W cyklu „Przedpremierowo” – „22 Jump Street” i „Wypisz, wymaluj… miłość”

Od piątku – 13 czerwca w kinach kilka premier. Artur Cichmiński, dziennikarz zajmujący się tematyką filmową, wybrał dwie propozycje – „22 Jump Street” i „Wypisz, wymaluj… miłość”. Co będzie działo się na ekranie? Trochę śmiechu, więcej chamstwa, a z drugiej strony – kino subtelne, które mówi poważnie o uczuciach.

„21 Jump Street” i najnowsza część – „22 Jump Street” to filmy Phila Lorda i Christophera Millera. Oba to produkcje z gwiazdorską obsadą. Widzów do kina przyciągnąć mają w tym przypadku: Channing Tatum, Jonah Hill, Ice Cube. – Na tle pozostałych premier, ta – niezależnie od jakości – jest nośna – komentuje Artur Cichmiński.

jump1Zwiastun może zniechęcić. Znani aktorzy nie zawsze gwarantują dobry ubaw, a ta komedia ma swoją specyfikę. – Do tego filmu trzeba podejść z pewnym dystansem i świadomością gatunku. Fani części pierwszej, a na pewno tacy są, skoro powstała kolejna część, mogą iść w ciemno – sądzi dziennikarz.

– „22 Jump Street” balansuje na granicy dobrego smaku. Dowcip niewysublimowany, słownictwo z rynsztoka skłania do zastanowienia się nad kondycją kina i widza. A do kin ściąga widzów humor ocierający się o chamstwo, kloaczne akcenty, dosadny brutalny, wulgarny język. Ludzie nadal taką konwencję kupują, twórcy zacierają ręce i liczą pieniądze. Nie miałem złudzeń, na jaki film idę. Momentami wzbudzał u mnie zniesmaczenie, były i takie chwile, gdy nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. Slaptickowe gagi, humor sytuacyjny tu się sprawdza – dodaje Cichmiński.

jump2Aktorzy nie radzą sobie na ekranie najgorzej. Tatum, przystojniak kojarzony raczej z filmów o tańcu (jakikolwiek ten taniec by nie był – począwszy od „Step Up”, skończywszy na „Magic Mike’u”) nie próbuje być śmieszny, po prostu dobrze się bawi. Jonah Hill – talent komediowy, wykorzystuje i tu swój potencjał. – To bardzo przyzwoity aktor – uważa dziennikarz. Fani Hilla docenią zapewne inne jego kreacje, choćby z „Wilka z Wall Street”, filmów „Moneyball”, czy nawet „Supersamca” i „To już jest koniec”. Na ekranie pojawia się też Ice Cube, grający kpt. Dicksona – przełożonego policjantów.

Akcja „22 Jump Street” dzieje się w campusie, a więc target, do którego film ma trafić, został już określony z automatu. Warto jednak zaznaczyć, że „22 Jump Street” nie jest taki jak „American Pie”. To nie tego typu wycinek z życia młodzieży. – To raczej wakacyjny film, który można obejrzeć z butelką piwa w dłoni, choć nie nakłaniam nikogo do picia piwa, a tym bardziej picia w kinie – dodaje pół żartem, pół serio Artur Cichmiński. – Uważam, że ciekawszym filmem są „Sąsiedzi”, będący nie tylko sumą gagów, ale też opowieścią o problemach natury psychologicznej, dopadających młodych rodziców. W tym szaleństwie jest metoda, tu tego zabrakło. Film został zrobiony po prostu dla jaj – ocenia dziennikarz.

_DSC0836.NEFZupełnie na przeciwległym biegunie pojawia się „Wypisz, wymaluj… miłość” – film Freda Schepisiego z Juliette Binoche i Clivem Owenem w rolach głównych. – To kino subtelne, które mówi poważnie o uczuciach, o miejscu ludzi w świecie – tłumaczy Cichmiński. „Wypisz, wymaluj…” przedstawia stan zawieszenia między aspiracjami a pragnieniem stabilności. Uczucie to podgrzewa dodatkowo wypalenie zawodowe. Nauczyciele, czujący głęboką więź ze sztuką i literaturą walczą o samorealizację, pracę, uwagę innych, nawet o syna – w przypadku głównego bohatera.

Wydawać by się mogło, że „Wypisz, wymaluj… miłość” to lekka komedia romantyczno-obyczajowa, ale tak do końca nie jest. – Film warto zobaczyć, dobrze się go ogląda. Nie jest trywialny, ale i nie zaskakuje. Trudno też szukać w nim powiązań ze „Stowarzyszeniem Umarłych Poetów”, tu uczniowie są tylko tłem, katalizatorem zdarzeń – podkreśla Artur Cichmiński.

Obie produkcje mają swoją premierę w piątek – 13 czerwca. W kolejny piątek – 20 czerwca około godz. 20.15 o premierach w audycji „Magazyn Bardzo Filmowy” (Jedynka, Polskie Radio) będzie mówił Artur Cichmiński.

Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).
Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).

Artur Cichmiński, ur. 1972 w Suwałkach. Dziennikarz newsowy, felietonista, komentator wydarzeń branżowych. Przeprowadzał wywiady z kluczowymi postaciami rodzimej sceny oraz ekranu, w tym między innymi z: Robertem Więckiewiczem, Maciejem i Jerzym Stuhrem, Andrzejem Sewerynem, Marcinem Dorocińskim, Markiem Kondratem, Andrzejem Chyrą, Tomaszem Kotem czy Wojciechem Pszoniakiem, a także Agnieszką Grochowską, Sonią Bohosiewicz, Stanisławą Celińską, Magdaleną Cielecką, Joanną Kulig i wieloma innymi. Poza tym wywiadu udzielali mu tacy twórcy polskiego kina jak: Agnieszka Holland, Andrzej Wajda, Wojciech Marczewski, Juliusz Machulski, Janusz Majewski, a także Patryk Vega, Wojciech Smarzowski czy Janusz Morgenstern oraz wielu, wielu innych.

Oprócz poszukiwania i redagowania newsów dotyczących rodzimej branży filmowej, rozmów z jej przedstawicielami, zajmuje się również realizacją reportaży z planów filmowych, uroczystych premier oraz festiwali filmowych. Wśród ostatnio odwiedzonych planów była chociażby „1920. Bitwa warszawska” Jerzego Hoffmana, „Róża” oraz „7 dni” Wojciecha Smarzowskiego, „Lęk wysokości” Bartka Konopki czy „Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć” Patryka Vegi, a także „W ciemności” Agnieszki Holland.

Jako ekspert i komentator zapraszany jest do stacji telewizyjnych: Superstacja, Polsat, TVP Info, TVP Kultura. Krytyk w magazynie Qadrans Qltury. Również gość specjalny w studiach: radiowej Trójki, radiowej Czwórki czy radia Roxy Fm i Tok Fm. Oprócz portalu Stopklatka.pl publikował również w takich magazynach, jak Cinema, Machina, ale też Activist oraz Hiro.

Dodaj komentarz