„Chłodne zaduszki”. Wspominamy artystów związanych z Suwalszczyzną

Chlodne_zaduszki_2014_0002Wystawa wybranych prac Jadwigi Błaszczyk-Jurkonis, Małgorzaty Malinowskiej, Ireny Danuty Strumiłło, Jana Bohdana Chmielewskiego, Wiesława Prędysia, Jerzego Srzednickiego i Stanisława  Wosia zostanie otwarta w galerii „Chłodna 20” w piątek, 31 października o godz. 17.00.

Fotografie, obrazy, rysunki, grafiki, fragmenty rozmów, archiwalne katalogi wystaw – ślady obecności i twórczych działań artystów zostały udostępnione na wystawie zorganizowanej z inicjatywy Andrzeja Zujewicza. – Wspominamy nasze koleżanki i kolegów, artystów, przyjaciół, ludzi sztuki, którzy na trwale wpisali się w obraz kulturalny naszego regionu, którym wiele zawdzięczamy, którzy umiłowali Suwalszczyznę i pozostawili w tej ziemi dorobek życia. (…) O każdym z nich można napisać książkę; różne indywidualności, osobowości, różne postawy artystyczne. Ich życie było wypełnione sztuką nie tylko własną, ale też innych artystów lub też całych środowisk twórczych. Byli zazwyczaj skromni, nie obnosili się pychą, ale znali swoją wartość – tak w opisie wystawy wspomina bohaterów nowej ekspozycji Andrzej Zujewicz.

Fragment "Martwej natury" M. Malinowskiej.
Fragment „Martwej natury” M. Malinowskiej.

Obrazy tworzymy w sobie. Są one sumą przeżyć, marzeń, snów. Powstają w świadomości i w podświadomości. Łączą się w nich archetypy z najświeższymi doznaniami. Obrazy te są naszym bogactwem, dorobkiem naszego intelektu, wiedzy, wrażliwości i doświadczeń. Z biegiem lat gęstnieją, nabierają mocy, dojrzewają. Pomijam milczeniem sprawę wartościowania tych obrazów – ich estetycznych, moralnych, czy filozoficznych wartości. Są nasze, nam przypisane i niemożliwe jest przekazanie ich innemu odbiorcy, bowiem trudno je zdefiniować w materialnej czy nawet werbalnej formie. One są aurą, zjawiskiem, odczuciem. Powszechnie znane jest powiedzenie o radości i męce tworzenia i efektach owych zmagań. Obrazy, które nosimy w sobie nie wystarczają nam, jesteśmy głodni nowych, wciąż nowych, ale nowe przeżycia filtrujemy przez to wszystko, co już w nas jest, co przybrało kształt obrazów osobistych. Czym jest więc nowe doznanie wzrokowe, czy na pewno jest czymś świeżym, czy tylko kontekstem lub tłem do projekcji następnych obrazów? – fragment tekstu z katalogu wystawy „Stanisław J. Woś tło i jego obraz”, galeria Chłodna 20, Suwałki 1998.

Pamiątki i prace zmarłych pochodzą z kolekcji Suwalskiego Ośrodka Kultury i zbiorów prywatnych.

Fot. Niebywałe Suwałki

Dodaj komentarz