
Niesamowita relacja z polskiej ekspedycji zaćmieniowej na… Suwalszczyznę w 1954 roku: samolot i prześcieradła obserwacyjne, zaćmieniowe prognozy pogody, specjalne autokary i pociągi, radiowa synchronizacja czasu i relacja na żywo…
(…) Pas fazy całkowitej przebiegał przez północno-wschodni skrawek Polski – na Suwalszczyźnie. Całkowite zaćmienie obserwowano w Sejnach, Suwałkach i ich okolicach. Do miejsc tych zjechali obserwatorzy nie tylko z Polski. Z terytorium reszty Polski zaćmienie obserwowano jako częściowe.
(…) Samolot fotogrametryczny miał sfotografować przebieg linii goonicznej cienia Księżyca poprzez teren. W dniu zaćmienia wystartował on z Warszawy by po godzinnym locie, na kilkanaście minut przed zaćmieniem całkowitym, zaleźć się się on około 5 km wewnątrz linii brzegowej cienia. Zamierzano co 2 sekundy wykonywać zdjęcia pokazujący pochód cienia po ziemi. Zasięg kamery z wysokości 3 500 m wynosił ok. 7 km, cień miał rzucać 50-kilometrowy odcinek linii brzegowej Księżyca. Niestety nie udało się to ze względu na grubą warstwę chmur nad miejscem obserwacji. Wobec tego samolot wzbił się ponad nie, skąd sfilmowano zjawisko zaćmienia na tle chmur. Samolot udał się potem już pod chmurami nad Suwałki, gdzie sfotografowano tłumy na dworcu kolejowym przybyłe z Warszawy specjalnym „zaćmieniowym” pociągiem Orbisu, po czym skierowano się nad Sejny. Zrzucono wówczas meldunek dla ekipy ekspedycyjnej rozlokowanej na szkolnym boisku. Na pokładzie samolotu zużyto 30 m taśmy filmowej.
Więcej informacji o tegorocznym zaćmieniu.











