Słabsza sprzedaż, lepsze europejskie PMI

0
106
wykres_biznesmen_
Ilustr. www.freedigitalphotos.net
Ilustr. www.freedigitalphotos.net
Ilustr. www.freedigitalphotos.net

Pozytywne niespodzianki ze strony europejskich danych sprawiły, że czwartkowa sesja przebiegała w dość dobrych nastrojach. Wstępny październikowy PMI dla przemysłu Niemiec powrócił po miesięcznej przerwie powyżej neutralnego poziomu 50 pkt, podczas gdy rynek oczekiwał dalszego spadku.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Ruch w górę odnotowały subindeksy dla zamówień i zatrudnienia. Z drugiej strony, wstępny indeks dla sektora usług rozczarował. Jeśli chodzi o indeks dla przemysłu w strefie euro, to jego odbicie wynikało ze wzrostu produkcji. Poprawa w zamówieniach oraz w zatrudnieniu była za to bardzo mizerna. Lepsze od oczekiwań dane z Europy oraz dobre raporty spółek z USA z wynikami za III kwartał popchnęły w górę indeksy giełdowe w USA i w Azji. Dzisiaj nastroje na rynkach może jednak trochę schłodzić informacja o pierwszym zdiagnozowanym przypadku eboli w Nowym Jorku.

Kurs EURUSD odbił w pierwszej części sesji z 1,263 do ok. 1,268, do czego przyczyniły się zaskakująco dobre wstępne szacunki PMI dla przemysłu Niemiec i strefy euro. Aprecjacja wspólnej waluty nie trwała jednak długo. Na rynku wciąż żywe są nadzieje na dalsze poluzowanie polityki pieniężnej przez EBC, co ogranicza potencjał do wzrostu EURUSD. Na koniec dnia kurs był blisko 1,264. Na dzisiejszym otwarciu kurs jest nieco wyżej. Perspektywa tylko jednej publikacji danych z USA i przyszłotygodniowa decyzja FOMC mogą ograniczać wahania na koniec tygodnia.

Kurs EURPLN wahał się wczoraj wokół 4,232, a USDPLN w okolicy 3,33-3,34. Forint i rubel straciły za to na wartości. W przypadku USDRUB odnotowano kolejny rekord: 41,85. Dziś rano EURPLN jest blisko 4,23 i oczekujemy, że kurs zostanie w przedziale 4,20-4,24 w trakcie ostatniej sesji tego tygodnia.

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności obligacji i IRS poruszały się w trendach bocznych w trakcie czwartkowej sesji wskutek mieszanych danych makro. Z jednej strony, wstępne PMI zaskoczyły wyraźne in plus i dzięki nim obawy o wzrost gospodarczy w Europie nieco opadły. Z drugiej strony, polska sprzedaż detaliczna była wyraźnie gorsza oczekiwań (szczegóły poniżej). W przypadku stawek WIBOR od 1 do 12 miesięcy, wszystkie poza półroczną spadły wczoraj o 1 pb. Spodziewamy się, że koniec tygodnia będzie dość spokojny, bowiem po południu poznamy tylko sprzedaż nowych domów w USA, a na przyszły tydzień zaplanowane jest posiedzenie FOMC.

Aukcja obligacji była udana. Ministerstwo Finansów sprzedało dług za 6,1 mld zł (wobec górnej granicy planowanej oferty na 6 mld zł) przy popycie ponad 9,6 mld zł. Ze sprzedaży OK0716 pozyskano 2,3 mld zł, a PS0719 3,8 mld zł. Rentowności na aukcji były nieco wyższe niż w tym czasie na rynku.

NBP opublikował wczoraj protokół z październikowego posiedzenia RPP, na którym Rada obniżyła główną stopę o 50 pb, a lombardową o 100 pb. Dokument wskazuje, że zdaniem większości członków słabszy wzrost gospodarczy i ryzyko dalszego spowolnienia oraz pogłębienia ujemnej luki popytowej i w rezultacie utrzymywania się inflacji poniżej celu w średnim okresie uzasadnia obniżenie stóp procentowych o 50 pb. Konieczność dostosowania stóp argumentowali także wzrostem realnych stóp procentowych (w wyniku spadku inflacji i oczekiwań inflacyjnych obserwowanych w ostatnich kilku kwartałach) oraz rozszerzeniem się dysparytetu stóp procentowych w Polsce w stosunku do jej otoczenia. Wg minutes, większość członków uważała, że w związku z opóźnieniem w mechanizmie transmisji polityki pieniężnej, obniżki stóp NBP powinny być „możliwie szybkie i istotne”. Trudno powiedzieć czy październikowe cięcie o 50 pb było już w opinii Rady „istotne”. Uważamy, że nowa projekcja NBP (którą RPP będzie miała do dyspozycji na listopadowym posiedzeniu) pokaże niższą ścieżkę inflacji i PKB. W rezultacie, uzasadni to kontynuację luzowania polityki pieniężnej. Spodziewamy się cięcia o 25 pb w przyszłym miesiącu, bez zamykania drzwi dla dalszych obniżek, ale tylko jeśli sytuacja gospodarcza będzie gorsza niż przedstawiona w projekcji. Jednocześnie, nie można zupełnie wykluczyć, że RPP zdecyduje się na kolejny większy ruch w listopadzie (o 50 pb), a towarzyszący temu komunikat będzie wówczas sugerował koniec tego cyklu szybkich i „istotnych” obniżek.

Wzrost sprzedaży detalicznej rozczarował, spowalniając we wrześniu do 1,6% r/r. Do słabszego wyniku mocno przyczyniła się słabsza sprzedaż odzieży i obuwia, co mogło być efektem wyjątkowo dobrej wrześniowej pogody i wynikającego stąd opóźnienia wymiany garderoby na jesienną. Dane o bezrobociu wskazują, że pozytywne tendencje na rynku pracy ponownie się wzmacniają, co powinno sprzyjać konsumpcji prywatnej w drugiej połowie roku. Z drugiej strony, można mieć obawy o trwałość tych tendencji w obliczu słabnącego popytu zewnętrznego, przekładającego się na zmniejszenie aktywności w sektorze przemysłowym.

Leave a Reply