W cyklu „Przedpremierowo” – „Furia” i „Dracula. Historia nieznana”

Kadr z filmu "Furia".

Dziennikarz Artur Cichmiński tym razem ocenia dwa bardzo wyeksploatowane tematy w kinie – wampiry i udział wojsk amerykańskich w II wojnie światowej. Wśród premier: film wojenny z Bradem Pittem – „Furia” w reż. Davida Ayera oraz „Dracula” – obraz bardzo zachowawczy, stworzony przez Gary’ego Shore’a.

Artur Cichmiński w najbliższy piątek – 17 października o godz. 20.20 będzie gościem audycji „Magazyn bardzo filmowy” w Polskim Radiu. W programie recenzje filmów: „Mama” Xaviera Dolana, „Jeziorak” Michała Otłowskiego i „Sędzia” Davida Dobkina z Robertem Downey’em Jr. w roli głównej.

Brad Pitt powraca do ekranowej walki w czasie II wojny światowej. Tym razem nie jest jednak członkiem oddziału Amerykanów żydowskiego pochodzenia („Bękarty wojny” Quentina Tarantino). W filmie „Furia” Ayera wciela się w postać Dona Colliera, sierżanta.

Pod koniec II wojny światowej, w kwietniu 1945 roku, wojska alianckie przygotowują swój ostateczny atak na europejskim teatrze wojny. Zahartowana w boju załoga czołgu pod dowództwem sierżanta Wardaddy’ego (Brad Pitt) znajduje się na tyłach wroga. Żołnierze podejmują heroiczną decyzję przeforsowania linii ognia i wkroczenia do serca nazistowskich Niemiec. Wardaddy i jego ludzie muszą stanąć do walki z liczniejszymi oddziałami wroga (opis dystrybutora).

Furia2Na polu bitwy – Tygrys i Sherman prosto z angielskiego muzeum czołgów w Bovington, a więc oryginalne jednostki bojowe. Jednak nie tylko z tego powodu „Furia” przekonująco oddaje realizm i prawidła, jakimi rządzi się wojna. – W tym filmie nie ma podziału na bohaterów dobrych i złych, na wojnie wszyscy są źli. To czas, gdy zabijanie staje się usankcjonowane, a granice psychologiczne przesunięte są aż do schizofrenii, a nawet obłędu – ocenia dziennikarz Artur Cichmiński, dodając, że ten film pokazuje proces moralnej degradacji człowieka.

David Ayer uchwycił zaciekłość walk, moment, gdy wojska alianckie wkraczające na terytorium Niemiec muszą podjąć walkę na śmierć i życie. – Armie po obu stronach ponoszą straty, nikt nie chce się poddaać – przypomina recenzent. „Furia” została zrealizowana wiarygodnie i z rozmachem. Gdyby tylko nie finałowa scena… – Film powinien skończyć się dużo wcześniej, ostatni akt odstaje mentalnie od obrazu brutalnego, gorzkiego kina wojennego, bądź co bądź wysmakowanego w swoim gatunku – sądzi dziennikarz. Przeciąganie akcji w finale nie służy „Furii”, w tym momencie do filmu wkrada się hollywodzki schemat bohaterstwa i poświęcenia dla ogółu (niewielka grupa staje naprzeciwko batalionu wroga; walczy do ostatniej krwi).

Mimo tego, film jest efektowny, a nie efekciarski. Na uwagę zasługują również kreacje aktorskie. Obok Brada Pitta na ekranie zobaczymy Shię LaBeoufa, Logana Lermana (Percy Jackson, Noe: Wybrany przez Boga), Jona Bernthala (Shane z „The Walking Dead”). Film to nie tylko starcia zbrojne, ale i sceny rozgrywające się poza polem bitwy (w mieszkaniu dwóch Niemek obserwujemy prawdziwy thriller psychologiczny, emocje uderzają w wysokie tony; na ekranie śledzimy też proces inicjacji młodego bohatera).

Film „Furia” wejdzie na ekrany polskich kin w przyszły piątek – 24 października.

Dracula1W tym tygodniu, w piątek – 17 października widzowie obejrzą nową wersję „Draculi”. „Historia nieznana” Vlada Palownika to film na czwórkę. Po raz kolejny amerykański przemysł filmowy historię Vlada Tepesa traktuje bardzo luźno. W reżyserii Gary’ego Shore’a dostajemy kino fantasy z wątkiem legendy hrabiego Draculi. Luźna interpretacja historii raczej nie przysporzy filmowi fanów. – Wyszedłem z kina bez gęsiej skórki – ocenia Artur Cichmiński. To chyba dostateczny komentarz do filmu aspirującego do gatunku fantasy, horror.

Dracula2Reżyser stworzył mroczną baśń, nie mogąc zdecydować się na konwencję, w której chce film umieścić. W dodatku produkcja nie wzbudza emocji u widza, emocji nie ma też na ekranie. Gary Shore zrobił swój pierwszy, ambitny film bardzo zachowawczo, tak by, spełnił oczekiwania i standardy kina mainstreamowego. – Są tam widowiskowe pojedynki, interesująco przedstawione wampiry jako krwiożercze istoty przyjmujące demoniczną postać w trakcie picia krwi. Wszystko to jednak zostało zrobione poprawnie, bez przełomu – komentuje Artur Cichmiński.

Główną rolę w „Draculi” zagrał Luke Evans (Hobbit: Pustkowie Smauga). Na ekranie zobaczymy też Charlesa Dance’a i… polskiego aktora – Kubę Gierszała.

Niestety, w ogólnym odbiorze „Dracula” to typowy „produkcyjniak” zrealizowany dla celów komercyjnych, gdzie reżyser pilnuje tylko, by ujęcie wyszło, nie włączając do pracy własnej wizji. O wiele ciekawszą wersją opowieści o Draculi jest film Francisa Forda Coppoli, choć jak zaznacza Artur Cichmiński i ta produkcja prezentuje osobliwe podejście do tematu – z zastosowaniem elementów umyślnego kiczu i taniego melodramatu.

Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).
Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).

Artur Cichmiński, ur. 1972 w Suwałkach. Dziennikarz newsowy, felietonista, komentator wydarzeń branżowych. Przeprowadzał wywiady z kluczowymi postaciami rodzimej sceny oraz ekranu, w tym między innymi z: Robertem Więckiewiczem, Maciejem i Jerzym Stuhrem, Andrzejem Sewerynem, Marcinem Dorocińskim, Markiem Kondratem, Andrzejem Chyrą, Tomaszem Kotem czy Wojciechem Pszoniakiem, a także Agnieszką Grochowską, Sonią Bohosiewicz, Stanisławą Celińską, Magdaleną Cielecką, Joanną Kulig i wieloma innymi. Poza tym wywiadu udzielali mu tacy twórcy polskiego kina jak: Agnieszka Holland, Andrzej Wajda, Wojciech Marczewski, Juliusz Machulski, Janusz Majewski, a także Patryk Vega, Wojciech Smarzowski czy Janusz Morgenstern oraz wielu, wielu innych.

Oprócz poszukiwania i redagowania newsów dotyczących rodzimej branży filmowej, rozmów z jej przedstawicielami, zajmuje się również realizacją reportaży z planów filmowych, uroczystych premier oraz festiwali filmowych. Wśród ostatnio odwiedzonych planów była chociażby „1920. Bitwa warszawska” Jerzego Hoffmana, „Róża” oraz „7 dni” Wojciecha Smarzowskiego, „Lęk wysokości” Bartka Konopki czy „Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć” Patryka Vegi, a także „W ciemności” Agnieszki Holland.

Jako ekspert i komentator zapraszany jest do stacji telewizyjnych: Superstacja, Polsat, TVP Info, TVP Kultura. Krytyk w magazynie Qadrans Qltury. Również gość specjalny w studiach: radiowej Trójki, radiowej Czwórki czy radia Roxy Fm i Tok Fm. Oprócz portalu Stopklatka.pl publikował również w takich magazynach, jak Cinema, Machina, ale też Activist oraz Hiro.

Dodaj komentarz