Dzisiaj przesłuchania kandydatów do Rady Polityki Pieniężnej

pieniadze_zloty

Gwałtowne spadki cen akcji na azjatyckich giełdach miały jedynie chwilowy negatywny wpływ na nastrój inwestorów na początku europejskiej sesji. Zachodnie indeksy giełdowe wzrosły ponad poziom otwarcia niedługo po rozpoczęciu sesji co negatywnie wpłynęło na wycenę obligacji na rynkach bazowych i peryferiach strefy euro.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

W trakcie dnia nie opublikowano żadnych nowych pozytywnych danych, więc poniedziałkowe odreagowanie mogło być opóźnioną reakcją na piątkowe znacznie lepsze od oczekiwań miesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy.

Według członka FOMC Dennisa Lockharta, który jest uważany za jastrzębia, amerykańskim bankierom centralnym może zabraknąć argumentów przemawiających za podwyżką stóp procentowych na posiedzeniu w marcu. Zdaniem Lockharta do tego czasu FOMC nie dowie się wiele nowego o inflacji, a chociaż gospodarka USA ma się dobrze, to istnieją poważne ryzyka w postaci spowolnienia w Chinach i niskich cen ropy.

Lockhart nie ma obecnie prawa głosu. Obecna wyceniana przez rynek ścieżka stóp procentowych w USA leży wyraźnie poniżej prognoz członków FOMC.

Kurs EURUSD spadł nieco poniżej 1,09 niedługo po otwarciu i w kolejnych godzinach stopniowo oddalał się od tego poziomu. Na koniec polskiej sesji kurs był blisko 1,086. Dolar mógł zyskiwać dzięki uspokojeniu globalnego nastroju i dzięki silnym danym z rynku pracy USA, jakie poznaliśmy na koniec zeszłego tygodnia. Dzisiaj ponownie nie poznamy żadnych istotnych danych, ale o 11:30 wystąpienie rozpocznie wiceprezes Fed, Stanley Fisher. Będzie to pierwsze z wielu wystąpień przedstawicieli Fed jakie są zaplanowane na ten tydzień i które mogą mieć pewien wpływ na notowania EURUSD, zwłaszcza, że Stanley Fisher ma stałe prawo głosu w FOMC.

Kurs EURPLN wahał się zgodnie z naszymi oczekiwaniami od początku dnia nieco poniżej ważnego oporu na 4,37. Zachodnie giełdy zdołały wyjść na plus, ale ceny największych krajowych spółek dalej spadały, co mogło przesądzić o braku umocnienia polskiej waluty. W wyniku zniżki EURUSD, USDPLN wzrósł w trakcie dnia nieco wyraźniej powyżej 4,0.

Pod presją był wczoraj forint – dzisiaj rano EURHUF wzrósł powyżej 318 (poziom ten od października 2015 ogranicza potencjał do deprecjacji forinta). Spadek cen ropy na początku tygodnia miał dalej negatywny wpływ na rubla – USDRUB przebił szczyt z zeszłego tygodnia i dziś rano znajduje się powyżej 76. EURPLN tymczasem oddalił się w nocy od oporu na 4,37 i dziś rano jest nieco poniżej tego poziomu. Nastrój na początku sesji jest umiarkowanie słaby, choć giełdy w Azji lekko wzrosły i kurs pozostanie zapewne w trakcie dnia na podwyższonym poziomie.

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności spadały od początku dnia, ale obligacje nie zdołały utrzymać zysków i pod koniec polskiej sesji rynek był w pobliżu piątkowego zamknięcia. Przyczynić się do tego mogło osłabienie obligacji na bazowym i peryferyjnym rynku długu strefy euro obserwowane od początku dnia. Tymczasem, IRS obniżyły się o 2-5 pb, najmocniej znowu na krótkim końcu dzięki dalszemu spadkowi cen ropy.

Wczoraj Ministerstwo Finansów uplasowało 10- i 20-letni dług za 1,75 mld €. Obligację 10-letnią, z której sprzedaży pozyskano 750 mln €, wyceniono na 65 pb, a 20-letnią na 100 pb powyżej krzywej swap. Niedawno resort informował, że w I kw. mogą się pojawić emisje polskich obligacji na rynki zagraniczne i wczoraj mieliśmy już pierwszą z nich.

Według danych Samar, produkcja samochodów osobowych i dostawczych wzrosła w grudniu o 14,2% r/r. Wspiera to naszą prognozę relatywnie wysokiego wzrostu produkcji przemysłowej w tym miesiącu (6,8% r/r).

Minister finansów Paweł Szałamacha powiedział, że rząd nie planuje podwyższenia kwoty wolnej od podatku w 2016 r., oraz że nie są obecnie planowane żadne zmiany w systemie funkcjonowania OFE.

Na dzisiaj w Sejmie i Senacie zaplanowane są przesłuchania członków RPP przed komisjami finansów publicznych. Do obsadzenia są na razie dwa miejsca dla kandydatów sejmowych i trzy dla senackich. Największe szanse mają naszym zdaniem kandydaci zgłoszeni przez PiS, tj. Grażyna Ancyparowicz i Eryk Łon z list Sejmu i Marek Chrzanowski, Eugeniusz Gatnar i Jerzy Kropiwnicki z list Senatu.

Dodaj komentarz