W cyklu „Przedpremierowo” – „Zaginiona dziewczyna”, „Krocząc wśród cieni” i „Potop”

Ben Affleck w "Zaginionej dziewczynie".

O tym, jak przełamać konwencję filmu sensacyjnego i o tym, czy „pokolorowany” film sprzed czterdziestu lat może wciąż czymś zaskoczyć. Nadchodzące premiery ocenia dziennikarz Artur Cichmiński.

Artur Cichmiński wystąpi w piątek – 3 października o godz. 20.20 w audycji „Magazyn bardzo filmowy” w Polskim Radiu. Tym razem o premierach rozmawiać będzie z Joanna Sławińską.

To już nie „Potop”, jaki pamiętamy, to „Potop Redivivus”. Jerzy Hoffman i montażysta Marcin Bastkowski, współpracownik reżysera przy „Ogniem i mieczem” i „1920. Bitwa Warszawska”, zapowiadali, że dokonane przez nich skróty wpłyną na odbiór produkcji, a nawet zaskoczą widza – szczególnie tego młodszego. I tu jest pewien problem, bo na hasłach się skończyło. Film jest krótszy, i owszem, ale to chyba wszystko, co rzuca się w oczy. – Żeby porównać, co dokładnie zniknęło, musiałbym oryginał oglądać równolegle z nową wersją. Uważam, że film na skrótach nie stracił – komentuje Artur Cichmiński. Kolorowy „Potop” został „wyczyszczony”, ale na wielkim ekranie kinowym kopia nadal nie zachwyca. – W HD wyglądać będzie lepiej niż w kinie – dodaje dziennikarz. Może jedna rzecz jest widoczna bardziej niż dotychczas. – Satyra na sarmacką Polską nigdy tak wyraźnie nie wybrzmiała jak w „nowej wersji” – zaznacza recenzent.

„Potop” został odświeżony dzięki projektowi Filmoteki Narodowej. Rekonstrukcja filmu wymagała wsparcia Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz PISF. Film na ekranach kin będzie dostępny już od piątku – 3 października.

Na zdj. Liam Neeson.
Na zdj. Liam Neeson.

Tego samego dnia polscy widzowie obejrzą po raz pierwszy „Krocząc wśród cieni” – najnowszy film Scotta Franka. Dwie godziny akcji opartej na powieści detektywistycznej Lawrence’a Blocka. Produkcja rządząca się wszystkimi prawami tego gatunku niestety powiela pewien dobrze znany schemat. Skłócony z życiem bohater (w głównej roli Liam Neeson) ma do rozwiązania tajemnicę, dzięki rozszyfrowaniu niebezpiecznej zagadki oczyszcza siebie. – Neeson wszedł w buty jednej postaci. W kolejnych filmach z jego udziałem zmieniają się scenografia, reżyser i fabuła, rama pozostaje ta sama. Również ten film został zbudowany na gotowym, dobrze znanym wzorcu – twierdzi Artur Cichmiński. Dziennikarz uważa jednak, że produkcja może zainteresować fanów gatunku, jednak nie okaże się przełomem w kinie akcji. – Przyzwoity poziom, poprawne kino, nic więcej – dodaje.

Film, który na ekrany wejdzie w przyszłym tygodniu – w piątek – 10 października to coś zupełnie innego. „Zaginiona dziewczyna” Davida Finchera ma szansę stać się hitem. Reżyser takich filmów jak „Dziewczyna z tatuażem”, „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”, „Podziemny krąg” wpadł na pomysł, by do filmu sensacyjnego włączyć elementy komediowe. Zamierzony humor w dialogach, sprawne kierowanie reakcją widza potwierdza, że Fincher znakomicie bawi się gatunkiem. – Ta wciągająca historia, jest zarazem przewrotna i niejednoznaczna – ocenia Artur Cichmiński, doceniając celny cios wymierzony w obecność mediów w życiu publicznym. „Zaginiona dziewczyna” ukazuje, jak łatwo manipulować człowiekiem, gdy ten wpada w sidła wyobraźni i masek.

Na ekranie znakomity, choć ostatnio trochę zapomniany aktor – Ben Affleck, który grymasem twarzy potrafi skomentować sytuację na ekranie. Partneruje mu Rosamund Pike. – „Zaginiona dziewczyna”, w której Fincher złamał konwencję tak charakterystyczną dla swoich filmów, to bardzo fajne kino – utrzymuje Artur Cichmiński. Dziennikarz zwraca uwagę, że mimo długości tej produkcji – 2,5 godz. – nie czuje się upływu czasu.

Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).
Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).

Artur Cichmiński, ur. 1972 w Suwałkach. Dziennikarz newsowy, felietonista, komentator wydarzeń branżowych. Przeprowadzał wywiady z kluczowymi postaciami rodzimej sceny oraz ekranu, w tym między innymi z: Robertem Więckiewiczem, Maciejem i Jerzym Stuhrem, Andrzejem Sewerynem, Marcinem Dorocińskim, Markiem Kondratem, Andrzejem Chyrą, Tomaszem Kotem czy Wojciechem Pszoniakiem, a także Agnieszką Grochowską, Sonią Bohosiewicz, Stanisławą Celińską, Magdaleną Cielecką, Joanną Kulig i wieloma innymi. Poza tym wywiadu udzielali mu tacy twórcy polskiego kina jak: Agnieszka Holland, Andrzej Wajda, Wojciech Marczewski, Juliusz Machulski, Janusz Majewski, a także Patryk Vega, Wojciech Smarzowski czy Janusz Morgenstern oraz wielu, wielu innych.

Oprócz poszukiwania i redagowania newsów dotyczących rodzimej branży filmowej, rozmów z jej przedstawicielami, zajmuje się również realizacją reportaży z planów filmowych, uroczystych premier oraz festiwali filmowych. Wśród ostatnio odwiedzonych planów była chociażby „1920. Bitwa warszawska” Jerzego Hoffmana, „Róża” oraz „7 dni” Wojciecha Smarzowskiego, „Lęk wysokości” Bartka Konopki czy „Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć” Patryka Vegi, a także „W ciemności” Agnieszki Holland.

Jako ekspert i komentator zapraszany jest do stacji telewizyjnych: Superstacja, Polsat, TVP Info, TVP Kultura. Krytyk w magazynie Qadrans Qltury. Również gość specjalny w studiach: radiowej Trójki, radiowej Czwórki czy radia Roxy Fm i Tok Fm. Oprócz portalu Stopklatka.pl publikował również w takich magazynach, jak Cinema, Machina, ale też Activist oraz Hiro.

2 KOMENTARZE

Dodaj komentarz