Muzealnik nie zabytek, musi jeść. W trakcie Nocy Muzeów odbył się w protest

protestPracownicy Muzeum Okręgowego, Muzeum im. Marii Konopnickiej i Centrum Sztuki Współczesnej przyłączyli się do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej, której celem jest wywalczenie podwyżek wynagrodzeń o 30 proc.

W trakcie Nocy Muzeów w Suwałkach na zwiedzających czekały nie tylko ekspozycje i inne atrakcje, ale też flagi i plakaty NSZZ „Solidarność” z fragmentem kwietniowej uchwały I Kongresu Muzealników Polskich, który odbył się w Łodzi, dotyczącej wzrostu poziomu wynagrodzeń, a w kolejnych latach osiągnięcia wysokości płac na poziomie nie niższym niż średnie wynagrodzenie w kraju.

Według informacji przekazanych przez Jerzego Brzozowskiego, dyrektora Muzeum Okręgowego w Suwałkach, wysokość średniego wynagrodzenia suwalskiego muzealnika to 2100 zł brutto. Płaca z pochodnymi kształtuje się na poziomie 2600 – 2700 zł brutto.

Według zapowiedzi minister kultury, Małgorzaty Omilanowskiej, najprawdopodobniej sytuacja finansowa muzealników ulegnie poprawie w 2016 roku. Zmiany nie będą jednak dotyczyć placówek podlegających samorządom, a taką placówką jest właśnie Muzeum Okręgowe z jego jednostkami.

Ostatnia podwyżka wynagrodzeń w tym sektorze miała miejsce w Suwałkach 6 lat temu, nie licząc tegorocznego dwuprocentowego wzrostu płac (o wskaźnik inflacji). Ta podwyżka wynagrodzeń od kwietnia objęła wszystkich pracowników samorządowych (oprócz osób zatrudnionych w spółkach komunalnych), również muzealników. Na więcej muzealnicy na razie nie mogą liczyć. Jak twierdzą przedstawiciele suwalskiego samorządu – fundusze miasta są ograniczone, a w Suwałkach potrzeb jest wiele – wsparcia potrzebuje oświata, pomoc społeczna, konieczna jest realizacja inwestycji i remontów.

Akcja protestacyjna zorganizowana w Noc Muzeów nie utrudniła zwiedzającym dostępu do oferty kulturalnej poszczególnych placówek.

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz