Kolejny obraz Wierusza-Kowalskiego wzbogaci zbiory suwalskiego muzeum

obrazBeduini_WieruszMuzeum Okręgowemu w Suwałkach udało się pozyskać dofinansowanie w wysokości 160 tys. zł na zakup kolejnego płótna Alfreda Wierusza-Kowalskiego. Tym razem stałą ekspozycję wzbogaci obraz arabistyczny „Przed meczetem”.

Zakup obrazu z prywatnej kolekcji jest możliwy dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (160 tys. zł) oraz środkom z budżetu miasta (40 tys. zł). Pokaz płótna o wymiarach 42 x 67 cm odbędzie się w środę, 26 sierpnia w Muzeum Okręgowym w Suwałkach. To drugi obraz, na który placówce w tym roku udało się pozyskać pieniądze. Do suwalskiej kolekcji wieruszianów dołączył niedawno jedyny namalowany przez Wierusza-Kowalskiego portret żony – Jadwigi.

Nowy nabytek, obraz arabistyczny „Przed meczetem” wpisuje się w tematykę orientalną, którą w pewnym momencie życia podjął Wierusz-Kowalski. – Ten obraz powstał po 1903 roku. Był to przełomowy okres w twórczości malarza w tym znaczeniu, że szukał wtedy nowego obszaru tematycznego. W roku 1903 wyjechał na krótki czas do Afryki Północnej – informuje Eliza Ptaszyńska, kustosz Muzeum Okręgowego w Suwałkach.

Artysta nie był w swoich poszukiwaniach odosobniony. Jak dodaje historyk sztuki, w tym czasie istniało duże zainteresowanie Orientem, który zawsze kusił i ciekawił. – Wierusz wpisał się w te fascynacje. Warto jednak pamiętać, że jednocześnie pozostał wierny wilkom i orszakom wieśniaków. W tamtym momencie zmieniła się scenografia jego obrazów – zamiast polskich chłopów na koniach, pojawili się Beduini, a zamiast kościółka, pojawił się meczet i inne zabudowania arabskie – dodaje Eliza Ptaszyńska, wskazując również, że obrazy poruszające tematykę orientalną mają nieco inną kolorystykę, były malowane energicznymi, śmiałymi pociągnięciami, jest w nich sporo gry ze światłem i kolorem.

Wierusz-Kowalski namalował kilkanaście obrazów arabistycznych. W zbiorach wieruszianów Muzeum Okręgowego w Suwałkach obrazu o tej tematyce dotąd nie było. – Wszystkie obrazy sztandarowe i piękne autorstwa tego artysty to depozyty. Powinniśmy dążyć do pozyskiwania coraz to nowych dzieł – na własność – podkreśla Eliza Ptaszyńska, dodając, że Muzeum Okręgowe przygotowuje się do złożenia kolejnych wniosków o dofinansowanie, gdy tylko zostaną ogłoszone resortowe programy. – Każdy obraz kupiony do muzeum to inwestycja, której nie można porównać z żadną inną. Nie mają na nią wpływu zmieniające się koniunktury, polityczne zawirowania, ani gospodarcze zmiany. Historia i sztuka, architektura i literatura to jedyne co możemy zostawić po sobie. Parki wodne, fabryki, choć dają nam chleb, nie przyciągną do nas ludzi. To sztuka daje nam tożsamość, samoświadomość i rozpoznawalność. Pracujemy w zakładach, ale naszą siłą jest kultura – przekonuje Eliza Ptaszyńska.

Gdy w Glasgow w okresie powojennym panowało duże bezrobocie, nawarstwiały się problemy społeczne, władze tego przemysłowego miasta zainwestowały duże pieniądze w zakup obrazu Salvadora Dali – Chrystus Świętego Jana od Krzyża. Sława dzieła i kontrowersje pojawiające się wokół tego obrazu sprawiły, że o mieście zaczęło być głośno, do Glasgow przybywały i przybywają rzesze turystów oraz wielbicieli sztuki, by zobaczyć dzieło.

Antoni Piotrowski: Asyria, Egipt, Grecja da nas istnieją zawsze przez swoją sztukę i literaturę: czyli osiągnęły taką nieśmiertelność, jaka jest widocznie możliwa. Nie wiem nic, kto w Asyrii miał pieniądze, ale wiem, że Assyryjczycy wydali oryginalną sztukę.

Dodaj komentarz