Aktywność gospodarcza w Polsce powyżej prognoz

Rys. www.freedigitalphotos.net

Pozytywny odbiór przez inwestorów środowej podwyżki stóp Fed utrzymywał się przez całą czwartkową sesję, chociaż optymizm stopniowo tracił na sile. Europejskie indeksy giełdowe wytracały z każdą godziną poranne zyski, obligacje również nie zdołały do końca dnia pozostać blisko sesyjnych maksimów.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Waluty krajów rozwijających się zyskały wczoraj w zdecydowanej większości do euro oraz funta, ale więcej niż połowa straciła do dolara, który pozostał mocny po wieczornej decyzji FOMC. Dane z USA miały mieszany wydźwięk i nie wpłynęły istotnie na notowania.

Kurs EURUSD pozostał wczoraj blisko minimum ustanowionego w kolejnych godzinach po decyzji FOMC i nie oddalał się zbytnio od 1,085. Po zamknięciu polskiej sesji EURUSD spadł do 1,08, ale dziś na otwarciu ponownie jest blisko 1,085. Dolar zyskał do euro w ostatnich trzech dniach i sądzimy, iż dziś nastąpić może realizacja zysków z ostatnich spadków EURUSD.

Kurs EURPLN przebił wczoraj pod koniec polskiej sesji 4,28, co oznacza, że krajowa waluta odrobiła całość strat poniesionych do euro na początku miesiąca po rozczarowującej decyzji EBC. Złoty zyskał wczoraj lekko do dolara. W przypadku pozostałych walut regionu CEE, węgierski forint pozostał stabilny blisko 315,5 za euro, a USDRUB wahał się tuż poniżej 71. Dzisiaj na otwarciu EURPLN waha się blisko 4,30 i nie spodziewamy się, aby po środowej decyzji FOMC i w obliczu braku publikacji istotnych danych koniec tygodnia przyniósł wyraźne zmiany na polskim rynku walutowym.

Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności mocno spadły w ślad za umacniającym się długiem na peryferiach oraz rynkach bazowych strefy euro. Wygląda na to, że amerykańskim bankierom centralnym udało się dostarczyć „gołębią” podwyżkę stóp, co korzystnie wpłynęło na notowania światowego długu. W rezultacie, polska krzywa IRS przesunęła się wczoraj w dół o 6-14 pb, a obligacyjna o 4-17 pb. Największe zmiany odnotowano na środku i długim końcu.

Minutes z ostatniego posiedzenia RPP pokazały, że „niektórzy” członkowie Rady wskazywali, że w najbliższych miesiącach może pojawić się potrzeba rozważenia podwyżek stóp. Miałoby to zwiększyć możliwość do reakcji w przypadku wystąpienia „silnych wstrząsów zewnętrznych”. Opinię taką prezentował w ostatnich tygodniach Andrzej Rzońca. „Niektórzy” z członków widzieli natomiast szanse na cięcia stóp w kolejnych miesiącach.

Po ostatnich wypowiedziach potencjalnych kandydatów na nowych członków RPP rynek ograniczył oczekiwania odnośnie do skali możliwych obniżek stóp w 2016. W przyszłym tygodniu mija termin na oficjalne przedstawienie kandydatur i pojawić się mogą konkretniejsze komentarze przyszłych bankierów centralnych, co może mieć wpływ na krótki koniec krzywych.

Produkcja przemysłowa wzrosła w listopadzie o 7,8% r/r, powyżej naszej prognozy (6,2% r/r) i konsensusu rynkowego (5,7% r/r). Produkcja budowlano-montażowa wzrosła z kolei o 1,2% r/r, podczas gdy rynek (i my) oczekiwał spadku produkcji w tym sektorze. Również sprzedaż detaliczna przewyższyła prognozy i urosła o 5,7% w ujęciu realnym. Ogólnie, chociaż odczyty zostały podbite przez czynniki jednorazowe (np. efekt dni roboczych), to mają one optymistyczny wydźwięk i wspierają nasze prognozy dobrego wzrostu gospodarczego w IV kw. tego roku.

Urząd Regulacji Energetyki ogłosił wczoraj, że rachunki za prąd dla gospodarstw domowych spadną na początku 2016 średnio o ok. 1,6% a rachunki za gaz o ok. 3,3%, czyli nieco mniej niż oczekiwaliśmy. Te zmiany cenowe odejmują od CPI o ok. 0,2 punktu procentowego. Obecnie spodziewamy się, że inflacja CPI w I kw. 2016 r. wyniesie 0,0% r/r. Tymczasem konsensus Bloomberga wskazuje na 0,9% r/r i uważamy, że będzie on przesuwał się w stronę naszej prognozy. Sądzimy, że dodatni wzrost CPI pojawi się w I kw., ale inflacja ledwie wzrośnie powyżej zera a na koniec roku będzie nieco powyżej 1% r/r.

Obniżki cen energii mogą obniżyć ścieżkę inflacji w projekcji inflacyjnej NBP, co z kolei może dla nowej RPP być argumentem za obniżką stóp procentowych.

Dodaj komentarz