Przepychanki wokół miejskiego budżetu

UM_Suwalki
Fot. Niebywałe Suwałki (arch).

Radni Prawa i Sprawiedliwości byli przeciwni przyjęciu projektu budżetu Suwałk na 2016 rok. – Miasto będzie wegetować, jeśli poprzemy ten projekt i utrzymamy politykę przecinania wstęg bez względu na cenę – tak o sytuacji finansowej Suwałk powiedział podczas sesji Grzegorz Gorlo. Ostatecznie za uchwałą w sprawie budżetu zagłosowało 10 radnych, 9 osób było przeciwko, a 4 wstrzymały się od głosu.

W poniedziałek, 21 grudnia w Urzędzie Miejskim w Suwałkach odbyła się sesja Rady Miejskiej, której główny punkt stanowiło głosowanie nad budżetem na 2016 roku. Głosowanie poprzedziła gorąca dyskusja. W trakcie wymiany zdań prezydent Suwałk, Czesław Renkiewicz przypomniał, że podczas posiedzeń poszczególnych komisji radni z klubu PiS nie wnieśli żadnych propozycji zmian ani uwag, skupiając się na krytyce projektu tuż przed samym głosowaniem.

Projekt budżetu uzyskał pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej. Mniej pozytywny w jego ocenie był radny Grzegorz Gorlo, którego zdaniem propozycja nie jest ani stabilna, ani bezpieczna, ani tym bardziej prospołeczna. – Główny akcent, skrzętnie pomijany, to wielomilionowy deficyt, pogarszająca się sytuacja miasta i zwiększenie długu – powiedział podczas sesji radny z klubu PiS. Według wyliczeń radnego w tej chwili na każdego mieszkańca Suwałk, bez względu na to, czy to osoba pracująca, bezrobotna, czy dziecko, przypada 2,1 tys. zł długu. – W ani jednym roku pana urzędowania nie zmniejszono zadłużenia nawet o 1 zł. Wstęgi przecinane są na kredyt – uważa Grzegorz Gorlo. Radny przedstawił podczas sesji uwagi dotyczące nie tylko wysokości zadłużenia miasta, ale również dochodów bieżących – tu pojawił się zarzut „kreatywnej księgowości” oraz zaplanowanych działań i zadań – według niego – zbyt ogólnie określonych. Zdaniem radnego zapisana w projekcie kwota na inwestycje jest zbyt niska. – Nadejdzie dzień, gdy nie będzie już pana jako prezydenta, a miasto będzie musiało funkcjonować dalej – dodał Gorlo.

W trakcie sesji głos zabrali również inni radni – Zbigniew De-Mezer, który w imieniu klubu „Łączą nas Suwałki” poparł projekt budżetu. Zbysław Grajek z Platformy Obywatelskiej oparł swoją decyzję na opinii RIO, zaś Karol Korneluk zaproponował, by zmienić w przyszłości sposób procedowania projektów budżetowych.

Czesław Renkiewicz tuż przed głosowaniem próbował odeprzeć argumenty Grzegorza Gorlo. – Taka jest rola opozycji – krytyka. Ja to rozumiem. A pretekst do krytyki zawsze można znaleźć – powiedział prezydent. – Był czas i pora, żeby rozmawiać o państwa uwagach, zagrożeniach dla miasta i coś zaproponować. Jak powiedziałem – nie mam patentu na mądrość. Widzę przeszkody, ale zdaję też sobie sprawę, jak je ominąć – dodał prezydent, wskazując, że budżet może i nie jest idealny, ale również i nie taki, by szerzyć czarnowidztwo.

Prezydent Suwałk dodał też, rozwój to inwestycje, takie jak: SOK, aquapark, stadion piłkarski, stadion lekkoatletyczny. – Jeśli jest szansa na pozyskanie środków zewnętrznych, zawsze to robimy. Uważam, że jako miasto wykorzystaliśmy swoje 5 minut. Dzisiaj Unia Europejska nie finansuje tego typu inwestycji – ocenił Renkiewicz.

Uchwała w sprawie budżetu na 2016 rok została podjęta większością głosów (10 głosów „za”, 9 głosów „przeciw”, 4 radnych wstrzymało się od głosu).

Szczegółowe informacje na temat budżetu na 2016 rok można odnaleźć w Biuletynie Informacji Publicznej.

Dodaj komentarz