Reklama

Silny złoty nie jest argumentem za obniżkami stóp

Data:

- Reklama -
Rys. www.freedigitalphotos.net
Rys. www.freedigitalphotos.net

Początek nowego tygodnia przebiegał na globalnym rynku w dość dobrych nastrojach. Indeksy giełdowe w Europie notowały całkiem wyraźne wzrosty, a rentowności obligacji na peryferiach i rynkach bazowych lekko spadały.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Mimo, iż kolejna propozycja reform przedstawiona wierzycielom przez Grecję nie zyskała aprobaty, przedłużający się pat negocjacyjny nie przyczynił się wczoraj do pogorszenia nastrojów. Pierwsza seria danych z USA również nie przyniosła znacznych zmian – lutowe wydatki były nieco słabsze od oczekiwań, a dochody konsumentów niewiele wyższe od konsensusu. Rynek nie zareagował również na informacje o wstępnych odczytach inflacji w niektórych krajach strefy euro. Dane te pokazały mniejszy spadek cen, co sugeruje niższy odczyt wstępnego HICP dla strefy euro w ujęciu r/r.

Członek RPP, Andrzej Bratkowski, napisał wczoraj na swoim blogu forward-looking.pl, że wzmocnienie złotego nie jest argumentem za powrotem do obniżek stóp. Wg niego, jest jeszcze nawet przestrzeń do dalszej aprecjacji waluty biorąc pod uwagę poziom rentowności eksportu. Jego zdaniem, jedynie spowolnienie wzrostu w UE i znacznie słabsze niż się Bratkowski spodziewa inwestycje mogłyby zwiększyć szanse na cięcia. Oceniając marcową obniżkę stóp NBP o 50 pb podkreślił, że „była [ona] kompromisem mającym na celu szybkie uzyskanie nieco większej obniżki stóp, w zamian za rezygnację z możliwości głębszych obniżek w przyszłości, do których jednak mogłoby w ogóle nie dojść”. W jego ocenie kolejne lata powinny przynieść wyraźne przyspieszenie tempa wzrostu PKB (z 3,3-3,5% w 2015 do 4,6-4,8% w 2016) i systematyczne zbliżanie się inflacji do celu – w I kw. 2016 CPI miałby osiągnąć 1,5%, a w III kw. cel na 2,5%. W naszej ocenie, wczorajszy wpis Bratkowskiego powinien nieco schłodzić oczekiwania rynku na wznowienie przez RPP cyklu obniżek stóp NBP – pisaliśmy w zeszłym tygodniu, że FRA wyceniają możliwość obniżek stóp w dalszej części br. Ostatnia wypowiedź Bratkowskiego sprawia, że oczekiwania te są jeszcze bardziej przesadzone.

Kurs EURUSD obniżył się wczoraj nieznacznie, do prawie 1,08 z 1,09. Skala ruchu i tempo były jednak niewielkie m.in. ze względu na mieszane dane z USA. Dopiero dziś na ranem dolar zyskał nieco wyraźniej i na otwarciu EURUSD waha się blisko 1,08. Dziś poznamy ważne dane ze strefy euro i USA. W ślad za pozytywnymi odczytami indeksów aktywności gospodarczej, rynek oczekuje lekkiego zmniejszenia deflacji w Eurolandzie. Jeśli dane pokazałyby odczyt większy od prognoz, wtedy euro mogłoby zyskać do dolara. O tym gdzie kurs będzie na koniec dnia przesądzić mogą dane o marcowych nastrojach konsumentów w USA. W zeszłym miesiącu odczyt rozczarował i ważne będzie czy było to tylko chwilowe pogorszenie czy też bardziej trwalszy trend. Ważne poziomy dla EURUSD to 1,058 i 1,105.

Kurs EURPLN obniżył się lekko – do 4,085 – a USDPLN wahał się wokół 3,77. Inne waluty regionu CEE – forint, rubel i rumuński lej – także zyskały. Wsparciem dla polskiej waluty była poprawa globalnego nastroju oraz komentarz Andrzeja Bratkowskiego z RPP, który schłodził oczekiwania rynku na obniżki stóp. Dzisiaj rano kurs EURPLN oscyluje w pobliżu 4,09. Obok nastroju na świecie, potencjalnie wpływ na złotego mogą mieć kwartalne dane o saldzie obrotów bieżących. Większe szanse na silniejszy ruch widzimy na koniec tygodnia, kiedy opublikowane zostaną dane z amerykańskiego rynku pracy. Schłodzenie oczekiwań rynku na szybkie podwyżki stóp procentowych w USA było bowiem w ostatnich dniach jednym z istotnych czynników umacniających złotego.

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności obligacji oraz IRS pozostały relatywnie stabilne. Wypowiedź Andrzeja Bratkowskiego – schładzająca wg nas oczekiwania rynku na wznowienie obniżek stóp w dalszej części roku – nie miała wczoraj istotnego wpływu na notowania – krótkie stawki FRA pozostały stabilne, podczas gdy dłuższe jeszcze lekko spadły. Dziś uwaga inwestorów, obok publikacji danych zagranicznych, skoncentruje się na informacjach o podaży SPW na II kw. Spodziewamy się umiarkowanej podaży SPW w okresie kwiecień-czerwiec, z koncentracją oferty w kwietniu w kontekście zapadających obligacji PS0415 (o wartości ok. 14,7 mld zł) i płatności odsetkowych od kwietniowych serii PS i WS (łącznie ok. 4,2 mld zł). Nie wykluczamy nieznacznego umocnienia wzdłuż krajowych krzywych – koniec miesiąca i koniec kwartału może zachęcać do poprawy wyników.

Wczoraj Ministerstwo Finansów uplasowało 12-letnie obligacje nominowane w euro (o terminie zapadalności 10 maja 2027 r. i rocznym kuponie 0,875%) o wartości 1 mld € przy popycie 1,7 mld €. Obligacje te wyceniono na 35 pb powyżej średniej stopy swap, a rentowność wyniosła 1,022% i była najniższa w historii emisji polskich obligacji na rynku euro. Największymi nabywcami były fundusze inwestycyjne, które zakupiły 44% wartości emisji, podczas gdy banki centralne i fundusze zarządzające środkami publicznymi zakupiły 22% wartości emisji.

Dziś o 14.00 NBP opublikuje kwartalne dane o bilansie płatniczym. Nasza prognoza deficytu wynosi 1332 mln €, zgodnie z konsensusem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępnij:

Reklama

Najczęściej czytane

Przeczytaj więcej
Powiązane

Wywiad z Robertem Osydą, kandydatem na prezydenta Suwałk

Wydawało się, że walka o fotel prezydenta Suwałk rozegra...

O potrzebach młodzieży – (Nie)Dorzeczne rozmowy w Plazie

Niemal półtora miesiąca po wrześniowym spotkaniu na Bulwarach grono,...

Wrześniowe (Nie)DoRzeczne rozmowy o przyszłości Suwałk

Nowe miejsce – z niedługim stażem działania, ale już...

Koniec boomu na estoński CIT. Dane nie pozostawiają złudzeń

Według Ministerstwa Finansów, w pierwszych czterech miesiącach br. tzw....