rozmowy o podejmowaniu dzielenia wysiłku finansowego, np. zapraszaniu tej samej grupy, ale przy dzieleniu kosztów transportu – uważa Dariusz Skibiński.

Fot. Materiały promocyjne.

Leave a Reply