Prezes Parku Naukowo-Technologicznego zrezygnował ze stanowiska

Na zdj. Bartosz Sokół, były prezes PNTPW.
Na zdj. Bartosz Sokół, były prezes PNTPW.
Na zdj. Bartosz Sokół, były prezes PNTPW.

Bartosz Sokół, powołany w marcu 2014 r. na stanowisko prezesa Parku Naukowo-Technologicznego Polska-Wschód przez prezydenta Suwałk, zrezygnował z pełnienia tej funkcji. Jego następca zostanie wyłoniony już w drodze konkursu.

Dr Bartosz Sokół miał być wielką nadzieją PNTPW. Jego kandydatura pojawiła się na giełdzie nazwisk już na początku, jednak do ostatniej chwili trzymana była w tajemnicy. Prezes związany z Białymstokiem jeszcze w październiku mówił o planach rozwoju spółki i jej sytuacji finansowej. Podczas ostatniej konferencji prasowej Sokół wspomniał m.in. o udziale Parku w Enterprise Europe Network i utworzeniu nowych stanowisk pracy. Co teraz będzie z tym projektem? Nie wiadomo.

W trakcie spotkania z dziennikarzami prezes potwierdził, że sytuacja Parku nie jest najlepsza. Strata suwalskiej spółki wynosiła wówczas 459 tys. złotych. W dodatku miała to być kwota, która nie obejmuje spornej dotacji w wysokości 2 mln złotych. Bartosz Sokół twierdził wtedy, że czynsz z najmu pokrywa koszty funkcjonowania Parku, ale nie spółki. Ujemny wynik związany z jej funkcjonowaniem prezes tłumaczył wtedy m.in.: amortyzacją niepokrytej dotacji, odsetkami od kredytu czy nieuregulowanymi należności najemców.

Teraz Bartosz Sokół zdecydował, że Park Naukowo-Technologiczny porzuci dla innej, intratnej propozycji pracy, którą otrzymał w stolicy województwa. Konkurs na stanowisko prezesa PNTPW został już ogłoszony. Informacje można znaleźć na oficjalnej stronie spółki.

Park Naukowo-Technologiczny, mimo że w tym roku obchodzi 10-lecie swojego istnienia, nie miał do tej pory szansy na rozwinięcie skrzydeł. Stracił też swoją szansę ma dobrą promocję w kraju i za granicą. Poprzedni zarządzający nim prezes zakończył swoją karierę w atmosferze wątpliwości związanej z nieprawidłowościami w funkcjonowaniu spółki. Sprawa trafiła nawet do prokuratury i tam zakończyła swój bieg. Wiktor Raczkowski został zaś zatrudniony do końca roku na umowę zlecenie w innej suwalskiej miejskiej spółce.

3 KOMENTARZE

  1. Cały ten „park” to jakaś porażka. Przejeżdżając główną arterią, obwodnicą mijamy ten budynek i ni chu chu nie wiadomo co to jest bo zamiast informacji co tam się mieści to jest wystawione zdjęcie tegoż budynku z malutkimi literkami. Z drugiej strony natomiast jest wystawiony telebim, który wyświetla reklamy firm, które tam sie mieszczę. Tyle że wyświetla je w pole, dla zajęcy, myszy polnych i koni, które tam się pasą bo samochodów tam…ni ma. No, chyba że reklamy są dla żołnierzy, którzy i tak siedzą w barakach. To jest dopiero produktywność i zachęta. https://www.youtube.com/watch?v=INvXJo8s8Do i https://www.youtube.com/watch?v=m56_V4kpBvg

Dodaj komentarz