Hilary Swank i Tommy Lee Jones w „Eskorcie”. Pokaz w ramach „Kina konesera”

Scena z filmu "Eskorta".

Klimatyczny western, nominowany do Złotej Palmy w Cannes można będzie obejrzeć w Cinema Lumiere we wtorek, 29 września o godz. 18.45. Główne role w „Eskorcie” grają Tommy Lee Jones, reżyser i autor scenariusza, Hilary Swank oraz Meryl Streep.

Na podst. materiałów prasowych.

„Eskorta” to film w iście doborowej, gwiazdorskiej obsadzie. Na ekranie zobaczymy nie tylko laureata Oscara i Złotego Globu. Jonesowi partnerują trzykrotna zdobywczyni Oscara i ośmiokrotna laureatka Złotego Globu – Meryl Streep i dwukrotnie nagrodzona przez Amerykańską Akademię Filmową Hilary Swank.

Na zdj. Meryl Streep (materiały promocyjne).
Na zdj. Meryl Streep (materiały promocyjne).

W pozostałych rolach zobaczymy aktorów „Władcy Pierścieni” (Miranda Otto), „Mrocznego Rycerza” (William Fichtner), „Interstellar” (John Lithgow), „Avengers: Czas Ultrona” (James Spader) i „Prawdziwego męstwa” braci Coen (Hailee Steinfeld).

Scenariusz „Eskorty” powstał na podstawie powieści Glendona Swarthouta, w której niezależna, samotna i zdeterminowana Mary Bee Cudy (Hilary Swank) podejmuje się trudnej misji, odrzuconej przez wszystkich mężczyzn. Jej zadanie to eskortowanie trzech szalonych młodych kobiet na drugi koniec kraju – do Iowy. Na miejscu obłąkanymi zaopiekuje się żona pastora (Meryl Streep). Kiedy Mary Bee ratuje od stryczka dezertera George’a Briggsa (Tommy Lee Jones), mężczyzna, wdzięczny za ocalenie, zobowiązuje się  towarzyszyć jej w niebezpiecznej podróży.

Na zdj. Tommy Lee Jones (materiały promocyjne).
Na zdj. Tommy Lee Jones (materiały promocyjne).

WYWIAD Z TOMMY’M LEE JONESEM

O czym jest „Eskorta”?

To opowieść, która rozgrywa się w 1855 roku w Nebrasce. Trzy kobiety, które trudne warunki życia na amerykańskim przygraniczu doprowadziły do szaleństwa, podróżują pod eskortą przez Nebraskę. Gdy kończyłem pisać scenariusz, miałem bardzo minimalistyczną wizję tego filmu. Nebraska nie jest miejscem obfitującym w zaskakujące pejzaże, ale krajobraz ma duże znaczenie w moim filmie. Gdy zaczęliśmy zdjęcia, byłem pod wielkim wrażeniem północno-wschodnich rejonów Nowego Meksyku – tam kręciliśmy film.

Dlaczego chciałeś nakręcić ten film w minimalistycznym stylu?

Ze względu na monotonny krajobraz Nebraski – charakterystycznym widokiem jest tu prosta linia, która oddziela niebo od ziemi. Natura wspaniale koresponduje ze stanem emocjonalnym bohaterów.

Dlaczego zająłeś się tematem kondycji kobiet w zachodniej Ameryce połowy dziewiętnastego wieku?

Ten temat zainteresował mnie, ponieważ sądzę, że ówczesna sytuacja kobiet tłumaczy ich obecny status i kondycję.

Kim jest George Briggs, postać, którą zagrałeś w swoim filmie?

George Briggs to dezerter o nie najciekawszym charakterze. Jest niezależnym facetem, samotnikiem, który niczego się nie boi. Zgadza się pomóc pewnej kobiecie w wykonaniu zadania, jakim jest eskortowanie trzech niepoczytalnych kobiet przez Nebraskę. Oboje wiedzą, że Mary – tak ma na imię kobieta – nie podoła temu w pojedynkę, ale prawdziwym powodem udziału Briggsa w tej wyprawie jest spłata długu. Mary Bee Cuddy uratowała go z naprawdę poważnych kłopotów, a teraz Briggs musi się jej odwdzięczyć.

Główni bohaterowie „Eskorty” tworzą bardzo nietypową grupę…

Na początku filmu bardzo się nie lubią, ale z czasem zrozumieją, że muszą polegać na sobie nawzajem, bo są od siebie zależni. To pozwala im się trochę bliżej poznać i zrozumieć.

EskortaCzy twój film to western?

Nie wiem, jaka jest definicja westernu. Przez wiele lat miałem wrażenie, że western to taki film, w którym jest dużo koni i ludzi w kapeluszach, a jego akcja ma miejsce w Ameryce dziewiętnastego wieku, na zachód od Mississippi. Czytałem recenzje krytyków, którzy nie mieli oporów, by nazwać westernem film s-f. To określenie jest tak często używane w tak różnych kontekstach, że nie jestem pewien, czy w ogóle coś jeszcze znaczy. Więc nie wiem, czy mogę powiedzieć o moim filmie, że to jest western.

Jak ci się pracowało z Hilary Swank?

To wspaniałe doświadczenie. Hilary jest zawsze przygotowana do roli, zawsze zadowolona i bardzo kreatywna. Szybko czyta scenariusz i potrafi go dobrze przeanalizować. Każdego dnia stawia się na planie w pełni gotowa do działania. To osoba, którą wspaniale mieć wśród znajomych, a jeszcze wspanialej jest z nią współpracować.

A co powiesz o Meryl Streep?

Meryl Streep nie potrzebuje pochwał, otrzymała ich już w życiu bardzo wiele. To jedna z najwspanialszych aktorek w historii kinematografii, a ja jestem bardzo szczęśliwy, mogąc nazywać ją przyjaciółką, bo przyjaźń z Meryl to czyste szczęście.

Czy odbywaliście próby przed przystąpieniem do pracy na planie zdjęciowym?

Oczywiście. Każdy z aktorów musi wcześniej zrozumieć kompozycję planu. Musi wiedzieć, gdzie jest jego miejsce w danej scenie, jak ma się poruszać po planie, gdzie są rozmieszczone kamery, czy będzie filmowany w szerokim czy bliskim planie, itd. Próby pozwalają im przećwiczyć tekst, nabrać pewności siebie oraz wypracować koncepcję współpracy między sobą. Każdy z nich podchodzi do prób na swój sposób – niektórzy potrzebują ich wiele, inni tylko kilku, a jeszcze innym próby niewiele dają. Przeczytałem gdzieś, że celem prób jest przygotowania aktorów, albo raczej wprowadzenie ich w stan gotowości.

Opowiedz o swojej współpracy ze scenografką Meredith Boswell.

Meredith jest wspaniałą artystką. Każda rzecz w jej wykonaniu jest unikatowa, w oku kamery wygląda pięknie i prawdziwie. Nawet gdy projektuje powóz, który przemierza Nebraskę w dziewiętnastym wieku. Jest najlepszą scenografką, z jaką pracowałem.

Z Billym Burtonem łączy cię wieloletnia przyjaźń…

Pracujemy razem od trzydziestu pięciu lat. Doskonale się znamy, porozumiewamy się szybko i zwięźle, niemal instynktownie. Billy jest już nieco starszy, niż na początku naszej współpracy, ale wciąż jest jednym z najlepszych ludzi w branży kaskaderskiej.

Co powiesz o Lahly Poore?

Kostiumy, które przygotowała do „Eskorty” są piękne i wspaniale oddają styl tamtej epoki. Wykonała doskonałą pracę przy bardzo skromnych środkach finansowych.

Na zdj. Hilary Swank (materiały promocyjne).
Na zdj. Hilary Swank (materiały promocyjne).

WYWIAD Z HILARY SWANK

Co zainteresowało cię w scenariuszu tego filmu?

Scenariusz ujął mnie tym, że przedstawiona w nim historia pokazuje w emocjonujący sposób, który naprawdę chwyta za serce, piękno i prostotę człowieczeństwa. Bardzo mnie to poruszyło. Każda scena potęguję głębię tego filmu, choć jest on opowiedziany za pomocą prostych słów i muzyki.

Jaka jest Mary Bee, bohaterka, którą zagrałaś?

Moim zdaniem Mary Bee jest odważna i niezłomna, wykazuje się hartem ducha i twardym kręgosłupem moralnym. Nie boi się mówić tego, co myśli, a jej mottem mogłoby być powiedzenie: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Bardzo podoba mi się w niej to, że zawsze stara się postępować dobrze i dokonywać właściwych wyborów.

Jak Mary Bee radzi sobie z trójką szalonych kobiet, które są pod jej opieką?

Ma dla nich wiele współczucia. Mary Bee miała wspaniałą, kochającą matkę, którą straciła w młodym wieku, jeszcze jako dziecko. Wspomnienia o matce wiele dla niej znaczą, a kobiety, które eskortuje w jakiś sposób przypominają jej matkę i ożywiają wspomnienia o niej. Ta sytuacja jest dla niej trochę jak terapia: pomagając tym kobietom, pomaga również sobie. Na ich relacje duży wpływ ma również podróż, która muszą odbyć – przemierzają pustkowia, odizolowane od ludzi, w niebezpieczeństwie. Muszą na sobie polegać. Mary Bee potrafi też zrozumieć, jak wiele te kobiety przeszły i ile niegodziwości doświadczyły ze strony mężczyzn.

Jak przygotowywałaś się do tej roli?

Najbardziej w aktorstwie kocham to, że za każdym razem daje mi możliwość zrobienia czegoś, czego nie robiłam nigdy wcześniej. Tym razem musiałam nauczyć się jeździć konno i kierować powozem zaprzężonym w muły. Moje przygotowania do roli wymagały spędzania mnóstwa czasu z końmi i zdobywania ich zaufania. Niezapomniane doświadczenie.

Czy ta rola była dla ciebie również wyzwaniem fizycznym?

Po całym dniu pracy w śniegu, deszczu, słońcu i wietrze dociera do ciebie, że wiosną pogoda zmienia się diametralnie co godzinę. Pod koniec dnia zdjęciowego wracałam do domu, brałam kąpiel, zjadałam coś ciepłego i padałam na łóżko jak nieżywa. Myślałam wtedy o bohaterach naszego filmu, którzy dzień po dniu przemierzali prerię w jeszcze większym znoju, ale bez równie komfortowych warunków do odpoczynku. To otwiera w głowie furtkę do zrozumienia prawdziwej kondycji ludzi w tamtych czasach. Tak, to był dla mnie duży wysiłek fizyczny, ale cieszyłam się nim.

Którą scenę uważasz za najciekawszą?

Jest ich bardzo wiele, ciężko mi wskazać tylko jedną. Bardzo lubię scenę, w której budzę Briggsa i pytam go o jego plany, o to, co zamierza robić, gdy już dotrzemy do Iowy. To bardzo emocjonująca scena. Zagranie jej z Tommy’m Lee, możliwość obserwowania tego, jak genialnie wyciągnął z niej wszystkie niuanse, jest wspomnieniem, które zostanie ze mną na zawsze.

Pytanie konkursowe: Za które filmy Hilary Swank została nagrodzona Nagrodą Amerykańskiej Akademii Filmowej? Odpowiedzi (wraz ze swoim imieniem i nazwiskiem) prosimy przesyłać mailem: redakcja@niebywalesuwalki.pl. Do rozdania mamy 2 pojedyncze wejściówki na pokaz filmu „Eskorta” w Cinema Lumiere. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 25 września 2015 r.

KONKURS ROZSTRZYGNIĘTY!

Dodaj komentarz